Biuro Praca hollandia

Podobne podstrony
 
Widzisz posty wyszukane dla frazy: Biuro Praca hollandia




Temat: Konkurs w ramach projektu ERA-NET Priomedchild
Konkurs w ramach projektu ERA-NET Priomedchild
Może komuś się przyda:

Konkurs w ramach projektu ERA-NET Priomedchild – Informacja dla
wnioskodawców
03.11.2009 r.
Narodowe Centrum Badań i Rozwoju informuje o otwarciu
międzynarodowego konkursu: ,,Coordination of research on priority
medicines for children’’ w ramach projektu ERA-NET PRIOMEDCHILD.

Tematyka konkursu obejmuje szerokie spektrum zagadnień, skupiających
się w 2 obszarach:

The development or use of innovative methodology in medicines for
children research
Innovation of paediatric formulations and drug delivery systems

Polska będąc członkiem konsorcjum PRIOMEDCHILD, dysponuje budżetem
750 000 euro przeznaczonym na finansowanie projektów w okresie 3
lat.
Procedura konkursu jest dwuetapowa. Biuro konkursu mieści się w The
Netherlands Organisation for Health R&D, Haga, Holandia,
www.zonmw.nl . Bliższe informacje na temat procedury aplikacyjnej
oraz wytycznych odnośnie składania wniosków można znaleźć na stronie
konsorcjum www.priomedchild.eu . Termin składania wniosków wstępnych
drogą elektroniczna (pre-proposals) upływa 7 stycznia 2010r.

Jednocześnie w pierwszym etapie konkursu wnioski będą oceniane
według procedury krajowej, a co za tym idzie wnioskodawcy są
zobowiązani do przestrzegania wymogów prawa krajowego zamieszczonych
w dokumencie - informacja dla wnioskodawców oraz przesłania pocztą
na adres NCBiR wypełnionego formularza zgłoszenia projektu do
konkursu (linki poniżej) w terminie do 7 stycznia 2010 r. (decyduje
data stempla pocztowego).

Jednostki, których wstępne wnioski (pre-proposals) zostaną
pozytywnie ocenione w pierwszym etapie i zostaną zaproszone do
przygotowania wniosków właściwych (full proposals), będą
poinformowane o konieczności przesłania pełnego wniosku o
dofinansowanie NCBiR. Termin składania wniosków właściwych upływa 10
maja 2010r.

Informacji dotyczących konkursu udziela:

Bogdan Podwysocki
e-mail: b.podwysocki@ncbir.gov.plTen adres email jest ukrywany przed
spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
Tel.: 515 061 513

Adres:
Narodowe Centrum Badań i Rozwoju
Zespół ds. Projektów Badawczych
(Konkurs ERA-NET PRIOMEDCHILD)
ul. ks. Ignacego Jana Skorupki 4
00-546, Warszawa

Do pobrania:
Informacja dla wnioskodawców – jednostek naukowych
Informacja dla wnioskodawców – przedsiębiorców
Formularz zgłoszenia projektu do konkursu




Temat: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE????
Gość portalu: Alberto napisał(a):

> Za co sie przysluguje ta nagrode ?

Za najlepsze dzielo literackie polskie w danym roku - teoretycznie.
Praktycznie zostalo wykorzystane jako narzedzie business holocaust'u
przecie Polsce poslugujac sie ohydnymi falszerstwami i oszczerstwami.

Jej autor przyjaciel Michnika -socjolog komunistyczny W. Gross. wyemigrowal w 1968 z Polski
do USA po wewnetrznych frakcyjnych walkach o stolki w najwyzszych
wladzach komunistycznych w Biurze Politycznym PZPR (komunistycznej
partii zalozonej w podbitej Polsce przez Stalina), znanych pod nazwa
"wydarzenia marcowe" tzn strajki studenckie przeciw dyktaturze komuny i jej klamstwom
w polityce i prasie.
Okrzyczany przez antypolskie lobby historykiem zostal dopuszczony do akt sprawy
sadu w Lomzy z 1949 i 1951, gdzie oparl sie na zaznaniach NKWD (agenta ZSRR)
Szmula Wasersteina (wysylajacego Polakow na Sybir) i manipulujac
oczernil mieszkancow Jedwabnego.
Zdjal odpowiedzialnosc z Niemcow przerzucajac wine na Polakow.
Sledztwo podjete przez IPN, przerwano gdy okazalo sie, ze fakty przecza tezom Grossa.
Gross powinien stanac przed sadem za szkalownie.
Syn Laudanskiego podal go do sadu - nie bylo w zeznaniach stwierdzen
pzrytaczanych przez Grossa - ojciec lezal chory ranny na froncie obronnym przed bolszewikami.
Wielu historykow ( w tym profesorow) osmieszylo "warsztat naukowy" autora oszczerstw.
Powinien dostac nagrode Guinessa nie Nike. Jest to niudolnie napisana broszurka
- agitka propagandowa nie utwor literacki.
Dolacza do komiksu "Maus", filmow Arnold, Holland, Stetl, Lista Schindlera,
i wielu wielu innych a ostatnio Enigmy, w ktorej Polacy przedstawiani sa jako zdrajcy i pijacy.

Najgorsze, ze wiekszosc Forumowiczow broni tej tworczosci
wypelniajac gorliwie role V kolumny.






Temat: Testy Predyspozycji ! Skad ?
Najbardziej popularny jest test Hollanda stosowany w UP, CIiPKZ, poradniach p-p, często też w Biurach Karier. Składa się on z dwóch części: Zestawu do Samobadania (ZdS) i Kwestionariusza Preferencji Zawodowych (KPZ).
ZdS to Zeszyt Oceny i Przewodnik po zawodach.
Zeszyt Oceny służy do samodzielnej pracy badanego i samodzielnego obliczania wyników. Dzięki niemu możliwe jest określenie stopnia podobieństwa badanego do sześciu typów osobowości, jakie wyróżnił Holland (R - typ realistyczny, B - badawczy, A - artystyczny, S - społeczny, P - przedsiębiorczy i K - konwencjonalny lub komformistyczny). Stopień podobieństwa przedstawia się za pomocą trzyliterowego kodu sumarycznego. Profil uzyskany w wyniku badania wskazuje na trzy typy, które najbliższe są osobowości badanego - typ wiodący (pierwsza litera w kodzie) i cechy z dwóch innych (dwie następne). Np. w Twoim przypadku kod ten mógł wyglądać tak: S na pierwszym miejscu (zawód psychologa odpowiada społecznemu typowi osobowości), B na drugim (chemika - badawczemu) i X - powiedzmy, że jakaś tam litera na końcu lub S i B na pierwszym miejscu (może się tak zdarzyć), a na drugim i trzecim jakieś inne literki. Najbardziej wiarygodne są kombinacje liter tj.:KRB, KBR, RBK, RKB, BKR, BRK, RBA, RAB, BAR,BRA, ARB, ABR, BAS, BSA, ASB, ABS, SBA (być może to Twój kod), SAB, ASP, APS, SPA, SAP, PAS, PSA, SPK, SKP, PKS, PSK, KSP, KPS, PKR, PRK, KRP, KPR, RPK, RKP
, a wynika to z takiego sześciokąta Hollanda. Więc nie dziwi mnie, że w teście wyszło Ci, że równie dobrze możesz wykonywać zawód psychologa, jak i chemika.
Przewodnik po zawodach służy znalezieniu zawodów odpowiadających kodowi sumarycznemu badanego.
KPZ bada osobowość i zainteresowania. Osoba badana ze 160 zawodów wybiera najbardziej i najmniej lubiane. Ale wynki interpretować może tylko licencjonowany psycholog. Niestety nie jestem psychologiem, tylko pedagogiem i nie mogę zdobyć licencji na KPZ. (Z resztą test Hollanda już niedługo przestanie być stosowany -MGPiPS nie wykupiło na niego licencji i trwają badania nad polskim odpowiednikiem). Natomiast swego czasu stosowałam ZdS i tylko wśród uczniów III klas gimnazium. I z tego co mi mówili, zgadzali sie z wynikam. Ale ich zainteresowania napewno się jeszcze zmienią.
Poza testem Hollanda istnieją inne testy, ale w wiekszości mogą być wykonywane przez psychologów i to one są najbardziej wiarygodne.

Boże, ale się opisałam




Temat: Eksperyment z prywatyzacją zaszkodził lotnisku
Eksperyment z prywatyzacją zaszkodził lotnisku
Nie wierzę w czyste intencje jakichś małych przedsiębiorstw, mających na celu szybki zysk, że zainwestują, sprowadzą "poważne" linie lotnicze, rozbudują siatkę połączeń itp. Te zadania po prostu przerastają możliwości (i ambicje) takich firm. Póki co, polskie regionalne lotniska nie są nastawione na turystów zostawiających spory grosz w bezcłowych sklepach, korzystających z wypożyczalni samochodów i hoteli wynajmujących powierzchnię pod biura na lotnisku. Czyli nie mają one dochodu takiego, jaki dają lotniska typowo turystyczne czy biznesowe. Polacy odlatują do pracy, przylatują do rodzin i nie w głowie im drogie zakupy na lotnisku w Bydgoszczy. No ale jeśli nie będzie dokąd latać - no to zupełna klapa: trzeba zamknąć, żeby przynajmniej nie wyrzucać pieniędzy w błoto.
Żeby uniknąć najgorszego należałoby: po pierwsze zwiększyć liczbę połączeń na obleganych kierunkach (Wyspy Brytyjskie, Holandia, Szwecja, latem też kraje śródziemnomorskie), po drugie zwiększyć liczbę linii lotniczych latających z/do B-czy (jeśli Ryanair ucieknie z B-czy to port lotniczy na dziś przestaje istnieć), po trzecie utrzymywać w ciągu dnia możliwie równomierny ruch pasażerów (inaczej nie opłaca się wprowadzać małej gastronomii i sklepom), po czwarte poprawić skomunikowanie lotniska z regionem, województwem i miastem (poprawa dostępności lotniska potencjalnym pasażerom). To wiadomo nie od dziś. Mała i średnia nawet firma takim zadaniom po prostu nie podoła. A duże firmy z branży lotniczej traktują Bydgoszcz jak mały pryszcz i nie w glowie im rozpraszanie środków w tak drobnych i nieznanych lotniskach. Jedynie lokalna władza ma legitymację stabilnego partnera i w jej imieniu powinny działać władze lotniska, aktywnie szukając nowych możliwości dla lotniska w Bydgoszczy.



Temat: PE za maksymalnie 48-godzinnym tygodniem pracy
HOLANDIA ok POLSKA ANGLIA jak panszczyzna
DZIECI DROGIE

Mój syn Polak pracuje jako biały niewolnik
w amerykańskim banku
w Londynie
i pierwsza rzecz która podpisał to zgodę na nielimitowany czas pracy.
Niewolnik, bo nie ma po co wracać do ojcowizny.
W jednej osobie trzy najgorsze systemy dla pracobiorcy
Amerykański
Angielski
Polski
ALE MA PERSPEKTYWY i to daje mu nadzieję

Ja pracuję jako stara budżetowa polska biur(alistka) na dwóch etatach po 1000
zł za każdy,
PLUS DOCHOD MEZA PRACODAWCY NIE OKRADAJACEGO PRACOWNIKOW OK 2000 NA CZYSTO

Syn jest w Londynie ok. 18 godzin w pracy 6 razy w tygodniu.
Ja jestem w Warszawie ciut mniej ok. 16 godzin na dobę w pracy.

Ja już nie mam siły a muszę.
ŻADNE Z NAS NIE ZNA JUŻ POJĘCIA CZASU PRYWATNEGO

ALE

Jest taki kraj
HOLANDIA
Nie ma krezusów zawłaszczających cudzą pracę, jej wartość,
BANDYCKICH PRACODAWCÓW
Prawie nikt nie ma całego etatu
Nikt nie szpanuje najnowszymi modelami samochodów

A PRZYKŁAD IDZIE Z GÓRY
choćby małej
Władze małego miasta wybierane i ZATRUDNIANE
Muszą opisać swój majątek
Praca w takich władzach daje satysfakcję, nie daje pieniędzy
Na utrzymanie trzeba mieć z domu, z kapitału, po rodzicach lub od współmałżonka.
Władze firmy też jadą na rowerze do firmy. Też w deszczu.
Nie chce im się zamieniać starego modelu roweru bądź auta na nowszy,
bo i tak nikogo to nie obchodzi
A po za tym do starego są przywiązani
Dom super
Sąsiada taki sam
Za mała przestrzeń by się rozbudować do powierzchni RYWINA w KONSTANCINIE
I po co?
CZY WYOBRAŻACIE SOBIE U NAS COŚ TAKIEGO???
U nas co szlachetka to równy Wojewodzie
Zastaw się a postaw się
A na to trzeba nakraść
Choćby nie zatrudniając 50 osób po 40 godzin
tylko 40 osób po 50 godzin ( patrz wypowiedzi wcześniejsze)
i zapłacić jak za 40 godzin albo i za 30 godzin.
i jeszcze musi starczyć na całą nadbudowę
w firmie
w samorządzie
w rządzie
i u wszystkich kuzynów i znajomych na wszystkich szczeblach tej zbędnej
bandyckiej nadbudowy
PISZĘ TO JAKO STARA URZĘDNICZKA, ale instytucji potrzebnej a nie kradnacej

U NAS JEST TAKA KRADZIEŻ, JAK ZAWSZE W PAŃSTWIE FEUDALNYM
DLATEGO PRACODAWCY CHCĄ BY PRACOWNIK BYŁ JAK NAJTAŃSZY
BO MUSI ZAPRACOWAĆ NA WSZYSTKIE SZCZEBLE WŁADZY
ZARZĄDZAJĄCE I WYKONAWCZE
W FIRMIE PRYWATNEJ
W FIRMIE BUDŻETOWEJ
W BUDŻECIE
W SAMORZĄDZIE

A co najważniejsze pracobiorca, (czyli MY Wy tłuszcza),
nie może się zorientować ile wypracowuje i jak to jest dzielone
Nie może widzieć związku między swoją pensją
a pędzącymi limuzynami krezusów w Warszawie,
lub różnymi siedzibami zarządów
tak jak kiedyś za komuny między swoją pensją
a transportami na wschód.

Jak by ten związek został dostrzeżony, pokazany, to i tak nie mielibyśmy
demokratycznej HOLANDII
tylko co najwyżej nową STOCZNIĘ GDAŃSKĄ,
bo nasza nacja nie jest w stanie żyć bez pogardy,
każdy z nas szuka tego niższego od siebie
i dlatego kawalkady limuzyn państwowych, samorządowych i prywatnych
są bezpieczne,

A JA MARZĘ O
- ZAKAZIE PRACY DŁUŻSZEJ NIŻ 40 GODZIN WSZEDZIE
- ZAKAZIE PRACY DLA POBIERAJĄCYCH ŚWIADCZENIE Z ZUS
- USTALENIU PŁACY MINIMALNEJ za etat wykonawczy NA POZIOMIE POZWALAJĄCYM
JEDNEJ OSOBIE ŻYĆ W BEZPIECZEŃSTWIE FIZJOLOGICZNYM.I SOCJALNYM
- ALE TEŻ O USTALENIU LIMITU PŁACY za etat decyzyjny, TAK BY ZBLIŻAĆ SIĘ DO
DEMOKRATYCZNEJ HOLANDII, A NIE BIZANTYJSKO-FEUDALNEJ ROSJI LUB ARGENTYNY CZY
KOLUMBII. Na Amerykę czy Anglię byłaby pora po zlikwidowaniu nędzy z braku
pracy, a zostałaby tylko ta z wyboru, bo ona zawsze będzie.

Wówczas nie będzie bezrobocia
Ale też trudno będzie o pogardę dla słabszych
bo ich tak drastycznie nie będzie widać,
a wówczas będziemy nieszczęśliwi
WSZAK NALEŻYMY DO LUDÓW WSCHODU
i chyba tu jest pies pogrzebany




Temat: szukam porady
szukam porady
szukam pracy na produkcji,z racji doświadczenia,poniżej przedstawiam
spis firm przemysłowych w Łodzi,i tu mam prośbe do Was,z którymi
firmami wogóle nie zawracać sobie głowy,a które wziąść pod uwage??
dzieki za fatyge

ABB Elta Sp. z o.o. (Szwecja/Sweden) - ul. Aleksandrowska 67/93
Allmendinger Sp. z o.o. (Szwajcaria/Switzerland) - ul. Łąkowa 11
Amcor Polska Sp. z o.o. (Australia) - ul. Aleksandrowska 55
Asco Joucomatic Sp. z o.o. (Holandia/Holland) - ul. Kurczaki 130
Barry Callebaut Polska Sp. z o.o. (Francja/France) - Nowy Józefów 36
BSH Sprzęt Gospodarstwa Domowego Sp. z o.o. (Niemcy/Germany) - ul.
Papiernicza 7
Cablex-P. Sp. z o.o. (Słowenia/Slovenia) - ul. Papiernicza 7
Cebal Tuba Sp. z o.o. (Francja/France) - ul. ks. Tymienieckiego 22/24
Coats Polska Sp. z o.o. (Wielka Brytania/Great Britain) - ul.
Kaczeńcowa 16
Coca-Cola Beverages Polska Sp. z o.o. (Wielka Brytania/Great
Britain) - ul. Traktorowa 139/141
Coco-Werk Polska Sp. z o.o. (Niemcy/Germany) - ul. Dąbrowskiego
225/243
Corning Cable Systems Polska Sp. z o.o. (USA) - ul. Brzezińska 5/15
Daewoo Fonica Sp. z o.o. (Korea) - ul. Wróblewskiego 16/18
Dossche Sp. z o.o. (Belgia/Belgium) - ul. Tokarzewskiego 7-12
Drahtzug Stein (Niemcy/Germany) - ul. Techniczna 8/10
Dyrup Sp. z o.o. (Dania/Denmark) - ul. Dąbrowskiego 238
East West Spinning Sp. z o.o. (Niemcy/Germany) - ul. Lodowa 85
EGO (Niemcy/Germany) - ul. Techniczna 2/4
Falcon Sp. z o.o. (Pakistan) - ul. Piotrkowska 82 (biura)
GE Power Controls S.A. (USA) - Lodowa 88
General Beton Polska Sp. z o.o. (Włochy/Italy) - ul. Nowy Józefów
34/47
Gillette Poland S.A. (USA) - ul. Wodna 11/13
Hirsch Porozell Sp. z o.o. (Niemcy/Germany) - ul. Dąbrowskiego
208/210
Hutchinson (Francja/France) - ul. Kurczaki 130
IC Companys Poland Ltd. Sp. z o.o. (Dania/Denmark) - ul. Elektronowa
6
Intercell S.A. (Szwecja/Sweden) - ul. Warecka 7
Laser - Sinex Sp. z o.o. (USA) - ul. Częstochowska 38/52
Legler Polonia Sp. z o.o. (Włochy/Italy) - ul. Dąbrowskiego 216
Leibrock - Polska Maszyny i Materiały Sp. z o.o. (Niemcy/Germany) -
ul. Przestrzenna 67
Mecalit (Niemcy/Germany) - ul. Romana 40/42
Indesit Company Polska Sp. z o.o. (Włochy/Italy) - ul. Dąbrowskiego
216
Nibco Sp. z o.o. (USA) - ul. Polskich Kolei Państwowych 6
Pepsi-Cola General Bottlers Poland (USA) - ul. Traktorowa 128
Prettl (Niemcy/Germany) - ul. Techniczna 2/4
Readymix Unidro Beton (Wielka Brytania/Great Britain) - ul.
Skierniewicka 3/5
Rekticel Komfort Snu Sp. z o.o (Belgia/Belgium) - ul. Brzezińska 5/15
Sew Eurodrive Polska Sp. z o.o. (Niemcy/Germany) - ul.Techniczna 5
Sonoco Poland - Packaging Services Sp. z o.o. (USA) - ul. Nowe Sady
19a
Tollegno 1900 Poland Sp. z o.o. (Włochy/Italy) - ul. Dąbrowskiego
225/243
VF Polska Sp. z o.o. (USA) - ul. Techniczna 7
Wirthwein (Niemcy/Germany)- ul. Dąbrowskiego 225/243
ZPDz "Archimode" Sp. z o.o. (Portugalia/Portugal) - ul. Targowa 28/



Temat: Formularz E301
aha

Wnioskowanie o formularz E 301 potwierdzający zatrudnienie za granicą

Uzyskanie formularza E 301 z instytucji właściwej państwa zatrudnienia należy do
osoby bezrobotnej starającej się o otrzymanie zasiłku dla bezrobotnych - zgodnie
z art. 80 ust. 1 rozporządzenia Rady (EWG) nr 574/72. W szczególnych sytuacjach
bezrobotny może zwrócić się z wnioskiem do Wojewódzkiego Urzędu Pracy o
wystąpienie o formularz E 301 do instytucji właściwej państwa zatrudnienia.

Aby ubiegać się o Formularz E 301 z zagranicy należy w Wojewódzkim Urzędzie
Pracy w Poznaniu lub Oddziale Zamiejscowym w Kaliszu, Koninie, Lesznie , Pile
lub w Powiatowym Urzedzie Pracy złożyć stosowny wniosek, do którego należy
dołączyć potwierdzone za zgodność z oryginałem kopie dokumentów lub oryginały
dokumentów potwierdzających zatrudnienie za granicą (są to kontrakt,
zaświadczenie od pracodawcy o odbytej pracy).
Dokumentami niezbędnymi do wydania Formularza E 301 są oprócz wymienionych wyżej:

* AUSTRIA - Arbeitsbescheinigung (Austriackie zaświadczenie o zatrudnieniu),
* BELGIA - liczba godzin przepracowanych podczas jednego dnia lub tygodnia
(informacja nieobowiązkowa),
* DANIA - duński numer Pesel (CPR- nummer),
* FRANCJA - Kopia trzech ostatnich miesięcznych specyfikacji wynagrodzenia
(bulletin de paie), kopia paszportu, kopia umowy o pracę (certificat de travail)
oraz zaświadczenie wydane przez pracodawcę zawierające informację o przyczynie
ustania stosunku pracy (motif de la rupture du contrat de travail),
* GIBRALTAR - formularz INS 69 oraz "Certficate of service" (Poświadczenie
pracy) wypełnione przez pracodawcę (informacje nieobowiązkowe),
* NIEMCY - Numer klienta z Biura Pośrednictwa Pracy - Arbeitsamt
(Stammnummer) oraz numer ubezpieczeniowy z Kasy Chorych - Krankenkasse, jeśli
dana osoba była chora (dane nieobowiązkowe),
* HOLANDIA - Numer Sofi,
* WŁOCHY - Codice fiscale (numer ubezpieczenia społecznego),
* IRLANDIA - PPS (Personal Public Service Number), adres wnioskodawcy w
Irlandii, P 45 (oświadczenie o uzyskanych dochodach od poprzedniego pracodawcy)
i/lub P 60 (końcowa deklaracja podatkowa),
* NORWEGIA - norweski numer Pesel (informacja nieobowiązkowa), wniosek
PB-2105 o wydanie Formularza E 301 wypełniony przez norweskiego pracodawcę
* HISZPANIA - Numero de afiliacion (numer ubezpieczenia społecznego) oraz
pełne nazwisko. Ponadto prośbę należy wysłać do biura instytucji właściwej w tej
prowincji, gdzie praca była wykonywana a nie do biura głównego w Madrycie,
* WIELKA BRYTANIA - National Insurance Number (numer ubezpieczenia), kopia
ostatniej miesięcznej specyfikacji wynagrodzenia, P60 (końcowa deklaracja
podatkowa), data wyjazdu wnioskodawcy z Wielkiej Brytanii, P45 (informacje
kontrolne od wcześniejszych pracodawców), w przypadku braku P45 lub P60 należy
wypełnić angielski wniosek
* SZWECJA - szwedzki numer Pesel (Personnummer) (10 cyfr) oraz deklaracja
przynależności do Kasy Ubezpieczeń na wypadek bezrobocia

Wojewódzki Urząd Pracy zwraca się na piśmie z prośbą o wystawienie przez
Właściwą Instytucję zagraniczną Formularza E 301, do pisma załącza kserokopie
przedłożonych dokumentów potwierdzonych za zgodność z oryginałem. Instytucja
zagraniczna ma obowiązek "niezwłocznie" wystawić na podstawie otrzymanych
dokumentów formularz E 301.

Z praktyki jednak wynika, że oczekiwanie na taki dokument trwa nawet do kilku
miesięcy ( jak np. w przypadku Włoch).

* Wniosek o E301 z zagranicy

Procedura wydawania i ubiegania się o dokumenty

* Informacje o zabezpieczeniu społecznym
* Procedura wydawania i ubiegania się o dokumenty
o Wnioskowanie przez WUP o formularz E 301 potwierdzający zatrudnienie
za granicą
o Wydawanie przez WUP Formularza E 301 potwierdzającego zatrudnienie w
Polsce
o Transfer za granicę zasiłku dla bezrobotnych przyznanego na
podstawie polskiego ustawodawstwa




Temat: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo?
HOLANDIA jest ok. a POLSKA ANGLIA są jak panszczy
DZIECI DROGIE

Mój syn Polak pracuje jako biały niewolnik
w amerykańskim banku
w Londynie
i pierwsza rzecz która podpisał to zgodę na nielimitowany czas pracy.
Niewolnik, bo nie ma po co wracać do ojcowizny.
W jednej osobie trzy najgorsze systemy dla pracobiorcy
Amerykański
Angielski
Polski
ALE MA PERSPEKTYWY i to daje mu nadzieję

Ja pracuję jako stara budżetowa polska biur(alistka) na dwóch etatach po 1000
zł za każdy,
PLUS DOCHOD MEZA PRACODAWCY NIE OKRADAJACEGO PRACOWNIKOW OK 2000 NA CZYSTO

Syn jest w Londynie ok. 18 godzin w pracy 6 razy w tygodniu.
Ja jestem w Warszawie ciut mniej ok. 16 godzin na dobę w pracy.

Ja już nie mam siły a muszę.
ŻADNE Z NAS NIE ZNA JUŻ POJĘCIA CZASU PRYWATNEGO

ALE

Jest taki kraj
HOLANDIA
Nie ma krezusów zawłaszczających cudzą pracę, jej wartość,
BANDYCKICH PRACODAWCÓW
Prawie nikt nie ma całego etatu
Nikt nie szpanuje najnowszymi modelami samochodów

A PRZYKŁAD IDZIE Z GÓRY
choćby małej
Władze małego miasta wybierane i ZATRUDNIANE
Muszą opisać swój majątek
Praca w takich władzach daje satysfakcję, nie daje pieniędzy
Na utrzymanie trzeba mieć z domu, z kapitału, po rodzicach lub od współmałżonka.
Władze firmy też jadą na rowerze do firmy. Też w deszczu.
Nie chce im się zamieniać starego modelu roweru bądź auta na nowszy,
bo i tak nikogo to nie obchodzi
A po za tym do starego są przywiązani
Dom super
Sąsiada dom taki sam
Za mała przestrzeń by się rozbudować do powierzchni RYWINA w KONSTANCINIE
I po co?
CZY WYOBRAŻACIE SOBIE U NAS COŚ TAKIEGO???
U nas co szlachetka to równy Wojewodzie
Zastaw się a postaw się
A na to trzeba nakraść
Choćby nie zatrudniając 50 osób po 40 godzin
tylko 40 osób po 50 godzin ( patrz wypowiedzi wcześniejsze)
i zapłacić jak za 40 godzin albo i za 30 godzin.
i jeszcze musi starczyć na całą nadbudowę
w firmie
w samorządzie
w rządzie
i u wszystkich kuzynów i znajomych na wszystkich szczeblach tej zbędnej
bandyckiej nadbudowy
PISZĘ TO JAKO STARA URZĘDNICZKA, ale instytucji potrzebnej a nie kradnacej

U NAS JEST TAKA KRADZIEŻ, JAK ZAWSZE W PAŃSTWIE FEUDALNYM
DLATEGO PRACODAWCY CHCĄ BY PRACOWNIK BYŁ JAK NAJTAŃSZY
BO MUSI ZAPRACOWAĆ NA WSZYSTKIE SZCZEBLE WŁADZY
ZARZĄDZAJĄCE I WYKONAWCZE
W FIRMIE PRYWATNEJ
W FIRMIE BUDŻETOWEJ
W BUDŻECIE
W SAMORZĄDZIE

A co najważniejsze pracobiorca, (czyli MY Wy tłuszcza),
nie może się zorientować ile wypracowuje i jak to jest dzielone
Nie może widzieć związku między swoją pensją
a pędzącymi limuzynami krezusów w Warszawie,
lub różnymi siedzibami zarządów
tak jak kiedyś za komuny między swoją pensją
a transportami na wschód.

Jak by ten związek został dostrzeżony, pokazany, to i tak nie mielibyśmy
demokratycznej HOLANDII
tylko co najwyżej nową STOCZNIĘ GDAŃSKĄ,
bo nasza nacja nie jest w stanie żyć bez pogardy,
każdy z nas szuka tego niższego od siebie
i dlatego kawalkady limuzyn państwowych, samorządowych i prywatnych
są bezpieczne,

A JA MARZĘ O
- ZAKAZIE PRACY DŁUŻSZEJ NIŻ 40 GODZIN WSZEDZIE
- ZAKAZIE PRACY DLA POBIERAJĄCYCH ŚWIADCZENIE Z ZUS
- USTALENIU PŁACY MINIMALNEJ za etat wykonawczy NA POZIOMIE POZWALAJĄCYM
JEDNEJ OSOBIE ŻYĆ W BEZPIECZEŃSTWIE FIZJOLOGICZNYM.I SOCJALNYM
- ALE TEŻ O USTALENIU LIMITU PŁACY za etat decyzyjny, TAK BY ZBLIŻAĆ SIĘ DO
DEMOKRATYCZNEJ HOLANDII, A NIE BIZANTYJSKO-FEUDALNEJ ROSJI LUB ARGENTYNY CZY
KOLUMBII. Na Amerykę czy Anglię byłaby pora po zlikwidowaniu nędzy z braku
pracy, a zostałaby tylko ta z wyboru, bo ona zawsze będzie.

Wówczas nie będzie bezrobocia
Ale też trudno będzie o pogardę dla słabszych
bo ich tak drastycznie nie będzie widać,
a wówczas będziemy nieszczęśliwi
WSZAK NALEŻYMY DO LUDÓW WSCHODU
i chyba tu jest pies pogrzebany




Temat: Holandia buduje wioske tylko dla Polakow.....
Holandia buduje wioske tylko dla Polakow.....

Agencja pracy, która zatrudnia w Holandii polskich pracowników, chce im
wybudować osadę z domami, polskimi sklepami i kościołem. Ma ich to chronić
przed narastającą nietolerancją Holendrów

Na pomysł wpadł Pierre van Loenen, szef firmy pośrednictwa pracy Axidus,
która poprzez swoje biuro w Opolu zatrudnia w Holandii Polaków z niemieckimi
paszportami. W ten sposób omija holenderskie bariery w dostępie do rynku
pracy dla obywateli nowych krajów Unii.

Polacy muszą ubiegać się o specjalne pozwolenia. Ich liczba jest ograniczona
i obejmuje tylko niektóre sektory gospodarki. W zeszłym roku pozwolenia
dostało 26 tys. Polaków.

Axidus oferuje pracę m.in. przy taśmach produkcyjnych, na budowach i w
szklarniach w zakładach w regionie Rijnmond. Większość to robotnicy
niewykwalifikowani, którzy nie muszą znać języka. Problem w tym, że jest ich
już około tysiąca, zajęli 31 hoteli i brakuje dla nich miejsca.

Jeszcze więcej Polaków przybędzie po 1 stycznia, kiedy do rozdania będzie
większa liczba pozwoleń na pracę (i w nowych sektorach). Firma van Loenena
chce więc zacząć zatrudniać również Polaków bez niemieckiego paszportu.

Van Loenen nie zgodził się rozmawiać z "Gazetą" o projekcie budowy wioski.
Polska pracownica agencji, Marta, twierdzi, że szef chce odseparować Polaków,
by chronić ich przed rasistowskimi zachowaniami Holendrów. Bo "coraz częstsze
są sytuacje, że komuś nie podoba się np. polski samochód na jego ulicy".

Z relacji holenderskich mediów wiadomo, że będzie to typowa osada z domami,
uliczkami, polskimi sklepami i własnym kościołem, być może nawet miejscami
rozrywki. Prawdopodobną lokalizacją są okolice autostrady wiodącej do
Rotterdamu, wzdłuż której mieści się wiele firm.

Zielone światło dało już stowarzyszenie holenderskich samorządów (VNG), ale
na razie żadna gmina nie kwapi się, by umieścić u siebie Polaków. Holendrzy,
dawniej bardzo otwarci na imigrację, coraz niechętniej przyjmują "obcych".
Rząd przymierzał się do pełnego otwarcia rynków pracy od 2007 r., ale sprawa
przepadła w parlamencie.

Deputowani za rok staną do wyborów i nie chcą narażać się swoim elektoratom.
Wszystko wskazuje więc na to, że swobodę pracy w kraju tulipanów dostaniemy 1
stycznia 2011 r., kiedy bariery będą musiały znieść wszystkie kraje starej
Unii.

Do tej pory uczyniły to Wielka Brytania, Irlandia, Szwecja, Hiszpania,
Portugalia i Finlandia, a od 1 maja 2004 r. pracę w Unii znalazły setki
tysięcy Polaków. Przez miesiąc opisywaliśmy ich losy w "Przystanku Europa",
wspólnej akcji z TVN 24 i Radiem TOK FM. Udało nam się wywołać szeroką
dyskusję o nowej fali emigracji w Polsce i za granicą.




Temat: Śląskie getta w Holandii
Śląskie getta w Holandii
Holandia buduje wioskę tylko dla Polaków

Paweł Szczerkowski 28-06-2006, ostatnia aktualizacja 28-06-2006 11:23

Agencja pracy, która zatrudnia w Holandii polskich pracowników, chce im
wybudować osadę z domami, polskimi sklepami i kościołem. Ma ich to chronić
przed narastającą nietolerancją Holendrów
Na pomysł wpadł Pierre van Loenen, szef firmy pośrednictwa pracy Axidus,
która poprzez swoje biuro w Opolu zatrudnia w Holandii Polaków z n i e m i e
c k i m i paszportami. W ten sposób omija holenderskie bariery w dostępie do
rynku pracy dla obywateli nowych krajów Unii.
Polacy muszą ubiegać się o specjalne pozwolenia. Ich liczba jest ograniczona
i obejmuje tylko niektóre sektory gospodarki. W zeszłym roku pozwolenia
dostało 26 tys. Polaków.
Axidus oferuje pracę m.in. przy taśmach produkcyjnych, na budowach i w
szklarniach w zakładach w regionie Rijnmond. Większość to robotnicy
niewykwalifikowani, którzy nie muszą znać języka. Problem w tym, że jest ich
już około tysiąca, zajęli 31 hoteli i brakuje dla nich miejsca.
Jeszcze więcej Polaków przybędzie po 1 stycznia, kiedy do rozdania będzie
większa liczba pozwoleń na pracę (i w nowych sektorach). Firma van Loenena
chce więc zacząć zatrudniać również Polaków bez niemieckiego paszportu.
Van Loenen nie zgodził się rozmawiać z "Gazetą" o projekcie budowy wioski.
Polska pracownica agencji, Marta, twierdzi, że szef chce odseparować Polaków,
by chronić ich przed rasistowskimi zachowaniami Holendrów. Bo "coraz częstsze
są sytuacje, że komuś nie podoba się np. polski samochód na jego ulicy".
Z relacji holenderskich mediów wiadomo, że będzie to typowa osada z domami,
uliczkami, polskimi sklepami i własnym kościołem, być może nawet miejscami
rozrywki. Prawdopodobną lokalizacją są okolice autostrady wiodącej do
Rotterdamu, wzdłuż której mieści się wiele firm.
Zielone światło dało już stowarzyszenie holenderskich samorządów (VNG), ale
na razie żadna gmina nie kwapi się, by umieścić u siebie Polaków. Holendrzy,
dawniej bardzo otwarci na imigrację, coraz niechętniej przyjmują "obcych".
Rząd przymierzał się do pełnego otwarcia rynków pracy od 2007 r., ale sprawa
przepadła w parlamencie.
Deputowani za rok staną do wyborów i nie chcą narażać się swoim elektoratom.
Wszystko wskazuje więc na to, że swobodę pracy w kraju tulipanów dostaniemy 1
stycznia 2011 r., kiedy bariery będą musiały znieść wszystkie kraje starej
Unii.
Do tej pory uczyniły to Wielka Brytania, Irlandia, Szwecja, Hiszpania,
Portugalia i Finlandia, a od 1 maja 2004 r. pracę w Unii znalazły setki
tysięcy Polaków. Przez miesiąc opisywaliśmy ich losy w "Przystanku Europa",
wspólnej akcji z TVN 24 i Radiem TOK FM. Udało nam się wywołać szeroką
dyskusję o nowej fali emigracji w Polsce i za granicą.

Komentarze?



Temat: Dowiedziałem się dzisiaj, że Kordasiewicz jest PO
To sobie Baroszewski z posłanką Skrzydlewską
pogadają na klubie.

www.skrzydlewska.com.pl/OMnie.html
Podyplomowo ukończyła w 2005r. Akademię Europejską zorganizowaną przez Biuro
Wiceprzewodniczącego PE
dr J. Saryusz-Wolskiego. Joanna Skrzydlewska poświęciła również wiele czasu na
ukończenie dodatkowych kursów
i szkoleń. W roku 2000 uczęszczała na kurs techniki i grafiki komputerowej
(APP - Agencja reklamowa), w 2003 odbyła kurs poświęcony tworzeniu prezentacji
przy użyciu Power Point, Laser. Znalazła też czas na warsztaty florystyczne w
Biurze Kwiatowym Holandia. W ostatnim czasie ukończyła szkolenie z zakresu
protokołu dyplomatycznego w Akademii Dyplomatycznej Ministerstwa Spraw
Zagranicznych.

Od roku 2003 Joanna Skrzydlewska związana jest zawodowo
z Urzędem Miasta Łodzi, gdzie początkowo przez parę miesięcy pracowała na
stanowisku zastępcy dyrektora
w Biurze Promocji, Rozwoju Przedsiębiorczości i Miejsc Pracy,
a od lutego 2003 obejmowała stanowisko zastępcy dyrektora w Biurze Promocji,
Turystyki i Współpracy z Zagranicą.
W swojej pracy Joanna Skrzydlewska dbała o zarządzanie budżetem, planowanie i
organizowanie imprez miejskich, nawiązywanie i utrzymywanie kontaktów ze
sponsorami imprez organizowanych przez miasto, tworzenie i wdrażanie strategii
oraz nadzorowanie kampanii dotyczących wizerunku miasta. W lutym 2004r Joanna
Skrzydlewska objęła funkcję koordynatora zespołu doradców prezydenta miasta
Łodzi w Urzędzie Miasta Łodzi. Stanowisko to piastowała do czerwca 2005.

Poza pracą zawodową Joanna Skrzydlewska interesuje się sportem, w tym głównie
żużlem, piłką nożną, skokami narciarskimi, rajdami samochodowymi i
windsurfingiem. Lubi muzykę klubową i jazz. Kocha podróżować. Była na Kubie,
Dominikanie, Sycylii, Rodos, we Włoszech i Holandii.

Joanna Skrzydlewska zna biegle język angielski, uczy się niderlandzkiego, poza
tym od 1994 posiada prawo jazdy kategorii B, zna się na obsłudze komputera (MS
Office), ma umiejętności dekoratorskie, doświadczenie w pokazach i warsztatach
florystycznych. Zna się na organizacji i planowaniu, szybko nawiązuje kontakty
i lubi pracę w zespole.

Od 20 czerwca tego roku została powołana na przedstawiciela Miasta Łodzi w
Biurze Regionalnym Województwa Łódzkiego w Brukseli.

Liberałka na stronie twierdzi, że jest niezależna finansowo. Jako urzędnik
magistratu?
Aż tak w Łodzi pensjami nie pasą. Odpowiedź jest ukryta w cytowanym tekście.
Rozwiązanie zagadki przyniesie też odpowiedź na pytanie czym ten tytan
intelektu zasłużył na trzecie miejsce na liście i kto tak naprawdę jest
niezależny finansowo.

Mała podpowiedź: powinna się z tą niezależnością finansową zamienić domenami.




Temat: Moja żona jest prostytutką
najladniejsza_ze_wsi napisała:

> Co Ty ciagle z ta Holandia? Nawet gdyby istnial jakikolwiek kraj w ktorym
> prostytutka jest na rowni z nauczycielka, sprzedawczynia, pielegniarka,
krawcow
> a
> - a takiego kraju nie ma i w historji ludzkosci nie bylo! Zyjesz w Polsce!
> Ja oczywiscie chce zyc wygodnie i dogodnie - dojscie do tego poziomu nie jest
> latwe. I ja musialam sie nameczyc - studia, praktyki, wyjazdy za granice,
> samotnosc. Oplacalo sie. Uprawiam zawod ktory mnie satysfakcjonuje, zyje w
kraj
> u
> ktory bardzo mi sie podoba, spotykam ciekawych ludzi w pracy, zarabiam
swietnie
> ,
> jestem dumna kiedy opowiadam ludziom co robie, nie musze sie kryc, bac,
> wstydzic, miec skrupolow- i jeszcze raz podkreslam - na drodze do tego celu, a
> to jeszcze nie wszystko nie raz musialam zacisnac zeby. Moje zarobki
> przekraczaja limit zarobkow Twojej zony,ale to moze juz bez znaczenia i byc
moz
> e
> jeden z wyjatkow, pozatym zyje za granica, chociaz i w Polsce zarabialabym
nie
> malo.
> Byc moze i jestescie tam sobie dobra zgrana rodzina, ale NIE OCZEKUJ
AKCEPTACJI
> !
> Robisz z siebie osla, idiote, swira!
>
> I jeszcze jedno pytanko - nie boisz sie ze zona w ktoryms z klientow sie
> zakocha? Moze byc przystojniejszy, zamozniejszy, lepszy w lozku od ciebie i co
> wtedy? A podejzewam ze ta opcja jest bardzo mozliwa.
>
> I jednak jeszcze jedno - jakie wy macie cele? Zbieracie na cos? Czy zyjecie
> dogodnie?
Bo Holandia jest dla mnie przykładem nowoczesnego, tolerancyjnego kraju gdzie
prostytutki nie musza sie wstydzić swojego zawodu i chodza z podniesiona głową.
Szczerze ci gratuluję, że ciężka praca doszłas do takiego sukcesu życiowego
tylko denerwuje mnie dlaczego obrażasz innych ludzi tylko ze względu na to, że
mają inny niekonwencjonalny sposób na zycie. Cieszy mnie jenak, że w końcu
przyznałaś, że całkiem mozliwe, że jesteśmy dobra, zgrana rodziną. To juz coś!
Tylko jeżeli uważasz, że jesteśmy być może taką dobrą, zgrana rodziną to
dlaczego nas atakujesz. Powinnas chyba nam pogratulować, że pomimo przeciwności
losu jesteśmy razem, kochamy się i wzajemnie wspieramy. Czy to, że moja zona
jest prostytutką ma dla ciebie az takie znaczenie? Ona naprawde nie jest jakąś
wykorzystywaną i biedną sierotką, która po pracy zatapia smutki w alkoholu a ja
nie jestem złym, samolubnym męzem, który na niej pasożytuje.
Jeśli chodzi o to zakochanie to równie dobrze mógłbym zapytać czy nie boisz
się, że twój mąż czy chłopak jeśli go masz bo tego nie wiem zakocha sie w
jakiejś koleżance z biura? Uważam nawet, że to bardziej prawdopodobne niż to,
że moja zona zakocha się w któryms z klientów. W tej chwili jesteśmy ze sobą
bardzo blisko nawet bliżej niż przed podjęciem przed nia tej pracy, kochamy
się, ufamy sobie i nie wyobrażam sobie, że moja żona mogłaby mnie zostawić dla
innego. Jasne, że 100% gwarancji nie mam i nigdy nie będe miał ale czy ty masz
taka gwarancję?



Temat: Jezeli nie Unia to co?
Głupszego eurofana jak ty na tym forum już nie ma. Ignorujesz fakty, uważasz je
za bujdę bo nie pasują do twego światopoglądu... typowe to dla was liberałów
którzy zamienili książeczki czerwone na czekowe a komitety na banki.
Nie będę szczególowo odpowiadał na twe zarzuty bo są absurdalne w większości a
poza tym ukazujątwoą rażacą niewiedzę z wielu procesów zachodzących w
społeczeństwach...co do Holendró i rolnictwa. Holendrzy chcą uprawiać ziemię .
Holandia jest małym krajem ziemi nie ma pod dostatkiem chcą ją kupić gdzie
indziej a gdzie jest jej dużo i do tego tanio? W Polsce! Nie dawno
Rzeczpospolita pisała panegiryk pochwalny na cześc holenderskich osadnikow pod
słupskiem. Materiał tak pomatyczny że godny kronik filmowych z czasó3w
towarzysza Bieruta!
Co do Majorki jedź tam i się przekonaj! Tylko że może być tak że poza obręb
kurortów to ty się nie ruszysz śmierdzący leniu! Tam faktycznie raj na ziemi a
że to wszystko jest w rękach Niemców a nie miejscowych? Co cię to obchodzi no
nie? Dla ciebie też pewnie jest obojętne mieć firme i być jej szefem albo być
sprzątaczem w tej firmie która niejest twą własnością.. skoro tak to jeśli
jesteś bogaty sprzedaj wszystko co masz i zaciągnij się na służbę do prywatnej
firmy na pensję ..zobaczymy czy też będziesz taki hardy!
emertów los cię nie obchodzi nawet jeśli większość z nich nie słucha RM no
jasne dlaczego oni jeszcze mają czelność żyć i zabierać pracę młodym zamiast
potulnie zejść z tego świata najlepiej prosząc o eutanazję...
Nie wiem czy jest sens ci tłumaczyć zależność bezrobocia u nas i w UE...
skoro coś ze 70% eksportu naszego (tyle podają tzw obiektywne media z TVP na
czele) idzie do UE ale i tak my od nich więcej kupujemy niz my do nich
sprzedajemy. Mamy przez to ujemny bilans handlowy z krajami UE. Ich eksport do
nas rośnie nasz do nich maleje. Mniej wysyłamy to mniej zysku a firmy jak maja
mniej zysku tu zaczynąja oszczędzać. A od czego te oszczędności się zaczynają
od redukcji zatrudnienia! prasa ekonomiczna (Puls Biznesu Prawo i Gospodarka
itp) podają że kraje Ue zwiększyły swój eksport do Polski. Zalewają nas
towarami które tam u nich nikt nie chce kupować nawet po przecenach. My to
bierzemy bo tanie a nasze firmy w ten sposób zaczynają się dusić. Nie mogą
sprzedać towaru więc ograniczają a nawet i zamykają produkcję a załoga idzie na
bruk...
Chłopie! Mniej tele(aw)wizji a radzę ci zacznij czytać dokumenty o UE typu
Traktraty z Maastricht czy Amsterdamu, i nie wyjeżdżaj mi tu z Rydzykiem i
Radiem Maryja bo akurat tych dokumentów tam chyba nie znajdziesz..

i nie spłaszczaj tu problemu do absurdu (aborcja a PKB) Ja tu tylko chciałem
wyliczyć odkąd dokąd mniej więcej sięgają zainteresowania komisarzy UE... a to
już nie moja wina że oni się różnymi głupotami zajmują ( klasyfikacja marchewek
regulowanie głośnosci pracy slilników od kosiarek itp...
A poza tym jak ci sie tak ta Unia podoba to co ty tu jeszcze robisz? bierz
paszpotr i drogę! Napisz curricullum vitae do Prodiego czy Verheugena niech
cię przyjmą do pracy tam w brukselskich komnatach czy biurach .. życzę
powodzenia ....frajerze...



Temat: Marcin, który ciągnie masę
W paru cywilizowanych krajach, gdzie miałem okazję studiować i pomieszkiwać (Wlk. Brytania, Irlandia, Holandia) wielu biznesmenów i polityków dojeżdża do pracy w centrum metropolii rowerem (często np. metrem i rowerem) i jest to dobrze widziane – ludzie mają tam odrobinę świadomości, do czego prowadzi bezmyślne promowanie prywatnego transportu samochodowego (smog, problemy mieszkańców ze zdrowiem, stany stałego osłabienia, do tego astma i choroby układu oddechowego u kilkudziesięciu procent młodzieży, jak np. w San Francisco). Wielu wybiera wygodny transport publiczny – szybszy, bezpieczniejszy, tańszy. Ale w krajach rozwijających się, takich, jak Polska, nowa klasa średnia nadal uważa, że jazda autobusem do biura lub, co gorsza, rowerem, jest poniżej godności menadżera czy adwokata – wolą siedzieć parę godzin dziennie w korkach i walczyć pół godziny o miejsce do parkowania.

Ja jestem akurat prawie sąsiadem p. Marcina i dojeżdżam do pracy z bliskiego Konstancina do centrum Warszawy. Rowerem przez Las Kabacki do metra zajmuje mi to 55-60 minut wraz z wniesieniem roweru piechotą na III piętro, bo windą nie wolno. Dzięki temu mam jeszcze nieco kondycji mimo 40 lat na karku i fatalnego trybu życia. Natomiast autobusem do Wilanowskiej i metrem w godzinach szczytu – zajmuje to od 70 do 120 minut zależnie od szczęścia, do tego tłok, nierzadko potworny smród spalin we wnętrzu rozpadającego się ikarusa i rozwalone przystanki, które nie chronią przed deszczem ani wiatrem. Nic dziwnego, że 99% mieszkańców Konstancina-Jeziorny wybiera prywatny samochód. W roku 1909 podróż kolejką wąskotorową z Konstancina do centrum stolicy zajmowała dokładnie 48 minut – służę oryginalnymi rozkładami. Spóźnienia pociągu były ponoć rzadkością...

Dziękujemy panu Marcinowi za jego nieocenioną pomoc w przygotowaniu i przeprowadzeniu demonstracji przeciwko fabryce asfaltobetonu w uzdrowisku Konstancin oraz za zachowaniem uzdrowiska w obecnych granicach. Jednym z efektów tej demonstracji było ostatnie głosowanie w Komisji Uzdrowiskowej, która mimo potwornej presji wewnętrznej i zewnętrznej nie zgodziła się na drastyczne ograniczenie stref ochrony uzdrowiska, czego domaga się od lat lobby deweloperskie popierane przez burmistrza Konstancina i najważniejsze osoby w radzie miasta. Konstancin jest jedynym uzdrowiskiem na Mazowszu – w tym roku ważą się jego losy. Jeśli uzdrowiskiem pozostanie, będzie to w istotnej mierze także zasługa pana Marcina Myszkowskiego.

Nie pojechałem na ostatnią masę mimo zaproszenia – nie pozwoliła mi na to praca zawodowa – ale po tym, co czytam tu na tym forum, widzę, że jeździć na masę trzeba. Choćby i po to, żeby młodzież za kilka lat nie wypisywała takich nonsensów, jak liczne osoby wypowiadające się w tym wątku, których, jak się zdaje, jedyną troską jest to, by jak najszybciej dotrzeć w piątek do domu i zamknąć za sobą bramę pilotem, a problemy społeczne i środowiskowe – skrajną degradację środowiska wokół stolicy, przekroczenie norm zanieczyszczenia powietrza w centrum Warszawy już obecnie od kilku do kilkunastokrotne, brak jakiejkolwiek spójnej koncepcji rozwoju miasta - mają zapewne w d.........

Z pozdrowieniami dla wszystkich nuworyszów za kółkiem,

Tomasz Zymer
nauczyciel z Konstancina




Temat: Gripen dla Czech
Jak moze drogi miki moj post przeczytales pisalem o ukladach scalonych a
dokladnie microcontrolerach francuzkich i japonskich. Nie niemieckich. Chociaz
Infineon, dawny kawalek Siemensa tez pewne typy ich produkuje. Ale ST francuzki
jest obecnie naprawde dobry. Ja pisalem w moim poscie o EU albo Swiat w
porownaniu z USA.
Co do polprzewodnikow to nie microkontrolery a elementy do sterowania ukladow
wykonawczych w elektronice przemyslowej albo w samochodach maja Niemcy tez
przodujace w Swiecie. Wlasnie Infineon.
Co do produkcji Made in Malasia nie musisz mi tlumaczyc ze nie sa tam
opracowane. Tak samo jak Made in China co sie czasami ludziom wydaje. Tam sa
najczesciej "bondowane" czyli pakowane w obudowy i lutowane precyzyjnie do
koncowek. Jest to praca ludzka, zmudna i dlatego ze wzgledu na koszty tam
wykonywana.
Zreszta z roznym skutkiem jesli chodzo o jakosc. Wlasnie ostatnio Philips (tez
EU bo Holandia!) partolil w Malazji pewne przez nas uzywane specjalistyczne
uklady scalone ze wzgledu (tak mowili conajmnie) nie zachowania rezimow
czystosci i klimatyzacji przy montazu tak ze reklamowalismy. Te uklady psuly
sie z kolei w naszych urzadzeniach u naszych klientow i mielismy my problemy.
Bledy sa robione wszedzie. I mam wrazenie ze ze wzgledu chyba na narastanie
skaplikowalnosci jest ich wiecej. Patrz akcje wzywania samochodow do warsztatow.
Co do systemu kontroli oplat na autostradach. Najwiekszy problem jest ten ze
jacys tam "planisci" zle oszacowali ogrom prac nad nim. I zamiast rzad dalej
stara metoda winiet pobierac oplaty, zlikwidowal je liczac ze system bedzie jak
w planach gotowy. Ten system w porownaniu do podobnych gdzies indziej (Austria,
Szwajcaria) ma miec duzo wiecej mozliwosci. O tym sie dokladnie nie mowi ale
jego rozwiniecie ma umozliwic jakies totalne policyjne kontrole wszystkiego co
na autostradzie. Osobowych samochodow tez. Dlatego jest tak skaplikowany w
zalozeniach.
Tak naprawde te problemy biora sie z software ktorego udzial w ostatnich latach
narasta ogromnie. Niby daje to wiele nowych mozliwosci ale tez wymaga ciagle
niedoszacowanej pracy. Jak i jest ciagly problem z bledami. A software w
urzadzeniach przemyslowych to nie jak w PC jakis tam program do pisania. Jak
sie czasmi zawiesza to mozna PC wylaczyc i wlaczyc. A jak sterowanie maszyny
sie zawiesi to ona nie pracuje, przynosi straty jesli nie ma wypadku.
Jak sie rozmawia z szefami biur konstrukcyjanych to oni teraz mowia ze software
jest coraz wiekszym problemem.
Co do bledow w urzadzeniach. Naturalnie tez i niemieckich. W koncu moje
urzadzenia tez je maja.Zaden blad nie jest dobry. Ale ja zauwazam, ze mimo ze
moje, a dokladnie firmy gdzie pracuje, urzadzenia maja tez bledy ktore trzeba
poprawiac, mimo to w stosunku do innych expandujemy. A to znaczy ze inni nie sa
lepsi bo zyjemy w totalnie wolnym rynku. A wlasciwie gorsi bo mniej expanduja.
I jesli chodzi o Niemcy jako calosc to mimo problemow np. z pociagami itp
export rosnie jak i nadwyzka handlowa tez. Czyli inni sa jeszcze GORSI!
I tak naprawde o to chodzi. Nie byc gorsza od innych a w miare mozliwosci
lepszy.
Wracajac do microcontrollerow amerykanskich to wojowalem juz z urzadzeniami
ktorych bledy byly spowodowane bledami w krzemie od Amis. I zauwazam u nich
narastanie bledow.
Ale temat mojego postu byl ten ze Amis traca przewage nad Swiatem, w ostatnich
dziedzinach gdzie naprawde przodowali. W elektronice naprawde Francuzi (z
udzialem innych Europejczykow) osiagaja wysoki poziom. I sadzac z ogromnych
programow badawczych wspieranych przez panstwo (np technika 45 nm) beda w
scislej czolowce Swiata. Japonczycy juz sa.
Co do elementow w Twoim radiu. A wiec nie wiesz na jakich maszynach sa
produkowane. Gdzie byly te maszyny opracowywane. A to jest w koncu
najwazniejsze.
Co do samolotow pasazerskich. Przeciez teraz juz produkowane Airbusy srednej
wielkosci sa konkurencyjne do amerykanskich. Akurat osiagneli wieksza sprzedaz.
Pozostal segment 747. Ma wejsc A380. Zreszta to pisalem.
Co do rosyjskich. Samoloty sa obwarowane ogromna iloscia norm. Nie tylko
bezpieczenstwa ale tez cichosci itp. Rosjanie zaczynaja od podstaw konstruowac
mniejsze pasazerskie. Spelniajace europejski/swiatowe normy. Troche musi
potrwac ale oczywiscie wejda na rynek. Wtedy dla Amis bedzie jeszcze gorzej.
A nawigacje satelitarna buduje EU osobno od Amis. Nastepny fakt emancypacji
Swiata.
Zreszta ja w moim poscie staralem sie przedstawic jak to USA z tego z lat 90
hegemona jest spychana do jednego z rownorzednych biegunow Swiata. I o to tylko
chodzi.
A wojna w Iraqu jest rozpaczliwa probe zatrzymac nieuchronny bieg wydarzen.
Nieudana.
Pozdrowienia




Temat: studia, praca i emigracja do Kanady
kolejne odpowiedzi
A wiec jesli chodzi o ta oplate za magistra (po angielsku MBA)
Suma ktora ci zacytowalem jest oplata dla mieszkancow kanady (w tym legalnych
emigrantow).
Dla obcokrajowcow -W TYM DLA WSZYSTKICH UCZACYCH SIE NA STUDENT VISA - Oplaty
sa ok.100% drozsze.Panstwo dotuje 'tubylcow' - dlatego 'my' placimy mniej.
To samo tyczy sie oplat za zwykly semester.Obcokrajowiec na student visa nie
placi $600 za kurs ale $1000+
Z magistrem jest tak samo.Wiec jesli planujesz przyjechac do Kanady i zrobic tu
magistra jako turysta - to przygotuj sie na spory wydatek.Pamietaj jednak o
tym,ze ty nie bedziesz placila calej sumy bo nie robisz programu od poczatku
ale tylko uzupelniasz przedmioty ktore ci nie uznali. Kierunek ktory ty chcesz
wziazc jest teraz bardzo popularny - finance&commerce na kazde miejsce na Univ.
ma 3-4 chetnych.(ty sie o to nie martwisz)Oplaty tez sa wyzsze niz na innych
kierunkach (chodzi o MBA).
Gdybys przyjechala do Kanady jako legalny emigrant byloby ci DUZO DUZO LATWIEJ.
Po pierwsze - tansze studia.Po drugie - dostalabys nisko-procentowa pozyczke ze
szkoly.Po trzecie - ilosc scholarships i bursaries dla 'tubylcow' jest
wielokrotnie wieksza niz dla zagranicznych studentow. (to te bezzwrotne
pozyczki).
Oplata za magistra o ktorej pisalem jest oplata za caly program.
Od ciebie zalezy czy zrobisz go w rok czy w 3 lata.

Teraz jesli chodzi o twoj drugi post:Tak jest to mozliwe.Mowiac szczerze duzo
studentow z Japoni tak robi.Przyjezdza do szkoly i pozniej co 6 miesiecy
przedluza wize.Z tym rzad nie robi ZADNYCH PROBLEMOW.Musisz miec tylko
zaswiadczenie ze szkoly ,ze sie uczysz i placisz czesne.Z tego co wiem to nawet
nie sprawdzaja czy masz pieniadze na zycie.Wize studencka mozna przedluzyc do 3
lat (to na pewno....ale moze i nawet dluzej )

Z praca nie jest tak latwo.Ale nie jest to niemozliwe.Nie jestem tu expertem
ale wiem na 100%,ze rzad pozwala obcokrajowcom na student visa pracowac tylko
wtedy jesli twoja praca wiaze sie bezposrednio z twoimi studiami.Nazywa sie to
wtedy 'praktyka-przyuczenie do zawodu'.Musialabys wtedy zlozyc podanie o taka
wize juz na miejscu.
I to jest max do 6 lub 12 miesiecy.Po tym okresie musisz opuscic Kanade aby moc
legalnie ( i bez zasranych papierow) starac sie z Polski o emigracje - Bo
opuscic Kanade musisz jesli starasz sie o pobyt.(no chyba,ze bys zaszla tu w
ciaze i lekarz napisal,ze twoj stan nie pozwala ci na dlugi lot - lub cos w tym
stylu

Ostatnie pytanie dotyczace biur pomocy.Tu musisz uwazac.Istnieje duzo
firm 'pomagajacych' ktore jedyne co ci pomagaja to wyczyscic twoje konto.
Najbezpieczniej jest skontaktowac sie bezposrednio z univ.do ktorego planujesz
pojechac.Kazdy univ. (przynajmniej u mnie w BC) ma oddzial pomocy dla
zagranicznych studentow.
Generalnie powiem ci,ze ludzie tutaj sa bardzo bardzo pomocni w porownaniu z
polskimi instytucjami.Sama biurokracja jest o 80% krotsza niz w Europie.
Wiekszosc spraw emigracyjnych zalatwisz w 2 lub 3 urzedach - bez idiotycznych
oplat skarbowych,bez pan w okienkach ktore pracuja tam tylko dlatego,ze maja
ladne nogi lub znaja zone dyrektora.

Ja tez jestem na ostatnim roku. (Poli Science i Historia)
Ale nie planuje robic MBA tutaj na miejscu ale wlasnie w Europie - w rachube
wchodzi Szwecja i Holandia (wyklady po angielsku).
W EU MBA kosztuje ok.1200 Euro - wiecj tylko 10% tego co tutaj.
Gdybym sie nie dostal to bede robil w Polsce.Wroclaw.

Jesli faktycznie brakuje ci 7 punktow zobacz czy nie mozesz czegos
sobie 'dopisac' do resume.
Kilka lat temu jak staralem sie dostac do univ.to za pierwszym razem dostalem
odmowe - bo tez zabraklo mi paru punktow.
W nastepnej aplikacji w rubryce 'inne informacje ktore moglyby nam pomoc w
twojej sprawie'' - napisalem,ze bralem udzial w mistrzostwach Polski w tenisie
stolowym i zajalem 3 miescje. Dostalem za to kilka dodatkowych punktow w moim
podaniu (to sie tu nazywa extra-curriculum activity)i nastepnym razem mnie
przyjeli.

W mistrzostwach Polski nigdy nie bralem udzialu.Jedyne co to w podstawowce
zajalem raz 4 miejsce na mistrzostwach wojewodztwa juniorow




Temat: Niemiecki program ludobójstwa.
Niemiecki program ludobójstwa.
pl.wikipedia.org/wiki/Ofiary_nazizmu_w_Polsce_%281939-1945%29
Ofiary nazizmu w Polsce - to miliony obywateli polskich, zamordowanych w wyniku realizacji niemieckiego programu ludobójstwa w czasie okupacji niemieckiej w Polsce w latach 1939-1945. Program fizycznej likwidacji określonych grup ludnościowych lub jej wybitnych przedstawicieli, określony założeniami polityki narodowego socjalizmu, był realizowany na drodze eksterminacji w obozach pracy, obozach koncentracyjnych, masowych egzekucjach, więzieniach. Obejmuje także zmarłych na skutek tortur, zmarłych z głodu w gettach i wskutek przesiedleń. Do ofiar polityki reżimu narodowosocjalistycznego należy również zaliczyć wszystkich tych, którzy zmarli w wyniku działań wojennych w okupowanej w latach 1939-1945 Polsce. Według szacunków Biura Odszkodowań Wojennych z 1946, Polska poniosła w latach 1939-1945 straty ludnościowe w wysokości 6 028 000 osób.

Wśród ogólnej liczby ofiar ok. 2 700 000 do 3 000 000 stanowili obywatele polscy narodowości żydowskiej, w tym około 500 000 zginęło w gettach i obozach pracy, 200 000 Żydów polskich zamordowały oddziały Einsatzgruppen. 1 400 000 do 1 800 000 spośród ogólnej liczby pomordowanych Żydów to ofiary obozów zagłady. Wojnę przetrwało ok. 500 000, w tym jedynie 100 000 Żydów pod okupacją niemiecką.

Liczba ponad 6 milionów pomordowanych obywateli polskich, podana oficjalnie przez Biuro Odszkodowań Wojennych w 1946, była kwestionowana przez różnych badaczy. W 1947 na procesie Ludwiga Fischera polski demograf H. Kopeć podał liczbę 5,8 mln. W 1958 inny demograf, A. Maryański, oszacował polskie straty ludnościowe na 4-4,5 mln. ofiar. Precyzyjne określenie liczby ofiar jest problematyczne, z uwagi m. in. na konieczność uwzględnienia zmniejszenia przyrostu naturalnego na skutek okupacji niemieckiej w Polsce w latach 1939-1945 i inne istotne czynniki. W 2007 Instytut Pamięci Narodowej i Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, rozpoczęły program badawczy "Straty osobowe i ofiary represji pod okupacją niemiecką", mający precyzyjne oszacować i udokumentować rzeczywistą liczbę polskich ofiar nazizmu w latach 1939-1945.

W latach 1939-1945, na skutek działań okupanta niemieckiego, zginął co czwarty obywatel polski. Polska, w porównaniu do innych krajów okupowanych przez III Rzeszę, straciła na każdy 1 tys. obywateli - 220 osób (USA - 2,9, Belgia - 7, Wielka Brytania - 8, Francja - 15, Holandia - 22, ZSRR - 116 obywateli). Spośród warstw wykształconych społeczeństwa i inteligencji, w Polsce zginęło:

* 39 procent lekarzy
* 33 procent nauczycieli szkół niższych szczebli
* 30 procent naukowców i wykładowców wyższych uczelni (700 profesorów)
* 28 procent księży
* 26 procent prawników



Temat: Codzienne przejazdy Polska - Holandia
Codzienne przejazdy Polska - Holandia
Firma JUZWA zajmuje się licencjonowanym przewozem osób busami do
Niemiec, Holandii i Polski. Posiadamy nowe samochody Ford Transit i
Renault Trafic wyposażone w wygodne fotele, klimatyzację, dużą
przestrzeń bagażową oraz GPS.
Szukasz przewoźnika, transportu do Niemiec, Holandii lub Polski?
Jeździmy w poniedziałek, wtorek, środę, czwartek, piątek, sobotę i
niedzielę.
Planujesz wyjazd do Niemiec, Holandii lub Polski?
Województwa i miasta z których świadczymy przejazdy:

Małopolskie: Kraków, Chrzanów,

Śląskie: Katowice, Gliwice, Rybnik, Chorzów, Sosnowiec, Ruda
Śląska, Piekary Śląskie, Siemianowice Śląskie, Dąbrowa Górnicza,
Czerwionka – Leszczyny, Pyskowice, Radzionków, Świętochłowice,
Jaworzno, Tychy, Wodzisław Śląski, Racibórz, Knurów, Rydułtowy,
Zabrze, Bytom, Będzin, Mikołów, Łaziska Górne, Pszów, Jastrzębie
Zdrój, Żory, Kuźnia Raciborska, Radlin, Toszek, Tarnowskie Góry,
Lubliniec, Częstochowa

Opolskie: Opole, Namysłów, Kluczbork, Wołczyn, Olesno, Brzeg,
Lewin Brzeski, Niemodlin, Tułowice, Korfantów, Dobrodzień, Tarnów
Opolski, Zawadzkie, Strzelce Opolskie, Gogolin, Krapkowice,
Kędzierzyn Koźle, Głubczyce, Kietrz, Głogówek, Prudnik, Biała, Nysa,
Głuchołazy, Paczków, Otmuchów

Dolnośląskie: Wrocław, Kłodzko, Ząbkowice Śląskie, Ziębice,
Dzierżoniów, Bielawa, Strzelin, Świdnica, Wałbrzych, Jawor,
Strzegom, Oława, Środa Śląska, Legnica, Złotoryja, Chojnów,
Bolesławiec, Zgorzelec

Lubuskie: Szprotawa, Żagań, Żary, Olszyna

W Niemczech przejeżdżamy przez miasta: Cottbus, Drezden, Berlin,
Magdeburg, Braunschweig, Hannover, Bilefeld, Osnabruck, Hamm,
Dortmund, Unna, Bochum, Essen, Gelsenkirchen, Bottrop, Oberhausen,
Krefeld, Duisburg, Kevelaer, Kleve, Emmerich, Bocholt i miejscowości
w okolicach tych miast.

W Holandii wyjeżdżamy z każdego adresu. Jesteśmy codziennie w
miastach: Venlo, Horst, Venray, Deurne, Schijndel, Eindhoven, S’
hertogenbosch, Waalwijk, Tilburg, Breda, Roosendaal, Bergen op Zoom,
Nijmegen, Tiel, Gorinchem, Dordrecht, Rotterdam, Vlaardingen,
Hoogvliet, Spijkenisse, Maassluis, Naaldwijk, Delft, Zevenaar,
Arnhem, Veenedaal, Ede, Zeist, Utrecht, Woerden, Gouda, Alphen aan
den Rijn, Zoetermeer, Den Haag, Leiden, Enschede, Hengelo, Almelo,
Deventer, Apeldoorn, Epe, Harderwijk, Ermelo, Putten, Nijkerk,
Amersfoort, Hilversum, Bussum, Huizen, Almere, Diemen, Amstelveen,
Aalsmeer, Lisse, Noordwijk aan zee, Hillegom, Haarlem, Amsterdam,
Zandvoort, Zaanstad, Purmerend, Castricum, Heiloo, Alkmaar,
Heerhugowaard, Hoorn, Schagen, Den Helder

10-TY PRZEJAZD GRATIS
Codzienne wyjazdy do Holandii oraz Polski (busami).
Zapraszamy do współpracy agencje i biura pośrednictwa pracy.
Wynajem autokarów , autobusów , mikrobusów i busów.
Obsługa wszystkich imprez okolicznościowych.
Więcej na www.juzwa.pl

Tel.+48 77 4313 440, +48 604 225 821, +31 633 644 133,
juwo@op.pl




Temat: [sciezki][zdm]Warszawa będzie znowu w tyle...
otw napisał:

> Witam,
> obejrzalem plany, po rysunku sciezki rowerowej (szerokosc i charakterystyczne
> paski na srodku) widac ze robili to holendrzy :)

Nie prościej spojrzec na nazwę firmy, która to wykonywała. Ma "Holandia" w
nazwie ;-)

> Moja praca w duzej mierze polega na kontakcie z urzednikami na poziomie gmin,
> takze tymi z wydzialow infrastruktury. Czesto rozmawiam z nimi o sciezkach
> rowerowych i przekonuje do uzywania asfaltu. Ostatnio, w piasecznie, pan
> inspektor, generalnie przychylny rowerzystom (z jego inicjatywy wyznaczono pasy
> rowerowe w centrum, ktore niebawem zlikwidowano na wniosek kupcow; forsuje tez
> budowanie sciezek przy kazdej nowej inwestycji drogowej) stwierdzil, ze bardzo
> chetnie budowal by sciezki z asfaltu, ale nie ma odpowiedniego sprzetu. A
> dokladnie, firmy budowlane nie maja rozscielaczy do asfaltu o malych
> szerokosciach. Przekonywalem go ze jednak da sie, bo i w gdansku takie sciezki
> sa, a i w pobiskim ursynowie takze ( o calej zachodniej europie tez
> wspomnialem). Powiedzial wprost, ze slyszy o tym pierwszy raz, do tej pory
> myslal, ze sciezki sa tylko z asfaltu lanego, ktorego juz sie nie stsuje (podal
> przyklad sciezek wzdluz sobieskiego) i ze chetnie zapoznal by sie z materialami
> dokumentujacymi np. przebieg robot w Gdansku.

Broszurę projektu Gdańskiego (około 50 stron rzeczowych tekstów) mogę Ci
załatwić, nawet w kilku egzemplarzach. Jakby co wal na Mail/GG/Tlen. Kontakt na
stronie Masy. Również w biurze ZM powinni Cię tym obdzielić.

> Moje pytanie - skad wziac takie materialy do przeprowadzania propagandy
> asfaltowych sciezek wsrod urzednikow? Czy ZM/WMK posiada cos takiego?

Posiada. Chetnie użyczy.

> A moze sa
> osoby z ktorymi moglbym kontaktowac urzednikow chetnych do poprawy doli
> rowerzystow?

Niech dzwonią do biura ZM. 0226217777 i tam już Ich skierują do kogoś, kto w
danej chwili będzie dostępny i będzie mógł odpowiedzieć ;-)

> aha, i czy faktycznie jest taki problem z tymi rozscielaczami, czy
> ursynowska sciezka zostala zrobiona wlasnie w tej technologii?

Tak, Ursynowska jest asfaltowa, podobnie jak ta przy Wyszogrodzkiej i Chodeckiej
na Bródnie. Nie wiem jaki to rodzaj asfaltu, może będzie w stanie odpowiedzieć
Olek jak wróci do Polski.

Z tego co wiem w Gdańsku stosowano SMA - Stone Mastic Asphalt (mastyks grysowy).
Ale tego nie polecają, bo ostatnio ceny skoczyły kilkukrotnie i nie jest już
konkurencyjny wobec asfaltu lanego i kostki.

> P.S. Na Ursynowie powiedziano mi, ze juz wszystkie nowe sciezki beda z asfaltu.
> Trzymam za slowo :)

Ursynów jest o tyle wesołą dzielnicą, że gdy zrobili koncepcję, to teraz się jej
trzymają. Nie tak jak Ursus, który robi dokładnie odwrotnie.




Temat: Fan Club Boss'a
Marcowe przemyślenia c.d.

51.
Jak schudnac ??.
Nie zryj chamie !!! - to proste !! a lodowke na klodke
zakluczyc , klucz oddac komus kto ma olej w glowie .

52.
WYJEZDZAM DO ROTTERDAMU.
Wiekszego glupka jeszcze nie widzialem !! Co to kogo
obchodzi ze ty jedziesz do Rotterdamu ?/ Wszystkich to
interesuje tyle co zesloroczny snieg palancie !! Jedz sobie
nawet do Cameroonu lub Zairu !!! to twoj biznes , nie
zawracaj gitary ludziom na Zachodzie pracujacym od
switu do nocy. Co ty sie spodziewasz ze ktos wyjdzie na
dworzec po ciebie z kwiatami i zwolni sie z pracy.
Doprawdy glupota spoleczenstwa w Polsce przekracza
ramy wyobrazni !! ahahaha !! takich naiwniakow jeszcze
nie widzialem !! - on jedzie do Rotterdamu !! hahaahah !!!
Mam pomysl !! - wyslij email do burmistrza tego miasta
moze orkiestra deta i transparenty przywitaja cie na
rogatkach tego miasta !! przygotuj sobie kartke z
przemowieniem !!!

53.
40 - letni rencisci !!!!!!!
Nigdzie na swiecie poza Polska nie spotkasz takiej ilosci
swietnie wygladajacych wypasionych, pelnych werby i
wigoru,40,latkow [obu plci] Strona meska z czerwonym i
przepitym pyskiem od gorzaly oficjalnie nie moze
pracowac,bo krzyze bola , plecy bola i wszystko inne.
Natomiast jesli wyjedzie na Zachod taki rencista czy
rencistka to zabic sie chca za robota po dwie roboty ciagna
na raz od switu do nocy 16 - 18 godzin. Zadnym
wysilkiem dla rencisty nie jest dzwiganie pustakow na
budowie w Hollandi czy USA lub gdzie indziej ,wiszenie na
wysokosciach na drabinach, sprzatanie w nocy biur
,dzwiganie ciezkich kublow itp. Ale po powrocie do Polski
"rencista" "rencistka" dalej steka i kweka tym razem juz
dojezdzajac do lekarza wlasnym Volksem czy Peugotem.
Polska paranoja !! a podatnik placi !! i wszyscy dookola
stekaja na kiepskie swiadczenia,nikt nawet nie wspomni
ze tam wzajemnie wszyscy sie okradaja .

54.
Jaki Internet ??? - w towarowym wagonie ??
Jaki Internet na PKP ??? - chyba ze postawicie SOKISTE
[SOK] - Sluzba Ochrony Kolei,ze stara pepeszka [rok
produkcji 1945 -48] bo w taka bron aktualnie SOK jest
wyposazony i takiemu dziadkowi ze SOK-u wyjasnicie co
to computer i czego ma pilnowac. Bo inaczej podpierdola w
ciagu 24 godz. wszystko, !!! wyrwia z korzeniami !!!
Nawet jesli caly comp bedzie ostemplowany pieczeciami
PKP< PKP< PKP,jak wszystkie inne rzeczy na kolei
lacznie z firankami i zebami rencistow.A co do toalet to
podobno poprawia sie niedlugo w/g oswiadczen kolejowych
notabli,poprzez wprowadzenie dyzurnych dziadkow
klozetowych [rencisci z PKP ]pracujacy na pol etatu to sie
bedzie nazywalo " hygienic steward" bedzie dzielic papier
toaletowy na odpowiednie paseczki w/g wymiarow
obowiazujacych na PKP.

cdn




Temat: Balicki: karanie narkomanów bezcelowe
prohibicja taniej? a lyzka na to niemozliwe
co do twojej ideologi ponoszenia kosztkow leczenia

po pierwsze, gdybys przeczytal z uwaga ustawe a nie wypowiadal sie o czyms czego
nie znasz, to pieniadze na leczenie i prewencje pochodzic maja wedlug niej z
akcyzy na alkohol nie podatkow

co nie zmienia faktu ze uzytkownicy nielegalnych narkotykow sa takimi samymi
obywatelami jak ty i tak jak ty FISKUS zmusza ich do placenia podatkow

szkoda ze nie martwisz sie o to ze obecnie wydajemy te twoje podatki na walke z
narkotykami i uzytkownikami narkotykow, co nie przynosi ZADNYCH rezultatow

powinienes przeciez rzadac zeby twoje pieniadze byly wydawane ekfektywnie!

no ale, z tego co widze to jeszcze chwila i bedziesz nawet za prawna regulacja
rynku narkotykowego

rozwazmy co stalo by sie w tym temacie, gdyby ustawa zaweirala legalizacje
konopi, sprzedaz coffeshopah i akcyze, to przeciez z tej akcyzy mozna by
spokojnie pokryc koszty leczenia uzaleznionych od wszystkich narkotykow

Teraz zastanowmy sie co by sie stalo, gdyby Polska, podobnie jak Szwajcaria,
Hiszpania, Niemcy, Holandia i Wielka Brytania zaczela dystrybucje heroiny na recepte

Jak pokazuja doswiadczenia tych krajow, powoduje to iz uzaleznieni od narkotykow
przestaja popelniac przestepstwa (tak tak, oni to musza robic zeby zdobyc na
dzialke, przypomnisz to sobie gdy ktos cie obrobi z komorki na ulicy, albo
ukradnie ci radio z samochodu, nie daj boze caly samochod), zaczynaja podejmowac
prace i ... zakladac rodziny, jednym slowem zaczynaja zyc normalnie

Jakie sa koszty podawania heroiny na recepte? I tu zdziwko, bo jej cena koncowa
na czarnym rynku jest 1000x mniejsza niz cena produkcji. To znaczy ze gram
heroiny dystrybuowanej przez rzad to 1,5 zlotego a nie 150 zloty.

To teraz siadz sobie z kalkulatorem i policz ile kosztuje prohibicja a ile
dystrybucja narkotykow i co jest tansze dla spoleczenstwa.

Rozumiesz, czy nie bardzo?

Tak dla twojej wiadomosci:

Według ostatnich danych Biura Organizacji Narodów Zjednoczonych d/s Narkotyków i
Przestępczości (UNODC), produkcja i konsumpcja nielegalnych narkotyków
zwiększyła się znowu od 1998 roku. Także dzięki danym UNODC, można wyliczyć iż
każdej sekundy, na całym świecie, ponad 12 500 EURO jest wydawane na zakup
narkotyków. Ponieważ wiemy iż koszty produkcji stanowią mniej niż 1% tej sumy,
widać wyraźnie iż handel nielegalnymi narkotykami jest kluczową machiną
napędzającą zorganizowaną przestępczość i czego przykłady mieliśmy niedawno,
terroryzm. Trzeba podkreślić iż tylko z powodu nielegalności narkotyków, łatwość
i wielkość zysków które mogą być pozyskane poprzez ich dystrybuowanie łączy je z
terroryzmem i zorganizowaną przestępczością, które używają naszego systemu
bankowego do malwersacji finansowych i ataków na demokratyczne podstawy naszych
społeczeństw.

Według obliczeń Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Uzależnień
Narkotykowych (EMCDDA), w latach 90tych, tylko w 11 krajach Unii Europejskiej,
około 3.6 miliarda EURO rocznie zostało wydanych na walkę z narkotykami za
pomocą aparatu sprawiedliwości. Oznacza to wydatki rzędu 10 milionów euro
każdego dnia. Eksperci utrzymują iż operacje policyjne przeciwko międzynarodowej
dystrybucji narkotyków mogą być skuteczne w redukcji zysków z handlu jeśli uda
się przechwycić 70 do 80% wszystkich narkotyków. Obecnie, nie jesteście w stanie
przechwycić więcej niż 10-20%, a niektóre instytucję uważają iż i ta liczba jest
zawyżona. Nawet jeśli uda wam się zatrzymać większą liczbę dostaw narkotyków,
impakt który uzyskacie będzie bardzo tymczasowy, a zmiana tras przemytu i
umiejscowienia terenów produkcji doprowadzi wkrótce do powrotu do normalnego
stanu. W międzyczasie, więcej zanieczyszczonych lub nawet podróbek narkotyków
trafi na ulicę, spowoduje to tylko większe konsekwencję zdrowotne dla
użytkowników narkotyków. Patrząc długoterminowo, prohibicja nie może odnieść
sukcesu w redukcji problemu narkotykowego. Historia pokazuje iż dzieje się wręcz
przeciwnie.




Temat: Potrzebuje pomocy prawnej
widmowolnosci napisał:

> Jak moglas prowadzic holenderska spolke nic nie wiedzac o niej ,
> prowadzilas polska atrape spolki atrapy.

Nie napisalam, ze nic o niej nie wiem. Nie znam struktury rzadowej i ni ewiem,
jaka komorka sprzedawala firme.
Mam nazwiska czlonkow zarzadu, ale nie mam nazwisk wlascicieli, tj. osob ktore
byly upowaznione przez Rzad do podpisania kontraktu sprzedazy.

Holandia jest czesto
> wykorzystywana przez naciagaczy , bo praktycznie tutaj w ciagu 2
godzin
>
No i tak zrobili Belgowie, ktorzy zalozyli USG. POtem przejeli firme, ktora
byla wlasnoscia rzadu. To potwierdzone informacje.

> mozesz zalozyc spolke , fundacje, zwiazek etc etc. Podaja fikcyjny
adres
>
> i to jest jedyny slad , wTwoim przypadku nie znasz nazwisk , nawet
> fikcyjnych , nie znasz adresu nawet fikcyjnego.

Nic takiego nie napisalam. Nie znam nazwisk tych, ktorzy BYLI odpowiedzialni za
sprzedaz.

Na jakiej podstawie
> opierasz swoje przeswiadczenie ze spolka czesciowo byla wlasnoscia
> rzadowa.

To nie jest przeswiadczenie, tylko informacja, ktora mialam zawsze, ale dopiero
w rozmowie z holenderskim prawnikiem, uswiadomilam sobie jej wage. Dotychczas
staralam sie zalatwic sprawy nie wychodzac poza jurysdykcje polskiego prawa.

Rzad holenderski, rzadko ma udzialy w jakichkolwiek spolkach

> ale jezeli juz to na pewno nie gieldowych.Zapewniam Cie rzad
> holenderski nie ma udzialu w jakiejkolwiek spolce gieldowej.Tak
glupi
> to rzad holenderski nie jest , moze chodzi o rzad polski.tego nie
> rozumiem.
raz piszesz ze USG jest bardzo duza firma gieldowa,pare
> akapitow dalej piszesz ze to mala belgijska firemka.

Bo to byla mala belgijska firma, ktora rozrosla sie przez przejmowanie innych
firm.

Tego tez nie
> rozumiem.Sadownictwo w Holandii jest kosztowne, panstwo nie doplaca do
> sadow.Kosztami sprawy sa obciazeni zakladajacy , ktorzy jezeli sprawe
> wygraja moga kosztami obciazyc przegrywajacych.Nawet gdybys wygrala
> sprawe w Holandii to z czego komornik sciagnie pieniadze z
fikcyjnego
>
> adresu.

Z jakiego fikcyjnego adresu? Ta firma zarabia 40-50 mln euro rocznie, obroty ma
bliskie 2 miliardom. O kosztownosci procesu wiem. Dlaatego tak ze mna zagrali.

>Poltora roku dlugo nie zrozumialas ze jestes myszka .

Nigdy nie bylam myszka.

I nadal
> masz jak najlepsze wrazenie o solidnosci holenderskiej.Ludzie sa
tylko
> ludzmi , narodowosci nie maja tu nic do rzeczy .Solidni ludzie to
Ci
> ktorzy maja portfele nadziane pieniedzmi naiwnych.Solidnym to jest
kazdy
>
> do czasu kiedy nie zaczynaja sie pieniadze.Moja rada sprawdz adres
i
>
> papiery prawnika, przebadaj co wie , najlepiej wszystko oddaj w rece
> biura prawnego ktoremu mozesz w 100% zaufac , moze amerykanskiego ,
oni
>
> przyjmuja sprawy no cure no pay , ale watpie aby Twoja przyjeli.
> Przykro mi ze tak brutalnie to wszystko przedstawilem . Te przejecia
to
>
> stary trick.Znam przyklady firm ktore zostaly przejete , ale w
> rzeczywistosci staly sie wlascicielamoi tych ktorzy ich
przejeli.Sztuka
> manipulacji , bezwzglednej , ludzmi , pieniedzmi,wartosciami , jest tutaj
> doprowadzona do perfekcji. W tej grze jedynym wygranym jest ten kto
> w nia nie gra.(Contia dzieki).Rozdajacy karty zawsze wygrywa.Niemniej
> jak mi wpadnie cos w rece , dam Ci znac na emaila.Pozdr.Widmo

Byc moze zle zatytulowalam post. Pytam tutaj o te sprawy, poniewaz po prostu
dobrze jest pytac. A nuz ktos podrzuci jakis pomysl.
Mam prosbe do pan, ktorych mezami sa HOlendrzy. Oni wszyscy wiedza, co to jest
Start. Posrednictwo pracy.
Moze oni beda umieli mi poradzic, jak dotrzec do bylych wlascicieli.

pozdrawiam




Temat: Niemcy mają Europę łączyć, nie dzielić
ZBRODNIE HITLEROWSKIE W POLSCE
Wielka Encyklopedia Powszechna, tom XII, 1969, str 671-675.

Pozwolę sobie zacytować zaledwie 1/3 strony 674.
Cytuje:

"Polska w wyniku okupacji hitlerowskiej poniosła olbrzymie straty w ludziach,
majątku narodowym i dorobku kulturalnym. Jak wynika z ogłoszonego 1947 przez
Biuro Odszkodowań Wojennych przy Prezydium Rady Ministrów "Sprawozdania w
przedmiecie strat i szkód wojennych Polski w latach 1939-1945",

ogółem utraciło życie 6028 tys. Polaków i obywateli polskich,
w tym w skutek bezpośrednich działań wojennych - 644 tys. (straty wojska - 123
tys., straty ludnosci cywilnej - 521 tys.)
podczas gdy wskutek terroru i eksterminacyjnej polityki okupanta hitlerowskiego
5384 tysiące.

Polska straciła na każdy 1 tys. mieszkańców 220, gdy USA-2.9, Belgia-7,
W.Brytania-8, Francja-15, Holandia-22, ZSRR-116.

Spośród przeszło 200 tys. dzieci polskich odebranych rodzicom w celach
germanizacji powróciło po wojnie do kraju zaledwie 10-15%.

Trwałym kalectwem dotknietych zostalo 590 tys. osób; na gruźlicę zachorowało
o 1140 tys. wiecej osób niż wynosiła przecietna zachorowań sprzed 1939.

Do prac niewolniczych wywieziono ogółem 2460 tys.;

wysiedlono 2475 tys. obywateli polskich.

Straty majatku narodowego przekroczyły 38% stanu z 1939.
Najwiekszych zniszczeń dokonali okupanci w ośrodkach miejskich i przemysłowych.
W gruzach legło wiele miast. Zniszczonych zostało 162 190 budynków mieszkalnych
i 353 876 zagród wiejskich, 14 000 fabryk i zespołów fabrycznych, 199 751
sklepów, 84 436 warsztatów rzemieślniczych.

W samej Warszawie straty w substancji miasta wynosiły 84%, przy czym w
przemyśle 90%, w zabudowie mieszkalnej 72%, w kulturze i zabytkach ponad 90%.
Straty ludności Warszawy wynosza okoł 700 tysiecy mieszkańców co przekracza
łączne straty ludnosci W.Brytanii i USA w II wojnie światowej.

Hitlerowcy zniszczyli lub zrabowali 43% dorobku kulturalnego Polski. Dokonali
nieodwracalnych spustoszeń w muzeach, biblotekach i archiwach; ogółem bibloteki
pol. straciły około 66% zbiorów.
Niemal doszczętnie zniszczone zostały instytuty badawcze, towarzystwa naukowe i
fundacje.
Służba zdrowia utraciła 55% stanu przedwojennego.

W szczególnie trudnej sytuacji znalazła się gospodarka rolna (patrz-wieś);
straty w rolnictwie przekroczyły 50% przedwojennego stanu posiadania.
Hitlerowcy dokonali spustoszeń w gospodarce leśnej.

Poważne straty poniósł przemysł, szczególnie chemiczny (64.5%), poligraficzny
(64.3%), elektrotechniczny (59.7%), odzieżowy (55.4%), spożywczy (53.1%),
metalowy (48%).

Zniszczony został w znacznej mierze transport kolejowy, drogowy, morski i
lotniczy oraz sieć komunkacyjna.

Łączna suma strat wojennych poniesionych przez Polskę wynosi 258 mld
przedwojennych złotych, czyli ok. 50 mld dolarów.



Temat: Rosja i jej właściwe miejsce w świecie
Nie lekceważ Rosjan
"Polaku" napisałeś naprawdę długą epistołę, szkoda tylko, że Twoje argumenty nadal są tak marne.
Może powinienem zacząć od tego, że miejsce Rosji zależy przede wszystkim od samych Rosjan, i nie jest Twoją, ani
niczyją rolą to miejsce określać. Podobna zasada odnosi się także oczywiście do Polski. Nie sądzę, żebyś się godził
na to żeby jakiś obcokrajowiec próbował określić nasze miejsce. Pisząc taki tekst dajesz niestety dowód arogancji i
zwykłej głupoty.

Porównania z Polską są o tyle zasadne, że zarówno Rosja jak i Polska borykają się z wieloma podobnymi problemami.
Czy jesteś przekonany, że po kilkunastu już latach transformacji odnieśliśmy sukces? Ja mam sporo wątpliwości. Nie
jesteśmy jeszcze krajem sukcesu, żeby pouczać innych, czy patrzeć na nich z góry. Możliwe, że tego sukcesu nigdy
nie odniesiemy.

Negatywny wpływ Rosji na nasze społeczeństwo jest tradycyjnie wyolbrzymiany. Zapomina się zwykle, że przed
wojną najbiedniejszą i najbardziej zacofaną część Polski (oprócz Kresów) stanowiła dawna Galicja, w której
wpływów rosyjskich nigdy nie było. Jeszcze rzadziej się zwraca uwagę, że Galicja stanowiła raczej coś w rodzaju
"matecznika" polskości, gdzie zachowały się najbardziej anachroniczne polskie cechy (wywodzące się z okresu I
RP), jak skłonność do anarchii, mitomania, pozorna odwaga (w słowach a nie w czynach), brak zainteresowania
sprawami realnymi etc. Gdzie indziej, np. w Wielkopolsce Polacy byli zmuszeni do zarzucenia wielu tych wad, co nie
rzutowało na ich patriotyzm. Uważam, że źródło naszych narodowych niepowodzeń tkwi głównie w specyficznych
"polskich" cechach, a nie wynika z wpływu takiego czy innego kraju. Źródło jak Ty to nazywasz "smrodu" jest
wewnętrzne , i póki co ma się wcale dobrze.

Liczenie dochodu i udział Rosji w G7. Wartość dochodu Rosji jest rzeczywiście niska, tyle że zależy to także od
metody liczenia. Poza tym, w Rosji za jednego dolara można kupić znacznie więcej niż np. w Polsce. W biurze
"Suchoja" inżynier zarabia co prawda odpowiednik 200-300 dolarów, podczas gdy jego kolega w Stanach 20-30 razy
więcej, efekty ich pracy są jednak podobne. Rosjanie są w stanie wytworzyć doskonałe samoloty (nie tylko
wojskowe), czego nadal nie potrafią dokonać np. w Brazyli czy Meksyku, czyli w krajach które obecnie mają wyższy
produkt krajowy brutto.
O ile GDP Rosji jest obecnie porównywalny z Holandią, to tylko nieliczni twierdzą, że za lat dziesięć będzie tak samo.
To powoduje, że Rosja widziana jest przede wszystkim jako kraj o dużych perspektywach, podobnie jak Chiny. Ich
udział w grupie G7 jest oczywiście na wyrost, ale był to gest Clintona względem Jelcyna. Nie sądzę, żeby Putina
satysfakcjonowały jedynie gesty.

Rosjanie sporo inwestują w wydobycie i transport gazu i ropy, gdyż są to oprócz broni dziedziny, w których obecnie
mają coś do powiedzenia. Realizują te inwestycje z dużym rozmachem i konsekwencją. Przykładem niech będzie
położenie gazociągu do Turcji poprzez Morze Czarne. To że nie starają się konkurować np. w przemyśle
samochodowym, nie powinno szczególnie dziwić. Zyski są tutaj minimalne, a niezbędne nakłady bardzo wysokie.
Poza tym sprzedaje się to na co jest kupiec. Czy nazwiesz Kanadę, w eksporcie której surowce stanowią znaczącą
część krajem Trzeciego Świata? Podobnie rozwój Szwecji, kiedyś biednego kraju był przez długie lata "napędzany"
sprzedażą rudy żelaza.





Strona 2 z 2 • Zostało wyszukane 100 wyników • 1, 2
 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates