Biżuteria patriotyczna

Podobne podstrony
 
Widzisz posty wyszukane dla frazy: Biżuteria patriotyczna




Temat: troche o bizuterii patriotycznej
Witaj Hmarku!
Co prawda pytanie nie było adresowane do mnie, ale dodam swoje 3 grosze. Może dlatego, że "biżuteria stanu wojennego" to moje pierwsze realizacje.
Miesiąc po rozpoczęciu mojej przygody ze srebrem ( w lutym 1982 roku ) zwróciła się do mnie koleżanka z uczelni z prośbą o wykonanie kolczyków z symbolem SPW (Solidarność Polski Walczącej). Następną pracą była bransoletka z napisem "SOLIDARNOŚĆ" w postaci blaszki i łańcuszka. Potem - srebrne oporniki ze środkową częścią wykonywaną z gagatu, hebanu, czarnego korala. W sumie wykonałem ok. 30 oporników, kilkanaście par kolczyków SPW, kilkanaście brosz z napisami "Solidarność", "Jestem Polakiem", "NIE", symbolem SPW wycinanym z blaszki próby 875 ( 84 zołotniki - blacha pochodziła ze srebrnych sztućców do dziczyzny z roku 1905 ) w dwóch formach: element wycięty z blaszki stawał się drugą broszą. Oraz ok. 40 pierścionków pr. 800 - obrączka była z drutu, przylutowana blaszka literą S w stylizacji logo Solidarności.

Dlaczego o tym piszę? Pośrednio odpowiadając na Twoje pytanie. O ile wiem nie odbyła się żadna "podziemna" wystawa sztuki złotniczej, ale w spotkaniach grup "opornych" często uczestniczyły symbole nawiązujące - jak sądzę - do tradycji biżuterii patriotycznej. Nie jestem pewien, ale chyba określano te prace terminem "biżuteria oporu". A najbardziej znanym miejscem, w którym można ją było nabyć była mała pracownia grawerska na ul. Piwnej - podobno bardzo grymaśna i nieterminowa. Kto wie, może stąd takie zainteresowanie moimi nieporadnymi próbami?

Mariusz



Temat: PIERWSZY KATALOG STFZ
@ ring925 - mysle sobie, iz warto jako zasada okazywac szacunek nieslychanemu wysilku tak tworcow katalogu jak i autorom i pracom publikowanych, za ktorych oryginalnosc ponosi kazdorazowo odpowiedzialnosc sam autor.

Warto zdawac sobie sprawe iz STFZ jest stowarzyszeniem, gdzie caloksztalt prac wykonywanych jest przez niewielka ilosc osob w trybie pracy spolecznej. Nie wykluczam iz rzeczony katalog zostal stworzony przez dwie osoby w czasie wyjetym z zajec zawodowych, opiekowania sie rodzinami, etc. Za darmo; bez jakiejkolwiek "kasy".

W wypadku niektorych artystow - wszak zwyklych ludzi, podlegajacych przypadlosciom ludzkich normalnych losow dobrze jest zdobyc sie na refleksje, iz moze ktos jest bardzo chory, lub jego wnuki wymagaja stalej, nieustannej troski. Jak powiedzial Giacometti *): "wpierw sie jest czlowiekiem, potem poeta, na koncu - artysta". Osobiscie wole prace stare, lecz na poziomie zamiast nowosci za wszelka cene.

A opornik jako element bizuteryjny jest ostatnim jak na razie rozdzialem polskiej bizuterii patriotycznej, nurtu wiodacego sie gdzies od tzw bizuterii czarnej z czasow Powstan Narodowych XIX wieku; oporniki noszono po stanie wojenym 13 grudnia 1981 roku. Wiekszosc zachowanych w kolekcjach muzealnych egzemplarzy bizuterii patriotycznej z opornikami jest anonimowa; tym bardziej gratuluje Mariuszowi takiej pracy autorskiej.

Jak zawsze

Jacek A. Rochacki

*) Alberto Giacometti (1901 - 1966) - jeden z wybitniejszych rzezbiarzy XX wieku.





Temat: medal 200- lecie oswobodzenia Wiednia Wacława Głowackiego
Bardzo dziękuje za tą garść informacji.
Na temat Wacława Głowackiego też troszku poczytałem oraz odwiedziłem stronę Muzeum w Kazimierzu Dolnym , ale i tak wielkie dzięki za pomoc.
Jeśli chodzi o biżuterię patriotyczna to wiem , że było tego dużo , sygnety , zawieszki , medale itp.
Co do tego medalu to sądze , że aż tak wiele tego to raczej się nie zachowało gdyż często by były wystawiane na jakiś aucjach i nie osiągały by cen takich jak np. na CoinArchivers. Oczywiście mogę się mylić , ale zawsze mogę liczyć na kolegów z forum , którzy mnie napewno wyprowadzą z błędu

Jeszcze raz dziękuję i pozdraiwam
boro



Temat: mundury Powstańców Wielkopolskich
w kwestii rozetek i orzełków, rozetki nie były regulowane żadnym przepisem, często pojawiały się również kokardy przypinane na płaszcze na lewej piersi, co się tyczy orzełków, były one dowolne, często z biżuterii patriotycznej, pamiętajmy, że pierwsze rozkazy w tej kwestii pojawiły się dopiero w styczniu, proponowałbym się tego właśnie uregulowania trzymać mimo wszystko. Ale powolę sobie ten temat rozinąć szerzej za kilka dni. Puki co, postaram się wkleić skan z książki.



Temat: 90. Rocznica odzyskania niepodleglosci
Piędziesiątka piędziesiątką a cicho tu jakoś o dwusetce. Tymczasem jej cena na aukcjach coraz częściej przekracza 1600 PLN i to pomimo faktu, że mamy okres przedświąteczny kiedy to domowi "inwestorzy" częściej ze złota wybierają biżuterię, gdyż ta położona pod choinką zwykle znajduje większe uznanie u pań niż monety choćby nie wiem jak patriotyczne



Temat: Solniczka Celliniego
Panie Jacku!
prosze pisac czesciej
ja chetnie dowiedzial bym sie wiecej o bizuterii patriotycznej i bizuterii w stanie wojennym. podobno byla gdzies jakas wystawa zamknieta przez ub chyba w jakims kosciele.



Temat: Quiz Historyczny II
Witaj Colu

Czy chodzi może o nadawane przez Tadeusza Kościuszkę pierścienie "Ojczyzna Obrońcy Swemu"?

Dały one początek tzw. biżuterii patriotycznej.

Ale pewnie nie trafiłem....



Temat: Troche NTG, apropo boukuna


 1982 - uruchomił na masową skalę produkcję biżuterii
patriotycznej, co spowodowało 27 rewizji i zatrzymań;


:DDDDDDDDD





Temat: Troche NTG, apropo boukuna
Tylko ktoś kto nie zna Pana Leszka może tak krytycznie się wypowiadać!
Prosze poświęćcie nieco czasu aby zapoznać się z jego niedługim, ale
wybitnym dosjer:

Zawód: wydawca, złotnik; urodzony: Węgrów, 19.01.1957; synowie: Karol
(1982), Maciej (1986); pochodzenie: rodzina ziemiańska herbu Abdank (jeden z
najstarszych polskich herbów), rodowód potwierdzony od XVI wieku, wśród
przodków wiele osób duchownych (obecnie brat - ksiądz), akcenty
patriotyczne; kariera: 1979 - po siedmiu latach praktyki w wieku 22 lat
został najmłodszym dyplomowanym złotnikiem w powojennej historii Polski;
rozpoczął działalność gospodarczą kontynuując rodzinne tradycje
rzemieślnicze; 1982 - internowany za ustawianie i finansowanie podziemnych
drukarni; 1979-92 prowadził firmę złotniczą, która na początku lat 90. była
największa w Europie; 1982 - uruchomił na masową skalę produkcję biżuterii
patriotycznej, co spowodowało 27 rewizji i zatrzymań; 1991-93 - poseł na
Sejm RP, prezydent Polskiej Partii Przyjaciół Piwa, czł. pięciu stałych
komisji; 1994 - wydaje "Bezprawie" i "Odsiecz - Prawo a Fakty" oraz
współtworzy "Forum Walki z Bezprawiem", walczące z nadużyciami w wymiarze
sprawiedliwości; 1995 - start w wyborach prezydenckich; 1998 - wydał
pierwszy numer tygodnika "Tylko Polska"; wydawca tytułów o opcji narodowej i
ponad 1000 książek, w tym 50 swojego autorstwa; Medale za prace jubilerskie,
wyróżnienia i odznaczenia, dyplomy i medale sportowe (Rajdowych Mistrzostw
Polski). Prezes Polskiej Partii Narodowej, Polskiego Stowarzyszenia "Nie dla
UE" i Stowarzyszenia Przeciwko Antypolonizmowi; hobby: historia,
gemmologia - kolekcjoner, podróże (zwiedził 130 państw), fotografia.

Czy ktoś chce go jeszcze skrytykować?

~Obrońca Praw Obywatelskich
~boukun
                                        www.PolskaPartiaNarodowa.pl

;-)





Temat: Poniemieckie skarby
Na stronie o odkrywcach piszą że potomek lub znajacy pewną tajemnicę .......
.."...dopytują się w oddziałach Archiwów Państwowych, czym interesują się petenci zza Odry i Nysy. Dane nakładają na mapy Dolnego Śląska, Wielkopolski i Pomorza, po czym śmigają w teren. Dyskretnie przeszukują wybrane obiekty: kamienice, dwory, pałace, stare fabryki. Próbują sprawdzić, czy składający roszczenia chcą odzyskać dawne mienie (co w świetle obowiązujących międzynarodowych umów jest niemożliwe), czy pragną przybyć w innym celu. – Pewien przedsiębiorca z Hamburga bardzo chciał przenocować w pałacu w Wojcieszowie koło Jeleniej Góry – relacjonuje Stachu. – Twierdził, że jego rodzina jest spokrewniona z dawnymi właścicielami obiektu. Kierownik Gospodarstwa Hodowli Zarodowej, który w imieniu Stadniny Koni w Strzegomiu zarządzał pałacem, wynajął mu pokój. W nocy Szwab zniknął. Rano znaleziono sporą dziurę w kamiennej ścianie obok przewodu kominowego. Czort jeden wie, co tam było. – Szwab dobrze wiedział – dodaje Arek. – Niemcy przyjeżdżają na stare śmieci. Proszą, żeby zostawić ich sam na sam z przeszłością we wnętrzach, w których spędzili dzieciństwo i młodość. To wybieg, chcą poszperać i otworzyć stare schowki – opowiada Zocha. – Często są to rupiecie bez wartości historycznej, czasem biżuteria, niekiedy pieniądze od dawna nic niewarte albo obrusy, zastawy stołowe i podobne pierdoły – wylicza Stachu. – Jak uczy praktyka, mienie ukrywane było w bańkach po mleku, słojachweckach, a nawet odwróconych wannach. Zakopywali je w ziemi, zamurowywali w ścianach, czasem ukrywali w tajnych pomieszczeniach. Zdarza się jednak, że byli właściciele przybywają po wartościowe przedmioty. Czasem ubiegamy ich, a jeżeli odkrywamy przedmiot zabytkowy, informujemy służby konserwatorskie. Nie chcemy dopuścić, żeby taki zabytek został wywieziony. To nasz patriotyczny obowiązek. W Alzacji i Lotaryngii Niemcy wykupują swoje stare posiadłości. Spora część tych obiektów nie zostaje zagospodarowana. Pytanie retoryczne – po co to robią? Stachu, Arek i Zocha jako patrioci zwrócili się o pomoc do hiper-patriotów: do Ligi Polskich Rodzin, Samoobrony i Konferencji Episkopatu Polski. Wszyscy ich olali. Postanowili działać na własną rękę. – O słuchaj teraz – woła Arek– tu, pod tą starą lipą coś jest. Do cholery, coś dużego! Ale teraz nie mogę tego wykopać, bo mnie wsadzą albo przywalą grzywnę. W nocy Niemiaszek przyjedzie i wywiezie. Jak wejdziemy do Unii i na granicy nie będzie kontroli celnej, to dopiero nas wyruchają.".....



Temat: Sesja naukowa poswiecona bizuterii 17-18 marca 2005, Amberif
Aby nie sprowadzac tematu Droga Tworcy do Odbiorcy do spraw czysto komercyjnych, wlasnie tutaj zamieszczam program trzeciej edycji ogolnopolskiej sesji poswieconej bizuterii i zlotnictwu organizowanej przez Torunski Oddzial SHS przy najblizszym Amberiffie.

Klaniam sie milo, zapraszam osoby ktore beda na Amberiffie obecne. W ramach sesji wyglosi swoj referat np. dr. Slawek Fijalkowski, bedzie okazja do polemiki.

jar

===

VI Sesja Naukowa z cyklu Rzemiosło artystyczne i wzornictwo w Polsce,
pt. TREŚCI, TEKSTY, PRZESŁANIA. BIŻUTERIA W POLSCE

Toruński Oddział Stowarzyszenia Historyków Sztuki,
Międzynarodowe Targi Bursztynu, Biżuterii i Kamieni Jubilerskich AMBERIF,
17-18 marca 2005 roku

Patronat medialny: Polski Jubiler,
Zegarki i Biżuteria

PROGRAM
17 marca 2005
godz. 10.00 Powitanie

godz. 10.15
1. dr Ewa Letkiewicz, Polskie klejnoty koronacyjne. Rekonstrukcja wirtualna

2. Jerzy Żmudziński, Złotnicze ozdoby stroju i elementy jubilerskie w złotnictwie krakowskim czasów gotyku
3. prof. Krzysztof M. Kowalski, Gotyckie pierścienie z inskrypcjami odkryte w Gdańsku i okolicach
4. dr Andrzej Gulczyński, Insygnia biskupów. Zarys problematyki ikonograficzno - prawnej
dyskusja, przerwa

godz. 13.00
5. Michał Myśliński, Regestr y Taxa Kleinotow Rzeczypospolitey
6. dr Jarosław Dumanowski, Przepych i tezauryzacja. Biżuteria w inwentarzach ruchomości szlachty wielkopolskiej z XVIII wieku
7. prof. Anna Sieradzka, Biżuteria Polek w świetle literatury pięknej XVI-XVII wieku
dyskusja, przerwa obiadowa

godz. 16.00
8. Barbara Dolczewska, Zygmunt Dolczewski, Staropolska biżuteria w zbiorach kórnickich
9. dr Magdalena Piwocka, Dariusz Nowacki, Klejnoty dewocyjne w zbiorach wawelskich - nowe nabytki
10. Renata Sobczak-Jaskulska, Wielkopolski skarbczyk A. D. 1928. Biżuteria od 2. połowy XVI wieku do roku 1928 w koronach cudownego obrazu Matki Boskiej z Dzieciątkiem w kościele oo. filipinów w Gostyniu

11. Antoni Chodyński, Proces stulecia o klejnoty węgierskie w 1. połowie XIX w. w Warszawie
12. Małgorzata Szuman-Gorczyca, Biżuteria ?parlante? czyli dalsze losy biżuterii sentymentalnej
13. (+ niewielki komunikat nt. nowych ustaleń dot. złotników konińskich, na podstawie archiwaliów)
dyskusja

18 marca 2005
godz. 10.00
14. Jan J. Dreścik, "Boże nie opuszczaj ich nigdy". Przyczynek do dziejów biżuterii patriotycznej
15. Monika Paś, Bransoleta Jadwigi Łuszczewskiej Deotymy w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie
dyskusja

16. dr Sławomir Fijałkowski, Sztuka komunikacji
17. Jacek A. Rochacki, O młotkach złotniczych
dyskusja, przerwa

godz. 13.00
18. Giedymin Jabłoński, Sztuka biżuterii - biżuteria sztuki. Garść refleksji po trzydziestu pięciu latach błądzenia po pięknej, dziwnej i pełnej niespodzianek krainie
19. Cezary Łutowicz, Krzemień pasiasty - w zarysie
20. Krzysztof Dunajewski, Działalność firmy Thompson w Polsce - dzieje i wyroby
dyskusja, podsumowanie i zakończenie obrad



Temat: Nowy rok szkolny
Witam tych, co nadal do szkoły chodzą. Niestety, ale okrutna machina degeneracji młodocianych umysłów ruszyła pełną parą.

W tym to-picu piszcie co chcecie Swoje wrażenia, bluzgi, opinie czy obietnice.

No więc ja zaczynam edukację w pięknym (grafiti, zdarty tynk, syf) liceum im. Janusza Korczaka, znanym wszystkim w Wieluniu jako pedał Nie jest tak źle - już polubiłem tą szkołę, ale wyglądem nie grzeszy Specyficzny klimat.

Obiecuję sobie, że będę mniej chlał. Tyle co do Jarpenowskich obietnic.

A słyszeliście może list od Pana Ministra Edukacji?


Szanowni Państwo,
Dyrektorzy, Nauczyciele, Pedagodzy,
Pracownicy szkół,
Rodzice
i wreszcie Wy Drodzy Uczniowie!

Dzisiaj rozpoczynamy nowy rok szkolny. Pierwszy raz mam zaszczyt przeżywać ten dzień jako Minister Edukacji Narodowej. To zaszczyt, ale też odpowiedzialność za ogromne dziedzictwo, jakim jest polska szkoła.

Wiemy, jaka polska szkoła była podczas zaborów - podczas okupacji hitlerowskiej, kiedy walczyła o przetrwanie i sowieckiej, kiedy stawała się terenem walki ideologicznej. Dlatego pamiętając o przeszłych zagrożeniach, w jakich się znalazła, musimy otoczyć ją szczególną troską i wspólnymi siłami naprawić system edukacji oraz przywrócić prestiż zawodu nauczyciela. Głęboko wierzę, że jest to możliwe przy wspólnym zaangażowaniu wszystkich, którym szkoła jest droga.

W polskiej tradycji nie brakuje wzorców służby dobru wspólnemu naszego Narodu. Te przykłady odwagi i pokory, wierności ideałom i poświęcenia wyzwalały najpiękniejsze uczucia i postawy wielu Rodaków, którzy bezinteresownie ratowali polską szkołę, gdy była poddawana najcięższym próbom.

Szkoła przecież obok rodziny pełni najważniejszą rolę w wychowywaniu i kształtowaniu postaw młodych Polaków. Młodzież i dzieci są przyszłością Narodu, są tą przyszłością właśnie w oparciu o rodzinę i szkołę.

Uzdrowienie polskiej szkoły chcemy rozpocząć od wprowadzenia do Karty Nauczyciela zapisu o podniesieniu prestiżu zawodu nauczyciela poprzez nadanie mu statusu funkcjonariusza publicznego. Kolejnym ważnym zadaniem jest wzmocnienie roli szkoły w zakresie programu wychowania patriotycznego. Jestem przekonany, że gruntowniejsze poznanie naszej historii i jakże bogatego dorobku kulturowego Polski będzie kształtowało postawę patriotyczną młodzieży, jak i ułatwi jej podejmowanie śmiałych i mądrych decyzji w przyszłości. Ministerstwo Edukacji Narodowej pod patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej będzie nadzorowało przygotowanie nowych podręczników do nauki historii oraz do nauki języka polskiego. Będziemy też realizować narodowy program wyjazdów młodzieży do miejsc historycznych i miejsc pamięci narodowej.

Szkoła musi być także miejscem bezpiecznym. Dlatego dla bezpieczeństwa naszych dzieci chcemy wprowadzać program monitorowania wejść na teren szkoły. W szkolnych komputerach będą instalowane programy zabezpieczające przed szkodliwymi treściami w Internecie.

Zachęcamy też dyrektorów do wprowadzania jednolitego stroju dla uczniów. Mundurki szkolne nie tylko zwiększą bezpieczeństwo w szkołach i wprowadzą ład w ubiorze, ale jesteśmy pewni, że staną się piękną tradycją i dumą każdej szkoły.

Kolejną inicjatywą, jaką podjęliśmy, jest przywrócenie gabinetów lekarskich w szkołach, aby dzieci zostały objęte profilaktyką medyczną. Trwają już prace nad tym projektem w porozumieniu z Ministerstwem Zdrowia. Ponadto zmienią się niektóre zasady egzaminu maturalnego, m.in. system oceniania prac. Skróci się też czas oczekiwania na wyniki. W roku szkolnym 2008/2009 wprowadzimy obowiązkową matematykę na maturze.

W całym kraju rozpoczyna się w tym roku pilotażowy program nauki języka angielskiego w pierwszych klasach szkół podstawowych.

To tylko niektóre ze zmian, nad którymi pracuje Ministerstwo Edukacji Narodowej. Cztery miesiące mojej obecności w resorcie były bardzo pracowite. Mogę dziś Państwa zapewnić, że polska szkoła zmieni się na lepsze. Wiem, że polscy nauczyciele to wspaniali pedagodzy, którzy zasługują na docenienie, a nie stwarzanie im biurokratycznych barier. Dlatego już w niedługim czasie zostaną zniesione uciążliwe procedury tzw. oceny wewnętrznej. W tej sprawie w ciągu najbliższych tygodni zostanie wydane stosowne rozporządzenie.

Wszystkim życzę dobrego, pracowitego i owocnego roku szkolnego.

Roman Giertych
Minister Edukacji Narodowej

P.S. Przy okazji dziękuję tym wszystkim, którzy przesłali mi kartki z życzeniami i pozdrowieniami z wakacji.


Tak więc krótko: część zmian jest dobra. Np. to, że nauczyciele będą funkcjonariuszami prewencyjnymi, co umożliwi im karanie uczniów i śledzenie ich zachowania.. O co mi chodzi? Jak cie nauczyciel na fajkach lub na alko złapie, ma większy arsenał zachowania - może Cię za to ukarać. Wielu krzyknie że głupota, jednak porządek trzeba wprowadzać. Tu się zgodzę z Wielkim Romciem.

Jednak boję się tutaj dwóch rzeczy - podręczników do historii redagowanych przez Romcia i Lecha. Bo to mi coś śmierdzi brakiem zachowania neutralnego wydźwięku podręczników - UE może się tego czepiać. Drugą rzeczą jest wychowanie patriotyczne - dodatkowa historia po prostu. Czy już nie lepiej po prostu nie szargać imienia Polski niedouczonym ministrem edukacji niż dawać nauczycielom więcej roboty, która raczej i tak się na nic nie zda? Bo jak mogą przemawiać do ludzi bezsensowne hasełka rzucane na 'jakiejś tam lekcji', kiedy co drugi myśli jak tu spierdolić do Angli albo Niemiec?

Poza tym, wycofał się z stanowczego wprowadzania mundurków. Dyrektorzy raczej tego nie zrobią - wiedzą czym się to skończy. Jeżeli nie można szpanować ubiorem, masz przecież telefon czy biżuterie

Angielski w pierwszych klasach? Być może to dobre, skoro jak już wspominałem główną nadzieją dla Polaków jest Brytania lub Deutshland.

Na koniec tylko jeszcze dosyć niezły w teori pomysł gabinetów lekarskich w szkołach - w praktyce idą tam najgorsze pielęgniarki "odrzuty ze szpitala". Przynajmniej tak to bywa u mnie w okolicy, na przestrzeni ostatnich 10 lat

Pozdrawiam i zapraszam do commentsów [/quote]



Temat: Skarby, których nie powinniśmy oglądać w muzeum

Skarby, których nie powinniśmy oglądać w muzeum?
Joanna Grabowska2008-04-16, ostatnia aktualizacja 2008-04-16 18:21

Pokazywane w Muzeum narodowym eksponaty z ukraińskiej kolekcji Platar pochodzą w większości z nielegalnych źródeł. Polscy i ukraińscy archeolodzy są oburzeni: - To oznacza akceptację dla złodziejskiego procederu!

Wystawę "Ukraina światu. Skarby Ukrainy z kolekcji Platar" zorganizowało Muzeum Narodowe w Warszawie. Została otwarta z wielką pompą w poniedziałek z udziałem prezydentów Lecha Kaczyńskiego i Wiktora Juszczenki, a także ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego.

Twórcami kolekcji Platar są dwaj biznesmeni ukraińscy - nieżyjący już Siergiej Płatonow i Siergiej Taruta, znany z przedsięwzięć biznesowych także w Polsce. W ciągu dziesięciu lat zgromadzili oni kilkanaście tysięcy eksponatów. W Warszawie prezentowanych jest blisko 500. - Ale tych najpiękniejszych. To wizytówka Ukrainy, nie można było ich nie pokazać - mówi prof. Witold Dobrowolski, etruskolog, komisarz wystawy. Przyznaje, że wie o tym, że wiele eksponatów pochodzi z zakupów na czarnym rynku archeologicznym. - Właściciele nie kryją tego - podkreśla. - Tłumaczą, że skupując te skarby, chronili je przed nielegalnym wywiezieniem na Zachód, że kierowali się pobudkami patriotycznymi.

Lokata kapitału

Inaczej widzi to Maksym Lewada, ukraiński archeolog, były szef Instytutu Ochrony Zabytków przy ukraińskim ministerstwie kultury i były doradca ministra kultury, bratanek znanego socjologa Jurija Lewady: - To, co teraz dzieje się na Ukrainie, przybrało bardzo niebezpieczną postać. Owszem, grabieże grobów i miast sprzed tysiącleci zdarzały się i za czasów komunizmu, ale wtedy były surowo karane. Po upadku komuny i odzyskaniu niepodległości przez Ukrainę nikt nad tym jednak nie panuje. A nasze prawo mówi jasno: nie wolno posiadać i wydobywać archeologicznych zabytków bez zezwoleń, ani handlować nimi.

Lewada opowiada, że wielu nowobogackich w wolnej Ukrainie postanowiło lokować swój kapitał właśnie w zabytkach. Na czarnym rynku osiągają one horrendalne ceny: rzymska mozaika przemycona z Syrii kosztuje od 80 tys. do 200 tys. dol., gockie srebrne zapinki i ozdobne sprzączki do pasa z IV-VII w. n.e. na giełdzie w Nowym Jorku i w Niemczech - 800 dol. i więcej. Głównymi miejscami spotkań handlarzy zabytkowymi przedmiotami są dwa bazary: Sewastopolska Gorka i Kijowski Klub Kolekcjonerów. Tam raz w miesiącu zjeżdżają amatorzy "archeologii" i dokonują transakcji. - To jednak drobniejsi zbieracze, bo ci najzamożniejsi mają swoich stałych pośredników. Zabytkami handluje się też na zwykłych targowiskach. Milicja to widzi i nie reaguje. Od czasu przemian na Ukrainie nie został też ukarany nikt, kogo przyłapano na nielegalnych poszukiwaniach. Nasze prawo po prostu nie jest egzekwowane - dodaje Lewada.

Według jego informacji pięć lat temu na Ukrainie było ok. 300 prywatnych kolekcji. Większość dysponowała zbiorami od tysiąca do 5 tys. zabytków. Tylko kilka z nich jest jawnych. Można je oglądać np. w wynajmowanych salach muzealnych, kolekcję Platar choćby w Ławrze Pieczerskiej w Kijowie.

- Zgodnie z prawem jednak wszystkie te kolekcje, jawne i niejawne, są nielegalne - podkreśla Lewada. - Pokazanie części zbiorów Platar poza granicami Ukrainy oznacza zgodę na ich istnienie.

Jedni ratują, inni rabują

Przeciwna wystawie w Muzeum Narodowym jest także prof. Magdalena Mączyńska z Uniwersytetu Łódzkiego: - Widziałam kolekcję Platar na Ukrainie. Niestety, w przeważającej części ma jedynie wartość materialną, rynkową. Dla nauki, dla kultury kraju, dla archeologów te zabytki w większości zostały pozbawione podstawowej wartości - kontekstu. Zaprezentowano np. wspaniały złoty diadem, prawdopodobnie z grobu scytyjskiego. Ale to wszystko, co można o nim powiedzieć. Wszelkie inne przedmioty z tego grobowca - żelazne groty strzał, miecze, elementy odzieży, naczynia - które mogły dużo powiedzieć o pochowanym człowieku, czasach i kulturze, w której żył, zostały bezpowrotnie utracone, bo odrzucone jako mało wartościowe.

Prof. Mączyńska trzeci rok współpracuje z niemieckimi, austriackimi i ukraińskimi naukowcami w unijnym programie m.in. ratowania wczesnośredniowiecznych zabytków południowo-zachodniego Krymu. Pracują tam archeolodzy, antropolodzy, historycy i geolodzy, których zadaniem jest sklasyfikowanie i zbadanie miast z pieczarami skalnymi założonych w czasach cesarza Justyniana i istniejących do późnego średniowiecza oraz cmentarzysk z grobami katakumbowymi u stóp płaskowyżu Mangup.

- Mają one ogromną wartość dla nauki, ale są nieprawdopodobnie wprost dewastowane i ograbiane - opowiada. - Jednego roku odsłaniamy i badamy rząd grobów na cmentarzysku, a w następnym sezonie widzimy kilka kolejnych zniszczonych przez złodziei. Widok jest straszny: porozbijane płyty skalne zagradzające wejścia do katakumb, porozrzucane kości ludzkie. Rozgrabione jest wszystko, co można sprzedać na czarnym rynku - naczynia szklane, ceramika gliniana z czerwoną glazurą, miecze i groty strzał, bransolety, naszyjniki z paciorków szklanych i bursztynu, ozdobne złote blaszki do naszywania na odzież, kolczyki ze złota i z brązu, srebrne zapinki do odzieży.

Nielegalne będzie akceptowane

Właściciele kolekcji Platar zabiegali o pokazanie swoich zbiorów w Polsce już kilka lat temu. Spotkali się wtedy z odmową. - Nie zgodziłem się na przyjęcie wystawy, bo dowiedziałem się, że eksponaty były kupowane na czarnym rynku. Gdybym się zgodził, oznaczałoby to akceptację tego procederu - wspomina dr Jacek Rydzewski, dyrektor Muzeum Archeologicznego w Krakowie.

- Ja także ten opór wykazywałem - zapewnia prof. Dobrowolski. - Bo docierały do mnie nie tylko informacje o nielegalnym pochodzeniu zbiorów, ale też podważające ich autentyczność. Później jednak zobaczyłem tę wystawę we Lwowie i uznałem, że choćby z powodu jej urody należy pokazać ją szerszej publiczności.

Lewada: - Międzynarodowa akceptacja istnienia tych kolekcji doprowadzi do jeszcze większego rozwoju czarnej archeologii. Nie tylko na Ukrainie. Także na świecie.

Co można zobaczyć na wystawie w Muzeum Narodowym

Około 140 zabytków z okresu tzw. kultury trypolskiej datowanej na 4500-3500 lat p.n.e. To przede wszystkim ryta i malowana ceramika zdobiona wizerunkami zwierząt, formami astralnymi, symbolami płodności. Są też modele obiektów kultu i zwykłych domostw. Są też zabytki z czasów Kimmerów i Sarmatów: broń, uprząż konna i przedmioty użytku codziennego. Wspaniałe zbiory złotej i emaliowanej biżuterii. Wiele złotych precjozów pochodzi z grobów scytyjskich. Jest też biżuteria, ceramika i figurki z terakoty z wyraźnymi wpływami helleńskimi i rzymskimi oraz zabytki z okresu bizantyjskiego i Rusi Kijowskiej.

Źródło: Gazeta Wyborcza


 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates