biznes plan-pojecie

Podobne podstrony
 
Widzisz posty wyszukane dla frazy: biznes plan-pojecie




Temat: Nauczyciele - cd
Ja pamietam,ze podstawy przedsiebiorczosci uczyl mnie nauczyciel,ktory nie mial
zielonego pojecia o biznes planie,ktory nie wiedzial ja czym polega ten
przedmiot a pieniadze to zapewne w skarpetkach chowal bo nak byl fe.A ekonomii
z kolei uczyli mnie swietni nauczyciele.Ja matol matematyczny z ekonomii wiele
wynioslam.I teraz na studiach mi sie przydaje.Sa szkoly gdzie uczniowie to
tylko sa od tego,ze bylo na kogo pokrzyczec,i sa takie szkoly gdzie wiedza
ucznia jest najwazniejsza.Ktos wie wjakiej szkole mozna przejsc z klasy do
klasy remontujac np. pracownie,kupujac meble do pracowni?To jest teraz podstawa
a nie wiedza.Znam goscia,ktorego ojciec dosc chojnie wspieral szkole i
chlopaczyna sierota roku zdawala z klasy do klasy.To sa szkoly XXI wieku:)




Temat: gowno na grunwaldzie- maly protescik
Mam tylko nadzieję, że nie zakończy się to tak jak w przypadku serii artykułów
na temat "dziur" we Wrocławiu (tzn terenów na których zdążono lub nie wykopać
dziury w ziemi ale nie zdołano już nic potem wybudować)...

Będę pilnie obserwował co będzie dziać się w interesującej nas wszystkich
sprawie...

A i przede wszystkim mam nadzieję, że pewne osoby zaprezentują swoje projekty
na dane tereny, działki. Razem z szeroko pojętym biznes planem dla danego
inwestora na dany obiekt... Liczę też, że te projekty będą mieć wkalkulowane
dane o aktualnej sytuacji na rynku i możliwosciach inwestorów...

pozdrawiam.





Temat: Upadek Kociołka i Centralwings
Szczególnie że te 70 baniek straty zrobiono pod nadzorem specjalistów od
finansów i bankowości z grupy BRE - może mieli w tym jakiś swój cel? Prezesem
były szef kadr z BRE - specjalista od bostońskiej szkoły zarządzania personelem
oraz od pisania biznes planów metodą Nortona-Kaplana (na plagiacie podstawy
biznes planu dla linii low costowej) a podwładnymi ludzie z BRE (ogólnie
pojętego) którzy nie widzą różnicy pomiędzy bankiem a linią lotniczą.



Temat: Na rynku pracy jest coraz lepiej
To nie pozyczka a dotacja. Dostają ją ci którzy mają poręczyciela a nie ci
którzy maja pomysł na własną firmę. Biznes plany nie są oceniane pod względem
merytorycznym bo zazwyczaj kobiety przyznające dotacje w PUP nie mają pojecia o
biznesie. A te około 12 tyś to są grosze, bez zmniejszonej skladki ZUS dla
zakładających firmę nikt by tego nie brał.
W Polsce problemem są płace i stosunek pracodawcy do pracownika jak Pan do
Niewolnika.



Temat: . Kaczynski tworzy europejskie miasto
"Zmienił się też plan zabudowy centrum miasta - z
większym naciskiem na miejsce publiczne, a nie świątynię wielkiego biznesu.
CZLOWIEKU !!!!!NIE MA ZADNEGO PLANU!!! DLA NIEKTORYCH OBSZAROW TYLKO JEGO
WSTEPNE PROJEKTY!!!

Do tego dochodzą wydatki na sport. Powstała koncepcja budowy stadionu
narodowego, w planach jest zmiana Jarmarku Europa w stadion lekkoatletyczny"
MIESZASZ POJECIE "PLAN" ze slowem WIZJA.

Ty mieszkasz daleko a ja tu prawie codziennie od 5lat ganiam po urzedach i
zalatwiam formalnosci. Wiem jakich ludzi Kaczor pozwalnial i jakich w ich
miejsce przyjal. NIEKOMPETENCJA TYCH NOWYCH PARALIZUJE!!!

Zapewniam Cie ze jest tylko gorzej. Fakt ze powstalo troche nawierzchni nie
jest jak tu ktos wspomnial zasluga samego Kaczora.
W koncu musi troche pieniedzy z zaplanowanego budzetu dac i na takie cele.

Mimo blokady etatow w niektorych organach UM, Kaczor bez przerwy wstawia swoich
ludzi na stanowiska dyrektorskie (np. burdel w ZDMie)

To co pisze Stolicznyj o powiazaniach Michala B z AdamemM w czasie emigracji
jest faktem tak samo jak to ze przez "przypadek" dawne biuro MB ma sie teraz
baaaaaaardzo dobrze.

Slyszalam tez ze jak chcesz miec szybko decyzje o Warunkach Zabudowy i o
poywoleniu na budowe to kup dzialke od firmy X, ktorej udzialowcem jest
J.Kaczorek !!!!!

Kaczor nagle przestal opluwac poprzednikow bo partie sie polaczyly ..... i co?
Teraz to juz nie ma sie do czego czepic???

Jedno jest pewne : na wybory pojda powstancy, dzialkowicze, moherówki,dewotki
antyseksualne i paru forumowiczow- oby to nie starczylo




Temat: Spotkanie w Londynie nr 23 (c.d.)

A ja odbiję piłeczkę do Ani i sharkiego :) Pierwsza się tym zajmuje (ale jest w
Polsce), drugi sam ma biznes-wizę (ale chyba już nie czyta tego wątku)...

IMHO £1000 to trochę naciągana cena, ale nie mam pojęcia jak załatwia się
biznes wizę dla osoby, która jest poza UK. Czy to jest wogóle możliwe? Paszport
się wysyła do Home Office... Żeby było wesoło, to do załatwiania wizy nie jest
potrzebny prawnik, ale większośc uważa, że nie warto się przebijać przez
prawnicze zwoje. Ostatnie ceny jakie słyszałem na rynku to 300-400 funtów (z
napisanym biznes-planem na budownictwo lub sprzątanie)

Xiv




Temat: AMWAY
zgadzam sie z toba. moja praca jest jak kazda inna i ma swoje plusy dla ktorych
ja wykonuje. to wszystko musi stac na trzezwej analizie ekonomicznej i tyle.
musze ci powiedziec (moze wiesz), ze jest wiele systemow wspolpracy z firma
Amway. te najbardziej osmieszone to n21 i dexter yager - ja nie naleze do
zadnej z nich. znam opinie osob, ktore znalazly sie u nas na planie, czy
szkoleniu, ze znali amwayowcow i nie mieli pojecia, ze ten biznes mozna robic
rzeczowo i profesjonalnie. u nas sie tego dowiedzieli.
ja nie twierdze, ze te inne grupy sa zle - znam tylko relacje wielu osob, ktore
mialy z nimi stycznosci i mi rowniez nie podobal sie sposob prowadzenia tego
biznesu przez te inne grupy. ja - dzieki Bogu - dowiedzialem sie o tej
moliwosci od osob, ktore fajnie prowadza to przedsiewziecie, inaczej pewnie tez
bym psioczyl.
jasne, ze gdy sie nie ma szefa, potrzebna jest samodyscyplina, wlasny bat i w
tym celu mowi sie (takze u nas) o celach, potrzebach ,marzeniach - od czegos
trzeba zaczac, ale nikt nie obiecuje tego spelnienia wszystkiego bez
porzadnej, uczciwej, konsekwetnej pracy. duzo tez mowi sie o szczerych
kontaktach miedzyludzkich, rodzinnych , przyjacielskich jako niezbednym
faktorze w zyciu w ogole.
uwierz forum internetowe - gdzie roi sie od jadu - to nie jest dobre miejsce na
prowadzenie biznesu. ja tylko intuicyjnie reaguje na grubianstwo, oszczerstwa i
bezinteresowna zawisc.
pozdrowienia



Temat: nie dostałam dotacji dla bezrobotnych
HMMM CO DO TEGO CZY ROBIMY URZEDNIKOM KLOPOT I CZY MAJA WOGOLE POJECIE O
DOTACJI ZALEZY CHYBA OD SAMYCH URZEDNIKOW W JEDNYM SIEDZA TACY W DRUGIM TACY
JA NASZCZESCIE TRAFILAM NA TAKICH KTORZY MIELI POJECIE (AZ ZA BARDZO:) I
KLOPOTU CHYBA TEZ NIE MIELI WRECVZ PRZECIWNIE WIEC MYSLE ZE NEI NALEZY SIE
ZRAZAC TAK JUZ JEST Z URZEDASAMI . CO DO TEGO NA CO MOZNA PRZEZNACZYC DOTACJE
ZALEZY OD SAMEJ DZIALALNOSCI JAKA CHCEMY PROWADZIC , JESLI KTOS CHCE OTWORZYC
ZAKLAD KOSMETYCZNY LOGICZNE ZE NIE DOSTANEI PIENIEDZY NA SAMOCHOD BO JEST MU DO
TEJ DZIALNOSCI NIE POTRZEBNY , CODO NP REMONTU JAK NAJBARDZIEJ MOZNA SIE STARAC
BO SAMA W BIZNES PLANIE UWZGLEDNILAM ZE CZESC PIENIEDZY PRZEZNACE NA REMOMONT I
NIE BYLO SPRZECIWOW ,PODOBNIE Z REKLAMA ....
ZNAM CHLOPAKA KTORY STARAL SIE O DOTACJE WYLACZNIE NA ZAKUP AUTA , ALE
DZIALALNOSC JAKA CHCIAL OTWORZYC TO TAKSOWKA , I PIENIADZE OTRZYMAL ( NIE WIEM
DOKLADNIE CZY SAM CZY MIAL JEZDZIC W JAKIEJS KORPORACJI ) ALE FAKT FAKTEM
POENIADZE DOSTAL TYLKO I WYLACZNIE NA SAMOCHOD.
HMM POMALU ZACZYNAM MYSLEC ZE TYLKO JA DOSTALAM TA DOTACJE I TYLKO JA (JAK
NARAZIE ) JESTEM ZADOWOLONA
CZY JEST KTOS JESZCZE KTO DOSTAL PIENIADZE BEZ WIELKICH PROBLEMOW I
NIEZADOWOLEN ???
POZDROFKA
BACHA



Temat: LOJALNOSC DO FIRMY
muszę Ci przyznać, że masz ciekawe spostrzeżenia. Widzisz okazuje się że
pojęcie sprawiedliwości planu może być pojęciem względnym.
Dwa krótkie zdania na temat Twojego orła w 10 generacji. Gdyby nie było tych 9
innych, to być może nigdy byś tego orła nie miał w grupie, tak na marginesie,
to nie TY znalazłeś tego orła na 10 generacji, tylko osoba na 9 generacji, a Ty
ewentualnie z nim rozmawiałeś. A z koleji gdyby nie było tego na 8 generacji,
to byś nie miał tego na 9 generacji, a tego na 8 też byś nie miał gdyby nie
było tego na 7 itd. Tak, że z Twojego orła byłyby nici, czy nie uważasz, że tym
dziewięciu też się coś za to należy?

Widocznie inaczej rozumiemy sprawiedliwość, nic więc dziwnego, że jest tak
wielu rozczarowanych networkiem i że network nie ma koniecznie u wielu dobrego
zdania. Bo ludzie czuja się wykorzystani.
A poza tym ja jestem z tego zadowolony jeżeli ludzie którym coś obiecałem i
przedstawiłem możliwość zarobkową rzeczywiście zarabiają, niezależnie od tego,
ile sami bezpośrednio wprowadzili ludzi do biznesu, i nie chodzi mi tu o
dzielenie równo, tak jak piszesz, ale o dzielenie sprawiedliwe.

To do czego zmierzam, to głównie trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość i
udowodnienie, że w networku nie tylko są naciągacze i wyzyskiwacze. Moim
zdaniem to własnie przykład "orła" w 10 generacji podany przez Ciebie i
obojętność do losu tych 9 -ciu, jest przykładem takiego naciągania. Nie
odbieraj tego prosze osobiście, ja nie potępiam Ciebie, tylko między innymi
taki własnie sposób działania.




Temat: Lokale po protekcji?
Jeszcze mały dodatek specjalny.
..."mówi Dariusz Pęchorzewski, p.o. prezes SCR-u - A jest ono jasne: sprzedaż
obu lokali nie jest w planach spółki, wręcz przeciwnie, mają one zostać w
zasobach SCR-u, bo są atrakcyjne i generują dochody."
Koń by się uśmiał. Ten pan chyba nie wie co mówi, albo nie wie czym zarządza.
Duet przynosi mu straty, Chief chyba też nie płaci całej kwoty. Cała zresztą
Bogusława, Jagiellońska to jeden wielki niewypał. Był Pisak płacił mało ale
płacił i istniał, była MISS-ka ze swoim salonem kosmetycznym, przysolił
Frąckowiak taką cenę i nie chciał spuścić więc splajtowała, był Spondylus i
zwiał parę kamienic dalej- kupili lokal i się wypieli na SCR. I co to jest
biznes? Panie Pęchorzewski pojęcie biznesu to obca dla pana sprawa. Pańskie
zasoby lokalowe to generują straty a nie dochody! Ledwie na pensje dla
pracowników wystarcza.




Temat: Spotkanie w Londynie nr 23 (c.d.)
> IMHO £1000 to trochę naciągana cena, ale nie mam pojęcia jak załatwia się
>
> biznes wizę dla osoby, która jest poza UK. Czy to jest wogóle możliwe?
Paszport
>
> się wysyła do Home Office... Żeby było wesoło, to do załatwiania wizy nie
jest
> potrzebny prawnik, ale większośc uważa, że nie warto się przebijać przez
> prawnicze zwoje. Ostatnie ceny jakie słyszałem na rynku to 300-400 funtów (z
> napisanym biznes-planem na budownictwo lub sprzątanie)

Tez mi sie wydaje, ze 1000 to za duzo. Szczegolnie jako ktos opowiada bajeczki
o tym, ze trzeba miec 200k. Natomiast co do pobytu poza UK to z tego co wiem to
wlasnie taka jest "standardowa procedura" - starasz sie o wize bedac poza UK a
przyjezdzasz dopiero jak ja dostaniesz - wtedy zakladasz business. Ta druga
droga (przyjezdzasz do UK w dowolny sposob i potem sie starasz o wize) jest w/g
Home Office "niestandardowa" i podobno tak moze byc trudniej. Chociaz niby cos
sie ostatnio zmienilo...




Temat: Rejestr Usług Medycznych wypadł z offsetu
Widzę, że mylicie pojęcia ....
Nie można mylić zoobowiązania finansowego do zapłaty za samoloty z opcja
kontraktu jaką są inwestycje offsetowe. Jedno jest czystym kosztem dla Polski
za zakup samolotów, bez których wyglądamy w sojuszu NATO nie poważnie (zresztą
nie tylko o samoloty tu chodzi. Wystarczy spojrzeć czego nasze wojsko wysłane
do Iraku używa.
Ale wracając do meriutum wypowiedzi. Inwestycje offsetowe to tylko
zobowiązanie, sprzedawcy sprzętu wojskowego do tego że dopilnuje aby powstały
inwestycje w jakimś usatlonym obszarze na ustaloną kwotę. Inwestycje mają być
oczywiście niezależne i MUSZĄ podkerślam MUSZĄ stanowić interes dla obydwu
zainteresowanych stron. Zatem są to osobne interesy które w biznes planie muszą
zawierać zyski.
Reasumując OFFSET nie pomniejsza w żaden sposób całkowitych kosztów zakupu
sprzetu wojskowego, a jedynie ma na celu pobudzić inwestycje w kraju
zakupującym sprzęt.



Temat: Agroturystyka - prosze o pomoc
Agroturystyka - prosze o pomoc
Witam,
w skrócie przedstawie sprawę:
- mam pomysł
- nie mam na niego pieniędzy:))
- nie wiem od zcego zacząć
- nie wiem jakie dokumenty sa potzrebne
- generalnie nie wiem nic - czytam o funduszach unijnych na rok 2007-20013
ale nie jestem w stanie tego pojac...

prosze o informacje gdzie, kiedy i z czym mam sie udac w celu uzykania
funduszy na rozpoczecie dzialanosci agroturystycznej.
Jedyne co mam to spora dzialke w fajnym miejscu i mase pomyslów jak ja
wykorzystac. Mieszkam na wsi (ale nie jestem tu zameldowana-czy to ma jakies
znaczenie?)
jak powinien wygladac DOBRY biznes plan?
od czego zaczac????

Pomóżcie:)
dziekuje




Temat: Jestem przerażona Działaniem 2.5 ZPORR:(
Mam pytanie do autorki świetnego postu o doświadczeniach z drugiej strony
lustra jako beneficjentki, czy mogłabym przytoczyć Twoją wypowiedź na moim
blogu o EFS (www.efs.blox.pl). Ten blog czytają głownie projektodawcy i sądzę,
że bardzo by im się Twoja perspektywa przydała. A drugie pytanie jakby z innej
beczki, to doradca zawodowy pomaga w pisaniu biznes planów?? Ci, których ja
spotykam, nie mają o tym większego pojęcia. Możecie mnie oświecić??? Dzięki
serdeczne.




Temat: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence?
Ale masz super biznes plan! "czy da się", "nie mam pojęcia jaki będzie
obrót", "spodziewam się, że...", "Co robić?" - z takimi pytaniami przystępujesz
do interesu i później się zdziwisz jak popłyniesz i będziesz latami spłacała
zaciągnięte na to kredyty. Grunt to fantazja!



Temat: Zupełnie zielona w temacie - proszę o podstawy:-)
To zależy od jakiego "poziomu zero" zaczynasz :
- jeśli przedsiebiorca prowadzi pełną księgowość na zasadach określonych w
ustawie o rachunkowości to jesteś w stanie korzystając z jego dokumentów
księgowych bez problemu popełnić analizę finansową projektu a co za tym idzie
przygotować wniosek + załaczniki w miesiąc
- jeśli przedsiębiorca nie jest zobowiązany do prowadzenia pełnej księgowości i
jej nie prowadzi to może być różnie w zależności od umiejętności i postawy
osoby prawadzącej sprawy ksiegowe w firmie jak wynika z mojego doświadczenia.
(nie wiem czy to norma, ale osoba prowadzącą księgowość dla mojego klienta
robiła wszystko by przekonać go , że to "głupota i strata czasu" i dopiero
przyciśnięta do muru tydzień przed terminem składania wniosków przyznała się,
że po prostu nie ma pojęcia jak się robi bilans oraz rachunek zysków i strat bo
na kursach jej tego nie uczyli ?! No i było po ptakach)
Oczywiście trzeba brać pod uwagę też swoje umiejętności, bo mi na przykład
najwiecej problemu przysparzają elementy związane z finansami projektu, ale
znam osobę dla której finansówka to betka a ma problemy z tzw. "ideologią"
czyli punktami wniosku i biznes planu (studium wykonalności) służącymi
wykazaniu, że projekt spełnia wszyskie wytyczne wskazane w dokumencie
programowym i co za tym idzie służy realizacji wyzanczonych w nich celów.



Temat: Szukam i szukam lokalu do wynajęcia na sklep
Niestety nie mogę w żaden sposób pomóc Ci rozwiązać problemu, ale jesli
pozwolisz sam chciałbym prosić Cie o pomoc.
Pracuje juz kilka lat w Warszawie w mediach i szczerze mówiąc najchętniej
zostawiłbym te prace na rzecz własnej działalności. Stanowczo wole pracę gdzie
sam mógłbym dysponowac swym czasem. Nie mam ambicji zostać dyrektorem, wolę
prace skromniejszą ale niezależna. Nie mam jednak zielonego pojęcia jak się za
to zabrać i jak przygotowac biznes plan który pomógłby mi ocenić szanśe
przedsięwzięcia. Na początek myślałem o założeniu jakiegoś warzywniaka, gdyż w
moich okolicach (ursynów) poza wiekszymi sklepami (gdzie warzywa i owoce nie sa
najlepszej jakosci), oraz bazarku, ktory jest jednak dosc odlegly - nie ma
niczego specjalnego.
Jesli mozesz mi cos doradzic i sluzyć swa wiedza bede wdzieczny.
dziekuje



Temat: prywatne przedszkole miasteczko wilanów
Mam wielka prośbę do Państwa: jak coś piszecie, miejcie choć trochę
pojęcia.

Zrobienie biznes-planu dla takiej małej firmy jak przedszkole wymaga
30 minut pracy. Dla wszystkowiedzących korporacyjnych stworeń pewnie
15 minut. Według mnie przedszkola nie mozna zrobić taniej niz za
1300-1400 PLN / dziecko miesięcznie.

A dotacje dostają TYLKO zarejestrowane przedszkola i punkty
przedszkolne ( te o połowę mniej niz przedszkola ). Nie ma
mozliwości formalnie zrobic przedszkola w lokalu sklepowym w
miasteczku Wilanów ( brak ogrodu )

Pozdrawiam
Przedszkolak



Temat: A tak konkretnie to jakie posunięcia rządu kaczyńs
porannakawa napisała:
Właśnie kilka dni temu dowiedzieliśmy się o tym strumieniu juro płynacemu do Po
> lski.
> Na komputeryzację urzędów UE dała 800 mln - Rząd Kaczyńskiego wykorzystał 3%.
> Reszta przepadła!

Wiesz dlaczego się tak dzieje? Bo rządy piszą sobie papierowe strategie
rozwoju .... (wstawić dowolną dziedzinę), nie mając tak naprawdę pojęcia co
jest do zrobienia. Jak nagle im spada z nieba grad pieniędzy, to nie ma kto
przełożyć tego na język projektu i biznes-planu. Na dodatek Ustawa o
zamówieniach publicznych jest skonstruowana w taki sposób, żeby utrudniać
życie, a nie ułatwiać, i w żadnym stopniu nie przeciwdziała korupcji. Do tego
dodać należy budżet działajacy od 1 stycznia do 31 grudnia, bez możliwości
przenoszenia niewykorzystanych środków i niezrealizowanych zadań na rok
następny.
To właśnie z takich durnych przepisów zrodziła się afera komputerowa w
Ministerstwie Edukacji.



Temat: Wyjazd do Anglii raczej się nie opłaca. Policzcie!
Mylisz pojecia. Nie chodzi o to żeby być pseudoinformatykiem znającym Excel/VBA
ale żeby byc EKONOMISTĄ obsługującym te narzędzia, tzn. umiejącym robić
optymalizację, choćby do robienia biznes planów. Nawet w agrobiznesia takie
umiejetności to dziś podstawa. Można być gigantem informatyki i nie miec pracy,
a mozna też umieć modelować procesy stochastyczne (np. w ubezpieczeniach),
mając do tego teoretyczne podstawy z ekonomii. Jednak w Polsce wykształcenie
ekonomiczne to zazwyczaj namiastka ekonometrii i trochę filozofowania o
koncepcjach Portera.



Temat: TRAMWAJE W RADOMIU
Byłem, jestem i będę ZA!!!
Już nie chce mnie się powtarzać argumentów do kolejnych forumowiczów.
Zainteresowanych proszę o poczytanie sobie wcześniejszych postów dotyczących
tramwajów w Radomiu. Były aż 3 wątki na ten temat.

Przypomnę tylko tym wszystkim pesymistom, że mniejsze miasta od Radomia takie
jak Toruń, Gorzów czy Elbląg dużo zyskały budując sieć tramwajową. Nasz kolega
Wichajster znalazł nawet zdjęcia z tych miast, gdzie doskonale widać, że pomimo
wąskich dróg, tramwaje jeżdżą i obsługują pasażerów. I to wcale nie przeszkadza
autom!!!
Zapraszam również po statystyki do komendy miejskiej policji. Odetek wypadków
wśród pieszych jest mniejszy w tych miastach aniżeli w Radomiu. Nie mam na
myśli kultury jeżdżenia naszych kierowców. Po prostu po tamtych drogach (w
których są szyny) żaden kierowca nie będzie pędził po mieście 100 - 120 km/h. A
to zmniejsza ilość wypadków... Więcej argumentów znajdziecie w wątku : "Tramwaj
dla Radomia Niezbędny".
Dofinansowanie ze strony Unii Europejskiej jest możliwe. Organizacja ta jest w
stanie pokryć aż 70% kosztów inwestycji. Wystarczy odpowiedni wniosek, biznes
plan i... MĄDRE WŁADZE, których (jeszcze) w Radomiu brakuje.

Mam więc prośbę do tych wszystkich "speców", co wykluczają tę inwestycję w
Radomiu - skoro nie macie pojęcia o tym - nie wypowiadajcie się na ten temat...




Temat: Centralwings żegna się z Łodzią
Tylko nie znasz słupków finansowych i nie masz o tym pojęcia, bo każdy biznes
planuje się na pewien okres czasu - Centralwings idzie dobrze jak na zakładane
plany. Odział w Łodzi to tak naprawdę centrala - tylko wawa tego nie rozumie, a
Lot z kolejnym prezesem wariuje... Prywatyzować nie chcą, na giełdę nie chcą,
sprzedać nie chcą i bądź tu mądry.



Temat: Czarna lista doradców ds funduszy europejskich
Jak słyszę o wnioskach europejskich i firmach / wielu / , które świadczą tego
typu usługi to szlag mnie trafia . Rzecz nie w samym wniosku ale w całej
filozofi i wiedzy na temat ; prawa gospodarczego , znajomości organizacji
zarządzania , finansów i księgowości , wiedzy w zakresie kredytów i innych
źródeł finansowania , efektywności inwestycji , stosowania ustawy o
zamówieniach publicznych - przetargi , marketingu , procesów inwestycyjnych ,
SPO , prawie branżowym i wielu innych . Większość tzw. doradców nie ma o tym
pojęcia - potrzebna tu jest b. duża praktyka oraz wiedza oparta na b. dobrym
przygotowaniu merytorycznym . Wystarczy do pierwszego lepszego ''fachowca''
zadzwonić i zadać kilka pytań w tym pytanie o cenę i warunki umowy - jedna
wielka lipa. Wniosek to ; właściwy wniosek z dziesiątkami załączników , biznes
plan , promesa ew. umowa kredytowa , zestawienie fin-rzeczowe , opis do
zestawienia finans.-rzeczowego a wtym wszystkim wiedza jak wyżej poparta
weryfikacją w zakresie branżowym . To jest z grubsza całość / często 100 - 200
stron / aby wystąpic o dotację unijną i prawdopodobnie ją otrzymać / plus
punkty np. 2.3 / . Całość od pomysłu do realizacji trwa czasami wiele
miesięcy .Jeżeli ktoś podejmuje się takiej pracy / jeden odpowiedzialny -
firma / za 1.800 - I - sza rata , całość 5.000 zł to jest to tylko minimalna
część pracy / wiedzy bez żadnej gwarancji powodzenia . Płaci się za całość , %
uzyskanej dotacji po jej przyznaniu ew. umowa dalej do rozliczenia i wpływu
środków na rachunek bankowy . Takich fachowców jest jednak b. niewielu .



Temat: Tak będzie wyglądała Galeria Europa na ul. Swob...
Nat wytłumacz Kotkowi, a przede wszystkim najlepszemu i najsłyniejszemu
urbaniście Wrocławia i okolic - wro2015 jak będzie wyglądał ten projekt,
wytłumacz ekonomiczność inwestycji, wytłumacz inne sprawy związane z tym
projektem i dlaczego L. Czernecki nie chwali się wszystkim i publicznie
ostatecznymi wizualizacjami tej inwestycji i informacjami o niej.......bo ja
już powoli tracę cierpliwość, kiedy po raz enty muszę tym dwóm panom i im
podobnym tłumaczyć wszystko od początku.

ps: Nat tłumacząc im to wszystko, pamiętaj, że ci panowie nie maja zielonego
pojęcia o biznesie, inwestowaniu i ekonomii. Po prostu mają swoje wizje, plany,
które by urzeczywistniali i realizowali za pieniądze innych, najchętniej
wtrącając się do wszystkich projektów i inwestycji i narzucając inwestorom,
biznesmenom, architektom itd swoje własne JA.

Pozdrawwiam Nat i witamy na Forum Inwestycje.



Temat: czy ktoś mógłby mnie oświecić ?
Sprawdz watek:

www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=23&w=4194339
Lecz jesli masz watpliwosci, czy warto?, to juz przegrales.

gruszka5 napisał:

> Mam pytanie chodzi mi o sytuacj kiedy ktoś ma jakiś
ciekawy pomysł , wykonany
> biznes plan przedsięwzięcia , natomiast nie ma kasy na
realizacje , dodam że
> jest to dość duże przedsięwzięcie gdzie jednorazowy
kontrakt opiewa na 100
> tys w górę i oczywiście na pieniążki czeka się dość
długo (jest to pośrednio
> związane z branżą budowlaną więc wiadomo jak tam jest
płatnośc po zakończeniu
> inwestycji itp.)
> Chodzi o to że kredyt tutaj nie wchodzi w grę
> Natomiast jest coś takiego jak Venture Capital i teraz
właśnie moje
> zasadnicze pytanie , o co w tym chodzi i jak się do
tego zabrać bo ja akurat
> nie mam na ten temat bladego pojęcia
> A drugie pytanie to czy warto sobie tym głowę zaprzątać ??
>
>




Temat: czy ktoś mógłby mnie oświecić ?
gruszka5 napisał:

> Mam pytanie chodzi mi o sytuacj kiedy ktoś ma jakiś ciekawy pomysł , wykonany
> biznes plan przedsięwzięcia , natomiast nie ma kasy na realizacje , dodam że
> jest to dość duże przedsięwzięcie gdzie jednorazowy kontrakt opiewa na 100
> tys w górę i oczywiście na pieniążki czeka się dość długo (jest to pośrednio
> związane z branżą budowlaną więc wiadomo jak tam jest płatnośc po zakończeniu
> inwestycji itp.)
> Chodzi o to że kredyt tutaj nie wchodzi w grę
> Natomiast jest coś takiego jak Venture Capital i teraz właśnie moje
> zasadnicze pytanie , o co w tym chodzi i jak się do tego zabrać bo ja akurat
> nie mam na ten temat bladego pojęcia
> A drugie pytanie to czy warto sobie tym głowę zaprzątać ??




Temat: Ad vocem doradztwa!
I tu Cię rozczaruję .....studia skończone w 2000 roku, potem praca w kancelarii
radcy prawnego....potem cztery lata pracy w windykacji - tej oficjanej i w
pełnym tego słowa znaczeniu( nie ruskiej mafii :-) ale ponieważ Ostrowiec jest
mały to szaaaa...
moje dobre strony to głownie prawo cywilne, postępowanie cywilne ( z szeroko
pojętym post.egzekucyjnym ) prawo pracy, prawo finansowe - jako tako...
Myślę trzy chętne osoby dobry pomysł, dobry biznes plan i działamy w prężnej
młodej spółce .......???



Temat: ludzie sukcesu
Stowarzyszenie LUDZI SUKCESU do którego chcesz należeć to najgorsze rozwiązanie
i to nie tylko w kwestii poszukiwania chłopa. Pomijam już fakt, że takie
towarzystwo musi być kompletnie nudne, ale mam wrażenie, że każdy będzie cię
tam oceniał przez pryzmat CZŁOWIEKA SUKCESU ZAWODOWEGO. Jako, że pojęcie
"sukces" jest bardzo względne, możesz dostać niezłego pstryczka w nos. Lepiej
już zapisać się do KLUBU ZBIERACZY ZNACZKÓW POCZTOWYCH, KLUBU MIŁOŚNIKÓW
LITERATURY, DYSKUSYJNEGO KLUBU FILMOWEGO, ewentualnie założyć fundację POMOC
DZIECIOM ULICY. Będziesz się tam mogła spotkać z ludźmi, którzy realizują się
na innych terenach naszej egzystencji niż życie zawodowe. A ewentualny kandydat
na twojego narzeczonego :) nie będzie chłodno kalkulował zysków i strat; nie
będziesz jego przedmiotem biznes planu.




Temat: Przydałaby się knajpka w Warszawie...
Popatrzmy na to od strony praktycznej:
Lokal, żeby takie coś urządzić, powinien być w nienajgorszy miejscu
(niekoniecznie ścisłe centrum, a może i lepiej, żeby poza strefąpłatengo
parkowania, za to koniecznie przy dobrej komunikacji (metro na ten przykład) -
za 100 m2 takie coś MUSI kosztować 10.000 zł/miesięcznie, raczej więcej i
raczej powierzchnia też powinna być większa - czyli - prędzej 20.000 zł. Nie
wiem, kiedy taka impreza może przynieść dochód, ale napewno nie wcześniej niż
po paru miesiącach.
Wystrój wnętrza - nawet jeśli uznamy, że nie potrzebujemy zawodowego architekta
wnętrz, to same meble, boazeria i takie tam różne "pamiątki z podróży i innych
kontraktów" MUSZĄ kosztować na 100 m2 sali konsumpcyjnej + szatnia +
przedsionek itp - jakieś 50.000 zł.
Do tego dochodzi część kuchenna, która musi spełniać określone przepisy i
przejść odpowiednie odbiory - pojęcia nie mam, ile takie coś może kosztować,
ale napewno sporo.
Na koniec zatrudnienie kilku osób (po 4000 zł miesięcznie co najmniej -
uwzględniając wszystkie opłaty).
Dodaj sprawę reklamy, opłaty za "ogródek" (miasto słono sobie za to liczy, a
bez tego nie ma dziś dobrej knajpki latem) - i bliżej będzie nam
50.000 "gwinei".
Na koniec - starczy, że zjawi się mafia i zażąda "opłaty za ochronę", albo
lokal najadą kibole Legii - i cały biznes-plan legnie w gruzach...

Chyba lepszy byłby "klub" w wersji angielskiej (czyli zamknięty dla nie-
członków), bo wtedy traktowany jest jak obiekt prywatny.




Temat: Kieleccy kolejarze zablokują tory
Wprowadzic wojsko do pkp i zawiesic zwiazki plus jako warunek sine qua non
zawieszenie rad nadzorczych oraz wyznaczenie pelnomocnikow zarzadów wszystkich
spolek zwiazanych z pkp. od lat trwa poyezne okradanie pkp z majatku, a skromny
konduktor, czy maszynista pojecia o tym nie ma. Zreprywatyzowac ukradzione.
Scalic na nowo - konsolidacja, a nastepnie opracowac biznes plan w oparciu o
ogromne niewykorzystane dotad aktywa pkp, ktore od lat sa rozpraszane, zeby
wybrancy mogli je nabyc prawie za darmo. Ze kolejarz z górki tego nie rozumie,
tylko czuje, to zrozumiałe, ale , ze kolejne rzady na to zezwalaja to zdrada
narodowa. Te afery z kolia, czekami, cargo, myto B. Bagsika na slasku itp
przepedzic pasozytow i zlodzieji z PKP.
dijey



Temat: czy ktoś mógłby mnie oświecić ?
czy ktoś mógłby mnie oświecić ?
Mam pytanie chodzi mi o sytuacj kiedy ktoś ma jakiś ciekawy pomysł , wykonany
biznes plan przedsięwzięcia , natomiast nie ma kasy na realizacje , dodam że
jest to dość duże przedsięwzięcie gdzie jednorazowy kontrakt opiewa na 100
tys w górę i oczywiście na pieniążki czeka się dość długo (jest to pośrednio
związane z branżą budowlaną więc wiadomo jak tam jest płatnośc po zakończeniu
inwestycji itp.)
Chodzi o to że kredyt tutaj nie wchodzi w grę
Natomiast jest coś takiego jak Venture Capital i teraz właśnie moje
zasadnicze pytanie , o co w tym chodzi i jak się do tego zabrać bo ja akurat
nie mam na ten temat bladego pojęcia
A drugie pytanie to czy warto sobie tym głowę zaprzątać ??



Temat: Polska zna się na IT, ale nie na biznesie IT
Zarzadzanie i marketing sa bardzo potrzebne
Hej, zarzadzanie i marketing sa bardzo potrzebne -miedzy innymi po to zeby
stworzyc miejsca pracy dal tychze programistow, etc.

Problem w tym ze zarzadzanie i marketing -takie jakiego sie uczy w szkolach -
jest do kitu - zreszta nie tylko w Polsce. Na Zachodzie tez.
Uczy sie ludzi jak zarzadzac czyms co juz istnieje - jak byc pracownikiem.
Nie uczy sie ich jak stworzyc firme od podstaw - jak byc przedsiebiorca - jak
towrzyc struktury firmy, jaka legalna forme najlepiej przybrac, jak stworzyc
systemy - finansowy, ksiegowosc, marketing, obsluge klienta, wypelnianie
zmowien, jak zorganizowac pieniadza na pierwsze pare lat, jak znalezc venture
capital, jak prezentowac bizness plan, etc.
A tego w Polsce potrzeba najbardziej - tylko ze brak wzorcow bo 60 lat
komunizmu swoje zrobilo. A profesorowie - jak to profesorowie na calym swiecie -
wiedza tylko to co sami przeczytaja w jakims podreczniku - a biznesmani
podrecznikow nie pisza.
Nauka Marketing i Biznesu - to chyba jedyna dziedzina gdzie ludzie nie majacy
pojecia o praktycznym zastosowaniu wiedzy - sa profesormai i te "wiedze" maja
przekazac innym. Jak mozna kogos nauczyc o biznesie, skoro sie samemu nigdy
biznesu nie zbudowalo ani nie prowadzilo.



Temat: Amway!
dorhew napisała:

> w przeciwnym razie czujemy się
> zaskoczeni i zdziwieni że spotkanie "plotkarskie"okazuje się być
> spotkaniem
> amwayowcow.

Znowu jakieś problemy ze zrozumieniem tego, co się czyta?
Przecież napisałem WYRAŹNIE, że należy ludzi zapraszać na spotkanie BIZNESOWE, jeżeli ZAMIERZA SIĘ pokazać im plan. Jeśli ktoś kogoś zaprasza na "ploty" to NIE POWINIEN wyskakiwać z planem, bo to po prostu nie wypada. CHYBA, że temat rozmowy SAM zejdzie na biznes i zwiększanie swoich dochodów. Należy jednak pamiętać, by być TAKTOWNYM i nie NARZUCAĆ tego tematu, jeśli druga strona NIE JEST nim zainteresowana. Dotarło?
Czy to moja wina, że część ludzi nie rozumie, co wypada a co nie? Mam ich wszystkich uczyć kultury, etyki i zasad savoir vivre-u? To się powinno wynosić z domu, jak ktoś tego nie ma to kto jest winien - AMWAY??? Bądź wreszcie poważna i rozsądna.
A może sama wyniosłaś z domu zasadę odpowiedzialności zbiorowej, oskarżania i opluwania osób, których się osobiście nie zna, udawania eksperta w dziedzinie, o której nie ma się bladego pojęcia? Od takich osób niestety fora internetowe się roją.
Mam nadzieję, że jednak ty nią nie jesteś i że wreszcie zaczniesz się chociaż trochę zastanawiać nad tym co piszesz.
Bo już mam dosyć twojego zrzędzenia i generalizowania.

> dopóki nie zmieni sposób informowania o biznesie -ja jestem na nie.

Więc jak wyobrażasz sobie ten WŁAŚCIWY sposób, możesz mnie oświecić?




Temat: jestem zalamana
Ja też spojrzałabym się na to od takiej strony: jesteś dla nich darem z
niebios Firma pokłada w Tobie ogromne nadzieje, i obdarza Cię zaufaniem.
Dostrzegli jak świetnie poradziłaś sobie w innej trudnej sytuacji, dlatego chcą
żebyś też wyprowadziła na prostą inną działkę biznesu.
Rozumiem Twoja frustrację, ale niestety jeśli nie zmienia się Twój zakres
obowiązków, tylko sam rynek, klienci, którymi się bdziesz teraz zajmowac, to
nie masz chyba nic do gadania - zgodnie z kodeksem pracy mają prawo cię
przesunąć, a jeśli nie zwiększa się zakres obowiazków, to wcale nie muszą też
płacić więcej.
Może jednak powinnaś pójść do szefa i mając świadomość swojej wartości dla
firmy porozmawiać. Powinnaś siępodjąć noewego zadania, możesz jednak
zaproponować żeby ustalono jakąś rozsądną (dla obydwu stron) podwyżkę, albo
premię za poprzednie dobrze wykonane zadanie, lub za szczęśliwe zakończenie
nowego.NIech w jakiś sposób finansowo cię zmotywują. Pewnie masz jakieś pojęcie
o kondycji finansowej firmy, zasadach wypłacania ew. premii czy podwyżek -
przeanalizuj wszystko, przygotuj sobie plan działania na rozruszanie nowej
działki i z takim planem idź do szefa. Powiedz, co myślisz, powiedz jaki masz
plan na uzdrowienie sytuacji i powiedz czego oczekujesz. Nie ma co się bać
takich rozmów. Dla firmy jesteś cenna, więc bardzo prawdopodobne, że się zgodzą
na przynajmniej jednorazowe premie.



Temat: Amway=manipulacja?
Aroden nie wiem co ty opisujesz? Pralke Franie bez wyzymaczki z lat 70-tych? W
jaki sposob srednie i gorne polki sa zajete?? Bzdury! (klania sie brak
informacji o planie marketingu) Czy ty masz zielone pojecie o obecnym biznesie?
Na ilu procentach ty lub ta twoja bliska osoba byla gdy skonczyla ta pesudo
dzialalnosc po 4 latach????? Dla przykladu - obecnie -partnerzy w mojej grupie
po zarejestrowaniu sie, na 6% wchodza po 2 tyg., ale to i tak dlugo w
porownaniu do innych grup:)To moze polka 9% - sprawdzmy czy jest juz zajeta??
Nie - rowniez wchodza na ta polke:) Z poziomem 21% od 0 to jest juz troche
gorzej i wlasciwym osobom zajmuje to np. 3, 4 miesiace tutaj u nas w Polsce.
Chcesz ich poznac? Pewnie nie. Pozostan ze swoim wyobrazeniem:) Nie pisze o
srebrnym i zlotym producencie , bo pewnie i tak nic nie slyszales o takich
polkach - ale najwazniejsze , ze wiesz o ich zajetosci:) Piec grubych osob i
polka zajeta;) Czy wiesz ile potrzeba 21% grup aby zakwalifikowac sie na
diamenta? Aroden, chyba mylimy biznesy:) Naprawde przestan wypisywac rzeczy
ktore nie maja obecnie odzwierciedlenia. Cholera , ludzie teraz jezdza dobrymi
samochodami , a ty gadasz o jakims Trabancie , czy tez Syrence ktora na tamte
czasy byla dobrym samochodem i rzadko spotykalo sie lepsze:)



Temat: Czytelnicy o planach powstania nowego teatru w ...
Czytelnicy o planach powstania nowego teatru w ...
Jako chamuś, czyli tak zwany chomąt, na szczęście nie mam z kulturą nic wspólnego. Nie chodzę do teatru, nie oglądam ...no chyba, że już muszę.

Stwierdzam, że Szczerski robi bardzo dobry teatr. W sam raz dla kielczan (w tym i dla mnie). Co prawda minęło trochę czasu zanim sie połapał, ze tutejsza elita musi mieć śmieszne sztuki bo inaczej zasypia, ale teraz już coraz rzadziej popełnia błędy repertuarowe. Zresztą dla elity przedstawień się nie robi - cały teatr istnieje wyłącznie dzięki tym kilku zacnym polonistkom, które przyprowadzają młodzież licealną (sprawdząjąc listy obecności przed i po tzw. sztuce).

Myśl druga - pomysł o utworzeniu drugiego teatru w Kielcach mógł wpaść tylko do głowy, która nigdy teatru nie robiła i nie ma bladego pojęcia o finansowych podstawach takiego przedsięwzięcia. Widocznie "sie poprawiło" i idzie ku lepszemu skoro komuś zaświtała wyjatkowo chwacka nadzieja na utrzymanie przy życiu takiego biznesu.

Ja myślę, ze ten artysta-fantasta i marzyciel pociagnie najwyżej jeden sezon ...przyjmując tą optymistyczną wersję, że zdoła w ogóle utworzyć ten teatr (przy Lubawskim powinno raczej mu się udać).




Temat: pomysly na business w Polsce?
Dopiero jestem na necie.

Masz racje - trudno z zaufana osoba.

Takie mamy plany i wychodzi na to ze troche bedziemy mieszkac tu, troche tam...
nie mam pojecia, jak to bedzie wygladalo w praktyce...? W Polsce to bedzie na
pocztaku biznes sezonowy. Coraz wicej lotnisk sie buduje. I pewnie do tego
czasu, kiedy w pOlsce ustawodawstwo i wsyztskei urzeddy beda przyjazne
boznesowi, to uplynie duzo czasu w rzekach i zdaze urodzic dzieci, wychowac i
wtedy bede mogla zajac sie pelna geba interesem w Polsce, a tutaj mamy
nadzieje, ze juz biznes tak sie rozkreci, ze nie trzeba bedzie go pilnowac
codziennie. Zreszta wszytsko sie zmienia i kto wie, co bedzie w Anglii sie
dzialo za jakies 20 lat?

Pozdrawiam



Temat: Ryanair skarży się na ofertę lotniska Kraków Ba...
Panie kapitanie kirk choć lepiej było by powiedźieć NEMO/z MPL/
Jest Pan absolutnym ignoratem.Opłaty lotniskowe ,bo tak naprawdę tylko o nie
chodzi powinny być na trzecim ,a nawet czwartym planie waszych działań!Nie
jesteście przecież sklepikiem w Iwkowej,który musi nastawić się na wysoka
marżę ,bo klintów mu ...nie przybęcie,ale właśnie macie być Hipermarketem
nastawionym na minimalną marże i zyski z obrotu czyli ilości pasażerów i
dodatkowych/a może zasadniczych/przychodów z działalności okołolotniskowej!
Co do dziennikarzy GW to wyprzedzają Pańskie rozumowanie o trzy prędkości
kosmiczne ,których nie jest Pan i niestety już nie będzie w stanie pojąć,Panie
kapitanie NEMO!
Czy rozpisując się Wie Pan ,że we wtorek 8 lutego/sic!/ KOMISJA EUROPEJSKA
zajeła się również Pana Lotniskiem!Tak,tak rozpoczeła sie tam debata ,która
jednoznacznie wskaże w jaki sposób pomoc publiczna moze być kierowana na
lotniska regionalne ,które nie przekraczają 5 mln pasażerów ,łącznie z
możliwością wsparcia finansowego z tych środków NOWYCH TRAS!I co chce mi Pan
powiedzieć,iż dziennikarze nie są lepiej zorientowani od Pana nie mówiąc o
biznesie lotniczym i Ryanie ,który przylatując do Państwa pod koniec zeszłego
roku nie wiedział o planach Komisji Europejskiej w tym temacie!I zjawił się tak
sobie...
Iwkowa Panie kapitanie Iwokowa choć może i jej szkoda...



Temat: Wojna straszy reklamodawców
gabrielacasey napisała:

wojna to powazny interes, synu. I niektorzy potrafia zarobic
na wojnie, bo potrafia odpowiednio zmodyfikowac swoje business-
plany.

bardzo cynicznie ta Twoja wypowiedz zabrzmiala, to znaczy co -
traktujesz woje spokojnie, zdarzy sie - dobrze, nie zdarzy - tez
dobrze, w kazdym razie to tylko jeszcze jedna okazja do
zrobienia biznesu??? czy ja moze nie czytam (zle czytam) miedzy
wierszami albo w ogole nie chwytam Twojego toku rozumowania...
przeciez wojna to tragedia, przynajmniej w moim pojeciu...



Temat: RPP: Inflacja zaczyna szczerzyć zęby

Jednak mam większe zaufanie do Gilowskiej niż Rokity czy HGW.
Osobiście Balcerowicz mnie nie przeszkadza,tylko on taki do kompromisu
jak..Tusk.Wiedza Balcerowicza powinna być wykorzystana,tylko teoretycna bo taką
i to duża posiada.Ekonomistów z praktyką w dużym biznesie nie ma ani PiS ani
PO.Niestety.
Gość portalu: AlfAlien napisał(a):

> póki co Twój PiS'uar potrafi tylko ładnie mówić o tym co chciałby zrobić...
> a co zrobił... ano nic, no może nie takie nic... bo "troszkę" się jednak
> skompromitował...
>
> a miała być odnowa moralna, zmniejszenie wydatków Państwa...
> tymczasem odnoszę wrażenie, że wychodzi akurat na odwrót...
>
> Chciałbym kiedyś dożyć czasów, gdy na stołek ministerialny dostaje się ktoś kto
> się na tym zna, niezależnie od przynależności... ale to chyba bajki jakieś...
>
> bo póki co to PiS'uar rozdaje stołki na prawo i lewo ludziom, którzy nie mają
> bladego pojęcia o tym czym mają się zajmować... b. prosty plan, żeby rozwalić
> Państwo... zastanawiam się tylko po co ?




Temat: Nowa praca po 40
Zaznaczam, ze mowie z perspektywy warunkow ekonomiczno-spolecznych AP. Tutaj
sprawdza sie bardzo stare powiedzenie ze gram biznesu jest lepszy od kilograma
pracy. Mam na mysli rozsadznie i z duza dyscyplina finansowa prowadzony
interes, na zasadach pokazanych tu przez Popaye. Poza tym kazda sytuacja wymaga
zimnej kalkulacji a i takowa bedzie zalezala od indiwidualnych oczekiwan, czy
priorytetow zyciowych. Dla mnie osobiscie najwiekszym "za" jest fakt ze jestem
u siebie. Bardzo szerokie pojecie, ale przede wszystkim sam ustalasz sobie jak
daleko chcesz zajsc (wielkosc) i w zaleznosci od planu pracujesz tyle ile
potrzeba aby osiagnac cel. Chcesz duzo to zapomnij o wakacjach, czy weekendach,
a jezeli wystarczy ci samo poczucie niezaleznosci i przecietny dochod a mozesz
zyc jak inni na posadach panstwowych (tu ubezpieczenia sa w miare tanie a wiec
socjalny aspect nie jest zbytnim problemem). Nie masz szefa, ale z drugiej
strony masz klientow, ktorzy sa czasami bardziej wymagajacy niz nie jeden
dyrektor. Jednakze lubiac to co robisz i robiac to na swoim, twoj servis czy
product ma wieksza wartosc niz seryjny wyrob; klient to widzi, wraca do ciebie
a to daje niesamowita satysfakcje z tego co robisz. Tutaj pada magiczne slowo;
satysfakcja. To na prawde trudno wyrazic kwota. Nie jest to wypowiedz na bazie
torii; pisze o wlasnych doswiadczeniach.



Temat: Siemens wynosi się z .de
ka-8 napisał:

> Wśród wiadomości w sekcji "Inwestor" na stronie Pulsu Biznesu, pojawiła się
> taka że Siemens planuje przeprowadzkę około 10.000 miejsc pracy z Niemiec do
> szeroko pojętej Europy Wschodniej
>

Ok, dwie informacje.

Pierwsza, oficjalna i niestety niedobra. Wczoraj prezez zarządu Siemensa spotkał
się ze związkowcami z tej firmy. Efekt tego spotkania to oficjalny komunikat, że
Siemens nie będzie przenosił dużej ilość miejsc pracy z Niemiec. Zamiast tego
poszuka oszczędności u siebie, między innymi dzięki temu, że związki
zrezygnowały z części pakietów socjalnych.

Druga, nieoficjalna ale za to dobra. Otóż Siemens Wrocław prawdopodobnie
wzbogaci się o nowy dział. Tzn. ostatnie ogłoszenia o pracę, które się pokazały
z Siemensa wyszły z działu, który na dzień dzisiejszy nie istnieje :-) A to
oznacza, że plany zwiększenia zatrudnienia o których pisał Rafis jeszcze wzrosną
i to znacznie :-)

Aha, i oczywiście dzieje się to bez żadnych zachęt ze strony miasta. W tym
wypadku chyba najlepiej sprawdza się hasło "chcesz pomóc - nie przeszkadzaj".

Pozdrawiam,
SW




Temat: Trzecia rama - zysk dla Poznania
Gość portalu: ? napisał(a):

> Ja jednak bardziej wierzę ekonomistom poznańskim niz chwalipięcie z
Wrocławia.
> Pozdrawiam.

Problem w tym, że to nie jest kwestia wiary a faktów. A fakty są takie, że
obwodnica śródmiejska to nie jest żaden magnes dla biznesu a konieczność. Po
prostu prezydent Poznania trąbi wszem i wobec jaki to z niego dobry gospodarz
jest. I nie którzy to łykają jak młode pelikany.
Jako ciekawostkę podam, że obwodnicę śródmiejską we Wrocławiu planowano 70 lat
temu, za Niemca (są plany z wytyczonymi ulicami - i dzisiajsza obwodnica w
części się z nią pokrywa), ale niestety wybuchła II wojna św.
Co do ekonomistów poznańskich to poprostu śmiać mi się chce. Znam środowisko
ekonomistów wrocławskich. To zbiór starych ludzi zasiedziałych od komuny,
którzy nie mają żadnego pojęcia o ekonomii. Poznańscy ekonomiści są z całą
pewnoscią podobni bo i u was na pewno na Akademi Ekonomicznej (jak w całym
szkolnictwie wyższym) nie ma żadnej konkurencji, jakichkolwiek konkursów na
jakiekolwiek stanowiska. Od lat są ci sami ludzie, którzy jeszcze nie tak dawno
uczyli o wyższości gospodarki planowej nad kapitalizmem.
Pozdrawiam



Temat: Niemcy wściekli na Nokię
Na tym wlasnie....
polega paradox niemiecki. Z jednej strony instynkt germanski prze w
kierunku wspolno_niemieckiej europy a z drugiej strony okrutne prawa
biznesu krzyzuja ich plany.
Uber_niemiec pozostanie bezsilny wobec naturalnego prawa ekonomiki.
Ciekawi mnie tylko jak dluga droga cierniowa czeka niemiaszkow aby w
koncu pojeli o co chodzi we wspolnej europie.



Temat: Budowa rynku w Rudzie Śląskiej
zoro333 napisał:
"W ramach obecnego projektu remontu placu JP II ogródki działkowe
nie zostaną ruszone. A te szerokie plany tworzenia Centrum /na
miejscu ogródków/ można włożyć między bajki"

I bardzo dobrze. Wyobrażam sobie piękne apartamentowce na miejscu
ogródków zabezpieczone na I lub II kategorię szkód górniczych, a
potem entuzjastyczną akceptację wydobycia z kategorią III lub IV. To
już lepiej zniszczyć ogródki. Jaki biznes przyjdzie do Wodza, gdy
gołym okiem widać skutki khe, khe, "planowanego" wydobycia. No i
skuteczność Dywylopyra w egzekwowaniu usuwania "dokonań" górnictwa
jest żadna. Lepiej znowu Panie Wodzu polecieć se do USA i zamiast
inwestorów ściągnąć kontener mydła do mydlenia oczu wyborcom. Bue!
Mam pomysł, o Wodzu! KOSMODROM. Ci Z Irlandii na to pójdą, he he.
Wystarczy dac im popić i pojeść na koszt miasta.



Temat: Szarobury i szpetny Gdańsk
Do Mars151!Ad rem: przede wszystkim to "komune"mamy,po dzien dzisiejszy!!!,jak
tego nie widzisz Twoj problem:)"ubral sie diabel,w ornat i ogonem na msze
dzwoni..."no comment!Dalej Mars,a moze Ty sie lepiej przenies na Marsa:),tam to
napewno sa szalety,co Ci ten "leb"-wypiora!:)...,bo kota sie pierze ino sie nie
wyzyma...:)Tobie i wyzymaczka nie da rady:(,no trudno rozne typy tak
maja...:),a wiesz,ze na Placu Solidarnosci SZALETU NIE MA!!!,Ty naprawde z
Marsa:),bo nie znasz ot chociazby podstawowych nt.pojec
typu;higiena,estetyka,etc.etc.Noooooo,fakt,zza szyb tytanowego merca tego nie
widac...:)))Na koniec ,pozwol,konkretny przyklad/czekam na merytoryczna
odpowiedz!-bez obrazania:(,no chyba,ze inaczej nie umiesz:)))/,no to odpowiedz
prosze,na moje -retoryczne pytanie-/bo nie wierze,ze
potrafisz!!!:)/DLACZEGO;szwajcarzy,w 1992r.przekalkulowali,ze warto
inwestowac,na Placu Solidarnosci?!,ale im to skutecznie wybito z glowy,bo juz w
planach Mlode NMiasto bylo!,czytaj KASA,dla.......,sam sie
domysl!:)...hihi...,i jeszcze jedno DLACZEGO!?japoncy potrafili zrobic z
Hiroszimy super biznes,z cala oprawa...i tam plyna miliony do kasy Miasta!!!,a
w Gdańsku??????!!!!!!!!!!,to moze te pytajniki i wykrzykniki,za caly komentarz.



Temat: Stadionu miejskiego nie będzie
Gdzie ty sie na Bałutach uchowałes 1909...buhahaha.Wstyd,ze takie indywidua tu
jeszcze mieszkaja.LKS jest klubem o nie polskim rodowodzie,nie ma w Łodzi swoich
terenów,stadionu i boisk treningowych.Nie jest tez klubem popularnym a jego
wpływu to ze 3-4 osiedla przy stadionie MOSIRu.My Łodzianie nie zyczymy sobie by
za nasze pieniadze budowac stadion dla tego klubu.Jest to prywatny biznes ludzi
pochodzacych z gminu i finansujacych to cos i niech tak zostanie.Widzew ma
prywatnych włascicieli, którzy wzieli sprawy w swoje rece,maja plany
inwestycyjne i program działania oraz pieniadze a poza tym klub Widzew to ikona
piłkarskiej Łodzi i Polski z sukcesami jak na nasze polskie podwórko
wielkimi.Promowanie SPORTU POPRZEZ PIŁKE NA WIDZEWIE TO OBOWIĄZEK MIASTA, bo
jezeli chodzi o piłkarzy to Widzew jest pojeciem tożsamym ze słowem Łódź.



Temat: kocham pracocholika:(:(:(
kocham pracocholika:(:(:(
No wlasnie, mam problem:(. Jestem od 3 miesiecy zona fantastycznego faceta ,
starszego ode mnie o lat 8 ktory obok swojej calej masy zalet, paru wad
(ktore kocham i akceptuje) mam jedna b charakterystyczna ceche - jest chyba
wlasnie pracoholikiem
Praca jest dla niego bardzo wazna poswieca jej mase czasu, moim zdaniem
niewspolmiernie duzo niz by nalezalo, i niestety dla nas ma go rzadko
czesto wyjerzdza w interesach, pracuje do pozna, czesto jest zmeczony
boje sie tez po prostu o jego zdrowie - jesli ktos non stop pracuje , nie ma
czasu zjesc , wyspac sie to przeciez dlugo tak nie pociagnie:(
przed slubem tez wiedzialam o tym ale prawde mowiac nie mialam pojecia ze to
az taki problem i ze az tak strasznie praca i zarabianie forsy moze byc wazne!
po 3 miesiacach wiem ze : j
ak jestesmy umowieni w 9 na 10 przypadkow on przelozy to bo bedzie mial
spotkanie sluzbowe, wyjazd lub zrobienie jakiegos "biznesu",
w miesiacu przynajmniej 3 weekendow nie spedzimy razem bo- patrz wyzej...
w ciagu tygodnia jak wroci z raz do domu ok godz 20 to swieto ze tak
wczesnie...
zaden moj problem czy chocby chec porozmawiania, przytulenia sie, pobycia
razem zejda na drugi plan jesli zadzwoni jego wspolnik w interesach...

nie wiem kompletnie co zrobic, jestem bezradna, nie umiem wytlumaczyc ze wole
zyc na duzo nizszym standarcie ale z nim a nie z jego pieniedzmi!!!
ze boje sie o niego o jego zdrowie, ... itd..:(



Temat: Orkla może kupić "Kurier Szczeciński"
Kurier pod presja forum Gazety Wyborczej
Jestem prawie pewny, ze sami je "stworzyli". Pochodza z dzisiejszych tzw.
opinii czytelnikow.

dzisiejsze opinie z Kuriera:

- MUSZĘ być anonimowy? Trudno. Chciałbym pogratulować redaktorowi
naczelnemu oraz całemu zespołowi redakcyjnemu za to, że chcecie pozostać
oazą polskiego słowa, czyli polską prasą. I że zamierzacie, jak do tej pory,
by prasa była blisko spraw mieszkańców Szczecina, regionu i Polaków. Bo jak
wygląda prasa w obcych rękach? Wystarczy wziąć w ręce najpopularniejsze
dzienniki ogólnopolskie; sprawy polskie są tam zupełnie na drugim planie, a
liczy się interes właściciela gazety i biznesu. Nie poddawajcie się naciskom
obcego lobby!
* * *
- MIAŁEM taki moment, że zwątpiłem w swój "Kurier". Było to wtedy, gdy mój
syn znalazł w internecie dyskusję na temat sprzedaży gazety obcym
inwestorom. Nie uwierzyłem własnym oczom, że taki mądry zespół zdolny byłby
podjąć tak nieprawdopodobną decyzję. Dziękuję wam - i redaktorowi
naczelnemu - że trwacie w polskości.
* * *
- NIC tak nie ukoiło ostatnio moich nerwów jak wiadomość, którą właśnie
przeczytałem, że "Kurier" wcale nie jest zagrożony i pozostanie czysto
polską gazetą. Nie macie pojęcia, jak bardzo nam wszystkim na tym zależy.
Wolimy cieńszą i choćby biedniejszą w wystroju gazetę, ale prawdziwie naszą



Temat: Kurier Szczecinski pod presja forum Gazety
Kurier Szczecinski pod presja forum Gazety
Jestem prawie pewny, ze sami je "stworzyli".

dzisiejsze opinie z Kuriera:

- MUSZĘ być anonimowy? Trudno. Chciałbym pogratulować redaktorowi
naczelnemu oraz całemu zespołowi redakcyjnemu za to, że chcecie pozostać
oazą polskiego słowa, czyli polską prasą. I że zamierzacie, jak do tej pory,
by prasa była blisko spraw mieszkańców Szczecina, regionu i Polaków. Bo jak
wygląda prasa w obcych rękach? Wystarczy wziąć w ręce najpopularniejsze
dzienniki ogólnopolskie; sprawy polskie są tam zupełnie na drugim planie, a
liczy się interes właściciela gazety i biznesu. Nie poddawajcie się naciskom
obcego lobby!
* * *
- MIAŁEM taki moment, że zwątpiłem w swój "Kurier". Było to wtedy, gdy mój
syn znalazł w internecie dyskusję na temat sprzedaży gazety obcym
inwestorom. Nie uwierzyłem własnym oczom, że taki mądry zespół zdolny byłby
podjąć tak nieprawdopodobną decyzję. Dziękuję wam - i redaktorowi
naczelnemu - że trwacie w polskości.
* * *
- NIC tak nie ukoiło ostatnio moich nerwów jak wiadomość, którą właśnie
przeczytałem, że "Kurier" wcale nie jest zagrożony i pozostanie czysto
polską gazetą. Nie macie pojęcia, jak bardzo nam wszystkim na tym zależy.
Wolimy cieńszą i choćby biedniejszą w wystroju gazetę, ale prawdziwie naszą.




Temat: Certyfikacja ISO 9001, czy warto?
ISO a intuicja
"Jeśli chcesz udowadniac swoje tezy to proszę o argumenty,
ale pamiętaj ISO to tylko norma, ludzie decydują, czy jej zapisy są skuteczne i
co najwazniejsze zgodne z logiką, a z tym bywa niestety różnie".

I w tym rzecz, że jak ktoś nie ma pojęcia o jakości w najprostszej postaci to
niech nie bierze się za biznes. Chociaż naprawdę można funkcjonować bez ISO i
nawet jakiegoś formalnego systemu zarzadzania. Znam wiele firm zachodnich,
które takiego wymogu nie stawiają, za to przeprowadzają swój wewnętrzny audyt i
jesli współpracuje się z nimi i wszystko jest ok to nie ma większego kłopotu.
Dla mnie ISO jako system zarządzania jakością nie zapewnia rzeczy
najważniejszej, czyli zdolności do podejmowania działania korygującego w
systuacji pełnej turbulencji, czyli ciągłego kryzysu lub zmiany. Nadal uważam,
że jeżeli ktos posida dobra intuicję to skuteczniej rozwiąże kryzys, niż
przefiltruje problem przez klasyczne koło Deminga (plan-do it- check-action).
Natomiast system zapewnia materiał do analiz "post" (historycznych), bo czasem
zapis lub udokumentowana procedura może podsunąć nam ciekawą refleksję np. nie
wierzę, że tak mogliśmi robić :). Pozdrawiam wszystkich, którzy myślą o
przyszłości.



Temat: Kandydat na Radnego
poadrawiam
Moim programem są Statuty tych Stowarzyszeń i Organizacji jak i słuchanie
> mieszkańców.

widzę że nic pan soba nie reprezentuje nie ma pan pojęcia o współzarządzaniu gminą
Radze panu najpierw niech pan założy firmę i zacznie nią zarządzac w taki sposób
aby przynosiłą panu wymierny dochód.
Nawet w najmniejszej firmie trzeba mieć biznesplan a pan chce współrządzić gminą
bez jakiegokolwiek planu.
Dopiero potem niech pan kandyduje na radnego




Temat: Szarobury i szpetny Gdańsk
Teraz zagadka w jakim języku jest poniższy cytat
"Do Mars151!Ad rem: przede wszystkim to "komune"mamy,po dzien dzisiejszy!!!,jak
tego nie widzisz Twoj problem:)"ubral sie diabel,w ornat i ogonem na msze
dzwoni..."no comment!Dalej Mars,a moze Ty sie lepiej przenies na Marsa:),tam to
napewno sa szalety,co Ci ten "leb"-wypiora!:)...,bo kota sie pierze ino sie nie
wyzyma...:)Tobie i wyzymaczka nie da rady:(,no trudno rozne typy tak
maja...:),a wiesz,ze na Placu Solidarnosci SZALETU NIE MA!!!,Ty naprawde z
Marsa:),bo nie znasz ot chociazby podstawowych nt.pojec
typu;higiena,estetyka,etc.etc.Noooooo,fakt,zza szyb tytanowego merca tego nie
widac...:)))Na koniec ,pozwol,konkretny przyklad/czekam na merytoryczna
odpowiedz!-bez obrazania:(,no chyba,ze inaczej nie umiesz:)))/,no to odpowiedz
prosze,na moje -retoryczne pytanie-/bo nie wierze,ze
potrafisz!!!:)/DLACZEGO;szwajcarzy,w 1992r.przekalkulowali,ze warto
inwestowac,na Placu Solidarnosci?!,ale im to skutecznie wybito z glowy,bo juz w
planach Mlode NMiasto bylo!,czytaj KASA,dla.......,sam sie
domysl!:)...hihi...,i jeszcze jedno DLACZEGO!?japoncy potrafili zrobic z
Hiroszimy super biznes,z cala oprawa...i tam plyna miliony do kasy Miasta!!!,a
w Gdańsku??????!!!!!!!!!!,to moze te pytajniki i wykrzykniki,za caly komentarz."

Stawiam na mongolski :)



Temat: Dotacje dla zakładających działalność gospodarczą
Krok pierwszy i podstawowy - idź do urzędu pracy pod który podlegasz
i tam zapytaj o termin składania wniosków, zawartość wniosku.Na
stronie urzedu pracy powinny być pliki do pobrania z samym
wnioskiem, planem biznesplanu i warunkami otrzymania
dotacji.Szczególnie zwróc uwagę na zabezpiecznia dotacji (blokada
srodków na rachunku bankowym,zyranci lub inne formy)

Warunki dotacji sie zmieniają raz jest to po kolei
wniosek ,portfolio ,szkolenie i biznesplan , obecnie (np w Poznaiu)
jest to wniosek wraz z biznesplanem a potem szkolenie.

Do urzedów pracy to uproszczone biznesplany ale juz dajace jakies
tam pojecie o podstawach planowania.




Temat: Czy NM powinien być SPRAWIEDLIWY?
Takie systemy nalezy omijac z daleka. Problem w tym ze ludzie wpisuja sie z
reguly nie dlatego ze rozumieja plan tylko ze nam uwiezyli i zobaczyli w tym
szanse dla siebie. Wchodza w biznes nie na bazie logiki, a emocji i o roznych
niuansach nie maja pojecia. Nawet aktywni dystrybutorzy z doswiadczeniem nie
wiedza wielu rzeczy. Dlatego swietnym pomyslem bylo rozpoczeta dyskusja o
wymogach zakupow, ale niestety malo osob ja podjelo. Nie wiem z jakiego powodu
moze z niewiedzy.



Temat: Chciałbym coś zrobić dla Szczecina...
Sprawa wyglada tak, że wszyscy to wiedzą, że Szczecin nie wykorzystuje swoich
mozliwości ale nieliczni robią coś w tym kierunku lub chcą robić. Problem w
tym, że władze miasta nie chcą lub nie mają pojęcia jak wypromować Szczecin
oraz cały region, choćby pod względem turystycznym. Właśnie niedawno skończyłam
studia na kierunku turystycznym. Moimi wykładowcami byli ludzie, którzy są
związani z branżą turyst. od wielu lat, są świetnymi fachowcami i wiedzą jak
wypromować zach.pom. Oni próbowali to zrobić z tym, że władze nie chciały
współpracować albo nie podchodziły do tematu poważnie. Turystyka w naszym
kraju traktowana jest po macoszemu. Ludzie nie mogą zrozumieć tego, że nie jest
to tylko rekreacja ale ważna gałąź gospodarki, która przynosi ogromne dochody i
tworzy miejsca pracy. Niestety ignorancja istnieje zarówno wśród społeczeństwa
jak i uwładz każdego szczebla. W Polsce cięcia robi się przede wszystkim na
turystyce, sporcie i kulturze podczas gdy na zachodzie te dziedziny właśnie
przynoszą krocie, już nie mówiąc ile dostarczają ludziom przyjemności i
rozrywki. Tylko popatrzcie na USA czy Niemcy. Oni wiedzą na czym robi się
biznes. Tam nawet mafia pierze brudne pieniądze inwestując w turystykę (budują
hotele, centra rekreacyjne) bo wiedzą, że to czysty zysk. Oczywiście tego
przykładu nie popieram. A u nas tylko wspiera się górnictwo i rolnictwo. Reszta
spychana jest na dalszy plan.
Ale dobrze, że są ludzie tacy jak autor tego postu. Też chcę zrobić coś dla
tego miasta, tym bardziej, że już mam pewne przygotowanie i wiedzę. A nawet
pomysł.



Temat: Co dalej ze stadionem?
> dzisiaj drogi też są niepotrzebne ponieważ nikt prywatny nie chce za nie
> płacić...
Jest wręcz przeciwnie, jak Cię mama zabierze na autostradę to zobaczysz. A jak
Cię wpuszczą do szkoły, to zobaczysz na co idzie podatek drogowy, akcyza od
paliw, itp. Dowiesz się też może gdzie chętniej inwestuje biznes, czy w
regionach z dobrą komunikacją, czy na zadupiu z łatanym asfaltem. Tylko więcej
czasu spędzaj w szkole, a mniej na meczach.

> prywatna firma i na co wydaje pieniądze to juz nie Twoja sprawa

Miasto dało piłce noznej lwią część tego, co normalnie wydaje na wszystkie
stowarzyszenia kultury fizycznej czyli na cały sport miejski. Ale to nie
wszystko. Teraz szykuje sie budowa stadionu za ciężkie pieniądze.
Szkoda, że bierzesz się do dyskusji nie mając pojęcia ani o budżecie miasta,
ani o tym, co mówisz.

> pamietaj jeszcze, że płacimy jeszcze podatki
Jasne, a najwięcej takie głupkowate smrody, jak ty.

> a jakmiasto leje
> na plany Kolportera..to niech Kolporter wynosi sie stąd do miejsca gdzie się
> dba o interesy dużych firm..

O, tak, tak, jest to powazny argument za budową stadionu. Bo jak nie
wybudujemy, to się prywaciarz obrazi. Ej, gdzie jest ten gościu, który mówił o
wielkosci mózgu u facetów i kobiet? Tu, gościu, masz wyjatek - zbadaj tego
mks'a, ręczę, że on nie ma nawet 10% tego, co kobieta.




Temat: znowu lotnisko
znowu lotnisko
przeczytalem w gazecie wroclawskiej artykul na temat dyskusji naszych radnych
o legnickim lotnisku. odnosze wrazenie, ze szczegolnie jeden z nich, niejaki
wierzbicki (moge sie mylic w nazwisku) nie bardzo ma pojecie jak funkcjonuje
taki biznes. interesowalem sie tym troche i uwazam, ze ten pan wygaduje
glupstwa. dla takiego przedsiewziecia nie jest argumentem bliskosc autostrady
(bez normalnego zjazdu, nawiasem mowiac), mizerna strefa ekonomiczna czy
planowana w niewiadomo jak odleglej przyszlosci trasa s3. liczy sie potencjal
ludzki i kapitalowy. dolny slask nie jest specjalnie atrakcyjny dla
przewoznikow. dowodem na to jest lotnisko we wroclawiu i jego problemy z
uruchamianiem tanich polaczen lotniczych. po prostu obudzilismy sie zbyt pozno
i wyprzedzily nas katowice i krakow a takze poznan. niedaleko jest drezno i
praga. aglomeracja katowicka to 6 mln ludzi, dolnoslaska tylko ok 2, liczby
mowia same za siebie. nie mozna oprzec przewozow pasazerskich na samym
wroclawiu a region poza tym nie nalezy do bogatych. jezeli chodzi o cargo to
wroclaw juz ma plany rozbudowy lotniska zarowno pasazerskiego jak i
towarowego. nie wiem, czy legnickie byloby w stanie konkurowac z duzym portem
polozonym 70 km dalej. mysle, ze nalezy pohamowac wielkomiejsko -
przedwyborcze ambicje radnych i zaproponowac im, by przyjrzeli sie prawdziwym
problemom miasta. chocby dziurawym ulicom. nie twierdze, ze na terenach
lotniska maja powstac fabryki, ale szkoda by bylo angazowac sie w inwestycje,
ktora oprocz halasu medialnego nie da zadnych wymiernych efektow.




Temat: Jak wprowadzić włoską firmę na pl rynek?
Formularz biznes planu ??
Ty sie lepiej za ten ani za zaden interes nie bierz bo widac ze nie masz
pojecia o tym a same checi nie wystarcza



Temat: Komornik zlicytuje elbląską plebanię
No cóż, ura radosna działalnośc gospodarcza, nawet w szlachetnych celach
robiona, mści się jeśli jest robiona bez głowy. Ksiądz widać nie miał pojęcia
i "piniądzu" inwestycyjnym i biznes planie...



Temat: Czy dotację, działanie 2.5, wpisuję do KPiR??????
Witam,

Musisz zwrócić uwagę na to, że praktycznie każdy program wsparcia
przedsiębiorców realizowany z działania 2.5, oprócz ogólnych wytycznych, ma też
swoje "lokalne" różnice wynikające z tego jak wyobraża to sobie instytucja
prowadząca konkretny program i w jakiej postaci ten program został zatwierdzony
przez instytucję finansującą. Były np.: programy, które ograniczały górną
wartość zakupionego pojedynczego sprzętu do 3500 zł netto.

W moim przypadku wyglądało to właśnie w taki sposób, że dofinansowanie dotyczyło
75% wartości netto każdej z pozycji. Co więcej, w biznes planie (konkretnie w
harmonogramie do biznes planu) wnioskowałem o konkretne kwoty dla tych pozycji i
w rozliczeniu musiałem się ich ściśle trzymać! W praktyce oznaczało to, że jeśli
wydałem mniej na daną rzecz to byłem stratny (dostałem 75% tego co wydałem a nie
tego co wnioskowałem). Natomiast jeśli musiałem zapłacić więcej (od pisania
biznes planu do wpłynięcia zaliczki na moje konto minęło 6 miesięcy!) to
dostawałem 75% kwoty wnioskowanej, a nie wydanej.
Możliwe były przesunięcia pomiędzy pozycjami do wysokości 5% wartości pozycji o
niższej wartości (czyli jeśli jedna rzecz była za 100, a druga za 150 to można
było przesunąć 5 zł)

> Rozliczanie dotacji jest już przy końcu, większe problemy stanowi
> dokumentacja "skarbowa".
U mnie dokumentacja księgowa stanowiła część rozliczenia. Po prostu musiałem
pokazać, że są faktury, jak to zostało zaksięgowane, jak wygląda w ewidencji,
itd. No i całość musiała pokrywać się z harmonogramem.
Ważne są np daty w harmonogramie. Jeśli coś zostało kupione (i zapłacone!!) po
terminie jaki widniał w harmonogramie na zakup tego sprzętu, to taki wydatek
wylatuje z dofinansowania.

Jest mnóstwo pułapek, na które trzeba uważać. Program, w którym brałem udział
był pierwszym z kilku kolejnych. Na większość pytań nie było odpowiedzi.
Interpretacje zapisów zmieniały się co kilka dni. Teraz pewnie jest inaczej.

Dziwię się, że zostawili Was z pisaniem biznes planu i rozliczaniem samemu
sobie. Może taka "uroda" Waszego programu. Może teraz jest o niebo prościej. Nie
mam pojęcia. Musiałbym przeczytać dokumentację do tego w czym bierzesz udział,
ale pewnie zrobiłaś to sama.

Jeśli masz jakieś pytania to pisz.

Życzę powodzenia!

Rexk



Temat: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu
Czyli jednak nie potrafisz wskazać punktów do poprawienia w systemie, gdyż
nawet go nie znasz. Zdążyłeś za to go solennie skrytykować, by w poście nr 285
poprosić o to, by ktoś Ci ten system wytłumaczył i to jewszcze na twoich
warunkach - w internecie, gdzie - jak udowodniłeś - każde słowo można
interpretować po dwakroć. Normalnie plan biznesu trwa około godzinki i
przedstwaia się na nim tylko główne załozenia, by drugą godzinę tłumaczyć
podstawowe szczegóły i odpowiadać na pytania. Przez internet nikt jeszcze nie
zrobił tego biznesu i mnie to nie dziwi. Oceniasz film po zwiastunie.
Co do ataków - hmmm ... Jeśli ktoś cos atakuje, to niewiedzę i puistosłowie z
niej wynikajace.
Jeśli chcesz jasnej odpowiedzi, to ja masz:
Marża wynosi 30% - VAT - Sprzedając towary za 1300 zł brutto, zarabiasz niecałe
1000. Ale nie chodzi o sprzedaż towarów, ale o organizację tej sprzedaży
(Pojęcie z wyższej półki prawa handlowego i nawet nie podejmuję sie tlumaczenia
ci tego pojęcia)
Druga część zarobków - i o nią chodzi - to partycypacja w dochodach producenta.
i tu zarobki są nieograniczone w górę,. podparte cieżką wieloletnia pracą,
strategią, doswiadczeniem. Można spokojnie wyciagnąć pi razy oko około 300 000
euro miesięcznie.

I teraz przykład - jeśli masz 1 linię - solidna grupę (choćby diamentową), a ty
nie robisz nic, to zarobisz pi razy oko - ZERO ZŁOTYCH, pomimo, ze masz
ludzi "pod sobą". Niezła ta piramida, gdzie ci "frajerzy" pod tobą pracują,, a
ty dostajesz "aż" ZERO. Oplaca się.

Masz rację, ze wiele błędów, niedomówień wynika z niedoinformowania. Im więcej
wiesz o Amway i bardziej widzisz to od kuchni, mtym bardziej jesteś zachwycony
tą ideą. Masz 100% racji w tym momencie. Ale nie szukaj informacji na forum.
Wybacz, ale nie da się. Do fryzjera też chodzisz osobiście, bo pzrez internet,
czy telefon sie nie da.
Wiele informacji znajdziesz tu:
www.amway-europe.com/default.asp?zone=WhoIsAmway&lan=pl&num=1




Temat: pub
Nie chciałem Cię zniechęcać lub nawet zachęcać:)
Przedstawiłem Ci po prostu rzetelne (i)nformacje. I to nawet nie wszystkie,
tylko pierwsze lepsze z brzegu. Gastronomia to jest biznes wyjątkowo dochodowy.
Przy dużym nakładzie pracy, odrobinie szczęścia i racjonalności biznesowej,
można mieć niewyobrażalne (dla małych firm) obroty... Choć ci, którzy klepią
biedę prowadząc puby i kawiarnie mają inne zdanie.

W każdym razie sam widziałeś, że dwumilionowa inwestycja zwróciła się w trzy
miesiące. Potrafisz sobie wyobrazić, jakie kwoty w tym przypadku wchodzą w
grę???

Bolesną stroną tego interesu jest to, że trzeba mieć pieniądze na start. I to
niemałe pieniądze. Mniejsze - przy otwarciu baru z hot dogami i zapiekankami.
Większe-przy kawiarni. Jeszcze większe- przy pubie i restauracji, a już ogromne-
przy budowaniu czegoś od początku. Choć w tym wypadku pojęcie „ogromne” jest
bardzo względne.
Wiem o ludziach, którzy na przykład wykładali 150 tysięcy na początek, a potem
rozsądnie prowadząc interesy (między innymi leasingi, kredyty) doprowadzili do
6-krotnego wzrostu wartości swojego lokalu. I to wszystko w ciągu trzech lat.
Są (i)nformacje o różnych (alternatywnych) sposobach prowadzenia tego typu
działalności. Możliwości jest dużo – potrzebna jest tylko wiedza i odwaga.

Jak byś się czuł gdybyś usłyszał – WCHODŹ w ten biznes – BĘDZIESZ bogaty!!
Wynająłbyś lokal. Zacząłbyś w niego inwestować, a potem okazuje się, że w pół
drogi toniesz w długach. Rzetelne (i)nformacje na początku to podstawa – nie
zachęcające lub zniechęcające – ale prawdziwe.

Czasami sobie myślę, że Biblia powinna się zaczynać od słów „Na początku była
informacja” ;)))

Swoją drogą nie możesz się tak poddawać. Przecież nawet nie zacząłeś na dobrą
sprawę nic robić. Rezygnujesz przy przygotowaniach do biznes planu? To co
będzie jak wyjdziesz z trzeciego banku, który nie da Ci kredytu na klimatyzację
w Twoim pubie???
Pomyśl...
Może zacznij od czegoś mniejszego?
Może coś wynajmij i zbieraj kapitał na ten wymarzony pub?
Może... Może... możliwości jest wiele.
Powodzenia

(i)Fabrykant




Temat: EXPO 2004 anulowane! Szanse Wroclawia maleja.
Gość portalu: Wernyhor napisał(a):

> woyytek napisał:
>
> > Jakbys chcial to wszystko wybudowac od zera jak we Wroclawiu
> > to te 3mld euro planowane przez Wroclaw na pewno by nie wystarczyly.

To oczywiste! I pewnie wlasnie dlatego nikt we Wroclawiu nie zamierza urzadzac
Expo z paryskim, czy chocby hanowerskim rozmachem! :)

>
>
> wystarczy 3 mld euro
> powtórzę-plan finansowy expo jest bardzo dobry(zaaprobowany prze BIE)
> no i co z tego,że Paryż już posiada infrastrukturę wystawienniczą
> Hannower też posiadał a mimo to połowa państw wybudowała własne pawilony
> co zostało przewidziane we wrocławskim expo(za 800 mln euro)

No wlasnie, co z tego? Biznes plan wroclawskiego Expo zaplanowano widac
wystarczajaco bezpiecznie skoro swiadoma doswiadczen m.in. Paryza i Hanoweru
komisja BIE przyjela go z tak duzym uznaniem!

A propos, nie chce Cie martwic Wernyhor, ale najwyrazniej odpowiedziales sobie
wlasnie na pytanie ktore nastepnie zadales kilka postow nizej, i to raptem
tylko po jednym dniu! Mowie Ci, nawet poznanskim stachanowcom nalezy sie czasem
odpoczynek! :)

>
> być może francuzi w swoich obliczeniach expo nie uwzględnili wpływów jakie
> osiągnęliby z większych podatków,VATu etc.
> wtedy impreza by im się zwróciła!

Zeby Cie uspokoic co do obecnych imprez, polecam lekture postu reda,
zaznaczonego na czerwono zebys latwiej znalazl. Sa tam wyjasnione roznice
miedzy imprezami o ktorych mowimy.
Oczywiscie zawsze mozesz powrocic do porownywania wierzby z jablonia i
wynikajacych stad konsekwencji, ale to juz przynajmniej nie bedzie kwestia
niewiedzy tylko intencji... :)

>
> poza tym-Polski nie stać na niepodejmowanie wyzwań!!!

To sluszne slowa! Zreszta swietnie pojal je Lechita, oczywiscie reagujac na
swoj sposob, po poznansku, czyli zadajac odebrania staran o Expo Wroclawiowi na
rzecz Poznania :)

>
> Pozdrawiam!

Pozdrawiam! :)



Temat: Miasto kontra Ekologiczny Zieliniec
Czekam na dokumenty dot. reklamy i domniemanych ko
> Działania mające na celu przekonanie opinii publicznej o konieczności
> zachowania dorobku ponad 100 lat historii poznańskiej komunikacji miejskiej
> są pierwszym krokiem na drodze do utworzenia Muzeum. Opracowanie biznesplanów,
> kalkulacji, pozyskiwanie fundszy i sponsorów - to etapy kolejne, do których
> po mału się przymierzamy.

Mówiłem, że ci ludzie nie mają zielonego pojęcia o biznesie. Powyżej wyraźnie
piszą, że najpierw będą nas przekonywać (czym?), a _potem_ stworzą biznesplan.

Czyli sami nie wiedzą ile muzeum będzie kosztować, czy ma rację bytu i czy
będzie lepszym wyjściem niż np. wspomniany hotel czy inna inwestycja. Zapewne
pytanie, czy muzeum podzieli los Muzeum Bambrów jest zdecydowanie za trudne dla
panów miłośników żelaznych kółek.

Przy okazji, nie rozważaliście planów umieszczenia muzeum na Madalińskiego?
Teren tańszy i mniej atrakcyjny dla inwestorów.

> Już po raz kolejny rzucasz publicznie jakieś teksty o "kontaktach",
> "nielegalnych reklamach" itp. Uważaj - bo w moim przekonaniu są to zwykłe
> oszczerstwa i pomówienia, i jak tak dalej pójdzie to podejmiemy odpowiednie
> kroki przewidziane prawem!

W porządku, pozwijcie mnie, ale najpierw pokażcie fakturę za reklamę umieszczoną
swego czasu na mpk.poznan.pl, lub akt darowizny od miasta. Jako podatnik chcę
konkretnie wiedzieć ile miasto wydało lub zarobiło na tym. W przeciwnym wypadku
zabiorę się za sprawę domniemanych kontaktów KMPS z urzędnikami poważniej i
dojdę do tego jakim prawem ktoś umieścił reklamę na stronie MPK. Wtedy wasz
kolega może podzielić losy wielu bezrobotnych, więc lepiej spieszcie z
wyjaśnieniami.

Przypominam, że w przeciwieństwie do np. MPK w Łodzi, MPK w Poznaniu nie jest
spółką, czyli żądanie przedstawienia takich dokumentów nie narusza tajemnicy
firmowej.

> Tak więc - jeżeli masz jakieś dowody działań niezgodnych z prawem -
> to nas pozwij, a jezeli nie - to przestań publicznie nas pomawiać, bo skończy
> się to pozwem z naszej strony

Niecierpliwie czekam na dokumenty dotyczące reklamy - mój email to
dontspamme@sitefinder.pl



Temat: Czy potrafisz wpływać na ludzi?
ŻENUJĄCO GŁUPI TEST!
Scyzoryk sie sam w kieszeni otwiera jak czytam taką ciemnotę...

Już mniejsza o to że opisane w teście sposoby postępowania są w większości
taniutkimi chwytami obliczonymi na dość ograniczonych ludzi (mam nadzieję że ci
którzy mają odmienne zdanie na temat testu nie wezmą tego do siebie).
Najbardziej rozwalił mnie tekst że jak się komuś zasugeruje że ignoranci z kadr
którzy wyznaczają godziny pracy nie wiedzą czego potrzebuje firma, to ten ktoś
będzie chętnie pracował po godzinach.. Ha ha ha!! Gdyby mi ktoś z czymś takim
pojechał natychmiast nabrałbym niechęci do tej osoby, a nie do kadr. Całe
szczęście że nie mam tak głupich szefów..

Ale najbardziej wkurza mnie jak jakiś niedouczony psycholog zabiera się za
finanse nie mając o nich zielonego pojęcia - że jak ktoś nie spłacił kredytu to
mu się nie daje następnego i jeszcze jakieś pierdoły że za socjalizmu tak się
topiło pieniądze. Socjalistyczne myślenie zaprezentowała właśnie autorka tego
pytania. W każdej cywilizowanej gospodarce o przyzaniu kredytu decyduje tylko i
wyłącznie jego ryzyko. Owszem, jeżeli ktoś w przeszłości nie spłacił kredytu,
może to być ostrzeżeniem świadczącym o wysokim ryzyku ale wcale nie musi,
jeżeli np. w przeszłości ten ktoś nie spłacił kredytu bo np. nastąpiło
załamanie popytu na produkty jego firmy, ale teraz ma wiarygodny biznes plan
(słyszała może pani autorka o czymś takim?) i na dodatek oferuje dobre
zabezpieczenie to normalny bank przyzna mu kredyt bo po pierwsze będzie mógł na
tym zarobić a po drugim będzie miał większe szanse odzyskać stary kredyt! Może
socjalistyczny bank zachowa się inaczej..




Temat: Nowy hotel powstanie pod Wawelem
Gość portalu: Ewa napisał(a):

Kasiu.

> moja alergia na kicz szczegolnie w jego /Wawelu/ okolicach siega
> apogeum.

To tak ja moja. Z tym ,ze ty kiczem zmieniajac nicki nazywasz to co powstanie a
ja to co jest w tym miejscu.

> a inwestorzy powinni sie zastanowic nad zmiana jezeli
> to mozliwe -biorac pod uwage glosy tylu sprzeciwow chocby na Forum.....

Inwestorzy dokonali dobrego wyboru a twoje rady tchną "komunizmem" mniej wiecej
na wysokosc tego hoteliku. Sprzeciw jest istota tego forum i nie podlega ryzyku
jakie podejmuja inwestorzy a musieli by postardac zmysły zeby kierowac sie
opiniami tu wyrazanymi.

> Bo sorry
> brakiem zdrowego rozsadku jest wylozyc pieniadze na byle co W TAKIM MIEJSCU
> ........ przeciez za te same pieniadze moze powstac cos naprawde urzekajacego

Mysle ze wiesz co to jest biznes plan, renta gruntowa itp. bo to dosc
powszechne znane pojecia w NYC. Obecnie stojacy na rogu Placu Na Groblach kicz
własnie z tych obiektywnych powodów podlega rozbiorce, bo poza tym ze jest
brzydki co jest oczywiscie wzgledne jest ekonomicznie nie do utrzymania.

> dlaczego nie zostal ogloszony np.konkurs na projekt

Bo inwestor tak zdecydował i miał święte prawo zlecic projekt uznanym
architektom. Jak sie cos chce proponowac inwestorowi to najlepiej samemu nim
zostac i pokazac jak to sie robi a moze inni wezma z ciebie przykład.

> Dlaczego nie wybudowac
> czegos co przetrwa dluzej i moze miec swoja historie niz cos co predzej czy
> pozniej zostanie wyburzone bo nie da sie ukryc ze taki jest los tego typu
> architektury

Taki los (wyburzenia) dotyczy całej istniejącej architektury a nie tylko tego
budynku bo jest ona żywa i zmienia sie tak jak zmienia sie społeczeństwo i
ekonomia. Jako krakowianka wiesz, ze ten kwartał zmieniał się wielokrotnie zeby
nie odsłac cie do twojeo watku na Forum o Placu Na Groblach.

> W przyszlym roku wybieram sie na
> wakacje do Krakowa

No to bedziesz mogła ocenic sama czy twoje obawy były słuszne. Znalec inwestora
który kupi ten hotel i wyburzy a wy wybudujecie to cos .... niezwykłego.
Jest tez taki wiekszy Hotel w poblizu co czeka na to cos ..... i nazywa sie
Forum (no kiedys tak sie nazwał bo dzisiaj jest juz tylko stelazem na bilbordy)

> Pogode w NY mamy
> iscie polska w tym roku............

no ale u nas nie jest tak wilgotno ):




Temat: OD CZEGO ZACZAC PRZY ZALOZENIU SKLEPU?
Zainwestuj w onepress.pl/ksiazki/sklep2.htm Warto, szczególnie dla osoby, która nie ma zielonego pojęcia od czego zacząć. A warto sobie zrobić chociaż mini biznes plan.
Co się chce sprzedawać, czy znajdę dostawców, jakie marże, pozaglądać KONIECZNIE do sklepów konkurencji, ile można przeznaczyć na oprogramowanie, na towar (szczególnie na początku, gdzy wszyscy dostawcy będą chcieli przedpłaty lub gotówki).

Zapytaj samą/samego siebie, co lubie, na czym się znam, a nie co będzie przynosić zyski! Chybione jest Twoje pytanie związan z popytem na towary, bo niewiele osób ma sklepy duże (tym zajmują się już raczej hurtownie, sklepy sieciowe itp) i one ci raczej nie napiszą, że sprzet kuchenny schodzi rewelacyjnie, a gorzej z rowerami na przykład ;)
Każdy z nas raczej obiera jedną branże, na której się dobrze zna i rzadko kiedy ma porównanie do wyników konkurencji.

Jak już będzie wiadomo co i jak, ile ma się na to kasy, potencjalnych dostawców, to porozglądać się za oprogramowaniem.
Później założenie firmy, zakup sprzętu, założenie sklepu.

To oczywiście w ogromnym uproszczeniu. Na początek zawsze warto zrobić jedno - zacząć handlować na allegro. Zobaczy się, jaki jest popyt na towary, jak zachowa się konkurencja, czy nas to cieszy i czy mamy zarobek.
Oczywiście za długo nie warto tak handlować, bo Urząd Skarbowy na pewno Cię odnajdzie ;) Ale na początek parę rzeczy można wystawić.
Zarobek w takiej formie traktować z przymrużeniem oka, bo później dojdzie ZUS, opłaty za telefon itp.. Ale i sprzedaż w sklepie zazwyczaj jest już na większą skalę. Oczywiście nie na początku, bo tutaj może być przeróżnie.




Strona 1 z 4 • Zostało wyszukane 122 wyników • 1, 2, 3, 4
 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates